Wyprawa tropami przodków do Sejn

Zdjęcie mapy Miasta Sejny
Mapa Miasta Sejny
Dwa, a może i więcej pokoleń Polkowskich były związane z Sejnami i ich okolicami, dlatego też nie mogło tej miejscowości zabraknąć w moich podróżach genealogicznych. Jest to piękny region, rewelacyjny na letni odpoczynek i wbrew pozorom bogaty w atrakcje turystyczne.
Smakosze koniecznie muszą wybrać się na sery do Wiżajn. Co prawda te sery czasami przyjeżdżają do nas na różne kiermasze regionalne, ale smakować je na miejscu to jest co innego. Co można wydobyć kulinarnie z Suwalszczyzny pokazało spotkanie Cook It Raw zorganizowane przez Wojciecha Modesta Amaro. My tak wysoko nie mierzyliśmy, ale kilka razy posiłki na Suwalszczyźnie były dużą przyjemnością.

Atrakcje w drodze do Sejn

Duzi i mali chłopcy podążający do Sejn jadąc samochodem niemal z każdego kierunku w Polsce natkną się na atrakcje (np. twierdza Osowiec czy Wilczy Szaniec, Park Miniatur Warmii i Mazur). Zafascynowani możliwościami myśli technicznej muszą zobaczyć Mosty w Stańczykach (Dubeninki) oraz śluzy kanału Augustowskiego. Jadąc z północnych Mazur koniecznie trzeba być w okolicach Leśniewa aby zobaczyć budowle niedokończonego kanału Mazurskiego.

Gdzie jeść i spać w Sejnach

Niestety w regionie gorzej jest z bazą hotelową. Obawiam się, że ostatni „gwiazdkowy” hotel znajduje się w Augustowie, o ile nie w Łomży. Po drugiej stronie granicy też oferta noclegowa nie jest oszałamiająca. Nie sprawdzałem całej oferty agroturystycznej czy pensjonatów, ponieważ naszym celem były Sejny, gdzie mieliśmy zamiar zatrzymać się na parę dni. Wydaje mi się, że obowiązkowym miejscem noclegowym w wyprawach śladami przodków na Wileńszczyznę jest Dom Litewski – Lietuvių namai – gwiazdek nie posiada, ale jest czysto, przestronnie i jest dostęp do Internetu. Natomiast największym atutem jest znajdująca się w budynku Karczma Litewska – przez kilka dni pobytu staraliśmy się wracać tam na obiad i kolację aby wypróbować wszystkie dostępne specjału kuchni litewskiej i chyba nie daliśmy rady skosztować wszystkich oferowanych tam specjałów. Wyjeżdżając do domu zabraliśmy ze sobą ogromny „mrówczy kopiec” – drugi, oprócz sękacza słodki przysmak z tych stron. Bardzo upraszczając jest to stos faworków sklejonych miodem i posypany makiem. Je się trudno, ale niebo w gębie.

Co można zwiedzić w Sejnach

Zdjęcie Bazyliki Mniejszej pw. Nawiedzenia NMP w Sejnach
Bazylika Mniejsza pw. Nawiedzenia NMP w Sejnach
W Sejnach, oprócz atrakcji wymienionych w poprzednim wpisie, zwiedziliśmy Muzeum w Sejnach oraz wystawy w Klasztorze. Pieczę nad obiema zbiorami ma Sejneńskie Towarzystwo Opieki nad Zabytkami. Przyznam, że jestem mocno zbudowany wysiłkami tej organizacji na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego Sejn – nie posiadając znacznych środków udało się nie tylko zachować znaczną mury, ale także zorganizować ciekawe ekspozycje dużo mówiące o historii regionu. Mapa z zaznaczonymi najciekawszymi miejscami w Sejnach, zamieszczona na początku tego wpisu również jest wykonana przez STOnZ i znajduje się na terenie klasztoru.

W Sejnach nie natrafiłem na ślady po moich przodkach, ale zobaczyłem wiele oznak pracy nad odbudową sztandarowego dzieła mojego przodka – sukiennic. Zobaczyłem też miejsca w których przebywali. Niestety, na starym cmentarzu praktycznie nic się nie zachowało – nawet trudno jest do niego dojść. Gdyby strażacy nie wpuścili nas na swój teren musielibyśmy przechodzić przez płot, a tak tylko przedzieraliśmy się przez krzaki i pokrzywy. Na wizytę na nowy cmentarzu zabrakło czasu, a i nie spodziewałem się niczego tam odkryć. Może popełniłem błąd.

Poprzedni wpis o Sejnach i Stanisławie Polkowskim

17 thoughts on “Wyprawa tropami przodków do Sejn

  1. Szanowni Państwo !
    Piszę książkę monograficzną o rodzinie Szuksztów h. Pobóg. Część tej rodziny mieszkała w okolicach Mariampola (Preny), Płocka, Sejn, Augustowa. Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
    Kłaniam się i pozdrawiam
    Aldona Narkiewicz
    W-wa

  2. Z tym wejściem na stary cmentarz to coś dziwnego. Jest przecież od ulicy oficjalne wejście przez murowaną bramę a nie przez krzaki. Bywam tam co roku i nie rozumiem dlaczego miał pan takie trudności z dojściem. Faktycznie są trudności z dojściem do poszczególnych grobów, bo ścieżki i odstępy często nie są zachowane.

    1. Ale ja piszę o starym – najstarszym cmentarzu Sejn. Znajduje się on pomiędzy ul. Strażacką i Ogrodową.

      1. A to co innego. Nic o nim nie wiem i trochę mi wstyd z tego powodu :). Sejny to miasto mojego urodzenia, chociaż spędziłem w nich tylko czas „pieluchowy”. Potem w wieku 8- 19 lat mieszkałem już na wsi pod Sejnami, ale to nie to samo co w Sejnach.

    1. Dziękuję za komentarz.
      Rodziną Hertyk nie zajmowałem się wiele. Wzmianka znajdują się w Herbarzu Rodzina http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=82197&from=publication Jest tam HERTYK KAROL – syn Krzysztofa i Zofii Konarskiej, dziedzic dóbr Prepunty, w gub. Augustowskiej, kapitan wojsk polskich 1812 r., wylegitymowany w Królestwie 1845 r.
      A także na http://www.radzima.org/pl/miejsce_comm/1598.html
      Karol Hertyk i Zofia Sperska

      Z przyjemnością dowiedziałbym się czegoś więcej – wszak to sąsiedzi byli.
      Pozdrawiam
      Maciej

      1. Zofia Uszyńska ( de domo Hertyk) miała siostrę Anielę po mężu Szukszta i braci Juliana i Wolfganga, Feliksa Witolda Hertyk.
        O rodzeństwie Zofii, potomkach i przodkach mam sporo informacji natomiast nie wiem nic o potomkach Zofii. Wiem że zmarła 10.06.1878 w Warszawie w wieku 47 lat, została pochowana w Metelach, miała córkę mieszkającą w Warszawie i ( chyba) 2 synów.

        1. W tym przypadku kluczowe wydaje się dotarcie do ksiąg w Budwieciach aby sprawdzić zapisy dotyczące Hertyków i Sperskich oraz Metele aby sprawdzić Uszyńskich
          http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=865650&page=36. Oczywiście poszukam jeszcze Uszyńskich – do tej pory patrzyłem tylko wstecz aby znaleźć powiązanie z Bromirskimi.
          Jeszcze u Bonieckiego jest taka ciekawostka:
          Krzysztof Hertyk, kapitan wojsk królewskich, sprzedał 1792 r. dobra Pacyniany, w powiecie słonimskim, bratu swemu Adamowi Rejnholdowi. Karol Hertig, syn Krzysztofa, legitymował się ze szlachectwa w Królestwie w pierwszej połowie XIX-go wieku.
          Dwu braci o różnych nazwiskach!

          O Julianie Hertyk dziedzicu dóbr Prepunty wiem, że zmarł 2 stycznia 1859 w wieku 30 lat w południowej Francji, gdzie się leczył. miał siostry i brata.
          http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=42330

          1. Podane przez Pana informacje posiadam. Chyba źle zinterpretowałam Pana post.
            Myślałam, że jest Pan bezpośrednim potomkiem Aleksandra Uszyńskiego i Zofii Hertyk

          2. Przepraszam za złą interpretację. Nie czytałam pozostałych informacji. Mam jednak pytanie. Czy Wincenty Bromirski i Marianna Bromirska
            to rodzeństwo? Czy ma może Pan akt ślubu Wincentego z Magdaleną?

          3. Właśnie sam chciałbym to wiedzieć czy łączyły ich jakieś więzy pokrewieństwa.
            Natomiast ślub Wincentego z Magdaleną Przeradowską odbył się w Szelkowie – na Mazowszu (akt mam). Więcej na ten temat było we wpisie https://www.kimonibyli.pl/samopomoc-genealogiczna/. Wincenty Bromierski był wtedy parafianinem Żmijewskim – ze Żmijewa Kościelnego i tam też urodziła się w 1800 roku ich córka Augustyna Katarzyna zapisana jako Brumirska. Nie posiadam (jeszcze) skanu aktów z tej parafii, tylko widzę indeksy w genetece i skorowidz w poczekalni. Skorowidze jak wiadomo mają wiele błędów i to z resztą widać – występują zapisy nazwiska Bromilska (Marianna Tekla ur. 1783), a nazwisko Magdaleny to Przeradzka. Akty urodzeń ze Żmijewa z tego okresu są w AA Płock.

          4. Czy na akcie ślubu Wincentego Bromirskiego z Magdaleną Przeradowską z 1800 w Szelkowie są podani rodzice Wincentego?
            Czasem są dodatkowe informacje, że żyli w daniu ślubu lub nie. Będzie to mi przydatne w poszukiwaniu rodziców Marianny Bromirskiej.
            A teraz małe wyjaśnienie. Stanisław Hertyk jest prawnukiem Wolfganga Hertyk i Felicji Bergeman oraz moim wujem ( powiązanie po kądzieli z rodziną Woltersdorf).

          5. Niestety, nie. Jest to akt z 1800 roku i wtedy były raczej ubogie w informacje. Dopiero sprawdzenie Żmijewa by coś dało.
            Dokładna treść aktu ślubu:
            Sielc
            Dnia 20 lutego, Ja Tomasz Modzelewski, kanonik kolegiaty pułtuskiej, za zgoda kommendarza miejsca
            pobłogosławiłem ślub pomiędzy Urodzonymi Wincentym Bromirskim, kawalerem, żmijewskim parafianinem
            a Małgorzatą Przeradowską, miecznikówną ziemi różanskiej, panna, szelkowska parafianka,
            czyniąc to po jednej zapowiedzi, a to za indultem konsystorza pułtuskiego, którego treść poniżej.
            Przed świadkami Michałem Przeradowskim, Ignacym Nowodworskimi i innymi.

          6. Dziękuję za ten akt, który wykluczył, że Marianna Bromirska ( ur. 1791 r. ) była córką z pierwszego małżeństwa. Wincenty biorąc ślub z Magdaleną był kawalerem. Wincenty zmarł w 1827. Magdalena Bromirska zmarła u Tomasza Uszyńskiego w 1829 roku. W tym roku nie żyły już dwie żony Tomasza Uszyńskiego. W tych czasach więzy rodzinne były bardzo silne. Mam tego dowody u innych moich przodków z tego okresu. Przypuszczam, że Magdalena Bromirska z dziećmi pomagała Tomaszowi Uszyńskiemu w w wychowaniu jego 4 dzieci. Tomasz Uszyński ( wdowiec po Mariannie Mikulicz) mając 59 lat ponownie ożenił się 27.01.1847 w Sejnach z Ewą Schroeder.

          7. Biorąc pod uwagę wiek Wincentego, skłaniam się tezy, że Marianna mogła być siostrą Wincentego. Rozważyłem hipotezę, że pierwszą żoną Tomasza była Marianna Tekla Bromirska (Bromilska) córka Wojciecha i Zofii ze Żmijewskich urodzona w Żmijewie Kościelnym w 1783 roku. Liczbę lat wtedy podawano co prawda nie dokładnie, ale jednak bez przesady – 10 lat różnicy w wieku poniżej 30 lat. No cóż na razie sprawa zostanie nie rozstrzygnięta. Może kiedyś się odnajdzie akt zgonu Marianny, a może wcześniej odnajdę miejsce urodzenia mojego Wincentego Bromierskiego/Bromirskiego/Brumirskiego. I w końcu się okaże czy zbieżność nazwisk była przypadkowa.

          8. Krzysztof Hertyk sprzedał majątek Adamowi Rejnholdowi. Reinhold to imię. Krzysztof miał jeszcze 6 braci, Krzysztof został zabity przez kozaków na progu własnego domu

          9. A ja się tak dziwiłem, że ma inne nazwisko! Poszukałem skąd mi się to wzięło i znalazłem: 1861 rok – Aleksander Hertyk zostaje wybrany z okręgu kalwaryjskiego do miejscowej Rady Powiatowej na zastępcę. (także Prot Narbutt, Zygmunt Gawroński i Dawid Rejnhertz) Rejnhertz pomylił mi się Rejnholdem. http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=43183 Kurjer Warszawski nr 239 z 1861 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *