Józef Worowski artykuł w prasie 1869

Kurjer Codzienny R5 nr 179 17 sierpnia 1869
Treść dokumentu:

— Wspomnieliśmy w naszem piśmie o wznoszącem się w Warszawie zabudowaniu, pomieścić mającem fabrykę tkanin wełnianych, jedwabnych i włosianych p. Worowskiego, lecz jeszcze raz wracamy się do tego przedmiotu, do czego nas skłania wzgląd, żs przedsiębierstwo p. Worowskiego, nie jest jedynie osobistą spekulacją, ale jest nawet ekonomicznego dla kraju znaczenia; —że kieruje nim i szlachetna myśl przysłużenia się krajowemu przemysłowi i upodobanie w tkactwie, rzemiośle, zbyt trudno dającem się odgraniczyć od sztuki. P. Józef Worowski, Warszawianin, który od lat blizko 30 prowadzi u nas fabrykę pięknych tkanin, w młodości swej z zamiłowaniem i wytrwałością pracował był w Niemczech, a zwiedziwszy następnie zakłady swego fachu w tym kraju i we Francji, powrócił do Warszawy, gdzie w r. 1841 za łożył pierwsze swe sierobnie (warsztaty). Przez pierwsze lat 7 mieściły się one w domu Schola, przy ulicy Marszałkowskiej, a przez następne lat 7 w domu Weicherta, przy ulicy Smutnej (obok placu wojennego,)—nateraz zaś mieszcząj się już od lat 17, we wsi Lipkowie pod Warszawą, w zabudowaniach, gdzie niegdyś istniała fabryka pasów litych Paschalisa.
Przez przeciąg tych lat 30 pracy, każdy wynalazek w tkactwie, jaki uczyniono na zachodzie Europy, był przedmiotem badań p. Worowskiego, a wiele z takowych szczęśliwie przez niego przyswojonych zostało. Jeżeli weźmiemy na uwagę, za pan Worowski pierwszy zaczął wyrabiać krajowy Utrecht, dziś tak używany przy wyrobach tapicerskich,—modne tkaniny naśladujące baranie futro i t. p., już tem samem mamy normę badawczej jego pracy i pożytku z takowej dla ekonomji krajowej. Obecnie tenże zajmuje się zbadaniem dokładnem drukowania dywanów angielskich, z któremi już współzawodniczyć zaczął.
Cieszy nas, że p. Worowski powiedzieć może, iż praca jego jest cenioną, bo i wyroby jego, jak np. obicia na meble, bez względu na zagraniczną konkurencję, do tutejszych pałaców stale używane by wają, i na wystawach krajowych w r. 1842 i 1857, medalami złotemi nagrodzone zostały,—i wreszcie znajduje p. Worowski sposobność do ciągłego rozwijania zakładu, który szczególnie sobie upodobał. Nowo murująca się budowla (przy ulicy Krochmalnej nr 45), około 50, łokci długa a 24 łokci szeroka, będzie o suterenie, parterze i piętrze. Mieścić ma duże sale, przeszło 30 łokci długie, a 20 kilka szerokie, żelaznemi kolumnami podparte, prze znaczone jedymie na ustawienie 32 warsztatów Jaquarda,—farbiarnię parową, wodociąg własny, kantor, składy materjałów i deseni, i mieszkanie właściciela. Pian takowej nakreślił i budową kieruje p. Kosakowski, budowniczy, roboty mularskie wykonywa p. Onufry Waligórski, a ciesielskie pan Jurczvński.
Józef Worowski artykuł w prasie 1869 1
Józef Worowski artykuł w prasie 1869 2
Józef Worowski artykuł w prasie 1869 3
Źródło:
Biblioteka Cyfrowa Biblioteki Narodowej Polona.pl link
Cytowanie:
artykuł, Kurjer Codzienny 1869 R5 nr 179 s. 2-3