Zamość 1813 Jadwiga Nadzieja

Zamość jest miejscem gdzie się przeplata lewa (ojczysta) z prawą (matczyną) stroną drzewa genealogicznego. I to ponad 150 lat wcześniej nim moi rodzice się poznali.

Jadwiga Nadzieja Zamość 1813Stanisław Polkowski urodził się w 1789 roku niedaleko – w Łęcznej (ok 80 km), gdzie jego ojciec, Józef był administratorem (gubernatorem) dóbr Łęczna. Właścicielem tego majątku początkowo był hetman wielki koronny Franciszek Ksawery Branicki, ale już półtora miesiąca po kupnie zawarł kontrakt zastawny z siostrą, Elżbietą z Branickich księżną Sapieżyna, wojewodzicowa mścisławska. Według artykułu dr. J Ewy Leśniewskiej,
Józef Polkowski zarządzał dobrami do sprzedaży, która nastąpiła 16 sierpnia 1800 roku. Mieszkał tam jeszcze przez jakiś czas, bo w 1801 roku wydawał tam jeszcze córkę za mąż.
Z późniejszych materiałów wynika, że Stanisław Polkowski był stosunkowo dobrze wykształcony mógł więc uczęszczać do gimnazjum lub nawet liceum Zamojskich. Następnie, w 1809 roku wstąpił do 17 pułk piechoty Księstwa Warszawskiego, który był formowany w Zamościu kosztem ordynata Zamojskiego. Jednostka ta w dużej części składał się z leśniczych z jego dóbr.

Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że Stanisław Polkowski ponownie gościł w Zamościu w 1813 roku – według Bronisława Gembarzewskiego, część 17 p.p. pod dowództwem szefa batalionu Stefana Mazurkiewicza wzięła udział w obronie Zamościa w 1813. Jednakże Jadwiga Nadzieja w książce „Zamość 1813” Wydawnictwa Bellona 1994 rok, nie potwierdza tego. Znajdują się tam listy oddziałów składających się na garnizon Zamościa na dzień 1 marca 1813 roku (początek walk na przedpolach twierdzy) oraz oddziałów i listy imienne oficerów na dzień 25 listopada 1813 roku (poddanie twierdzy). Na obu listach nie ma wymienionego ani kapitana Stefana Mazurkiewicza ani żadnych pododdziałów 17 p.p.  Jak można się domyślić, tym bardziej na tych listach również nie ma nazwiska mojego przodka (tylko porucznik).

Z drugiej strony drzewa genealogicznego, według pradziadka Antoniego Smolińskiego starostą Zamościa w czasach, gdy rządzili w nim Austriacy (1772 – 1809) był niejaki Hoffmann. Problem w tym, że o ile w szermatyzmach Galicyjskich Hoffmanów jest bez liku, to żaden z nich starostą Zamościa nie był. We wspomnieniach prababci Smolińskiej jest jeszcze ciekawiej „Rodzina Hofmanów pochodziła wydaje mi się z Bawarii. Jakiś Hofman wykradł baronównę Kruger (czy podobnego nazwiska). Mieli syna Józefa i córkę (imienia nie znam). Córka wyszła za mąż za Barona Wolfrath konsula Austrii w Rumuni” Niedawno kuzyn odnalazł General-Konsuls Wolfrath w Jassach.
Jak widać, ze względów genealogicznych Zamość trzeba było odwiedzić.

 

 
< --poprzedni wpis o jednostce w której służył - piechocie Księstwa Warszawskiego
Oficerowie pułku 17 piechoty Księstwa Warszawskiego –>

Następny wpis o Zamościu – co warto zwiedzić, gdzie się zatrzymać –>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *