Wszystkich Świętych – najbardziej genealogiczne święto

Zbliża się 1 listopada czyli święto Wszystkich Świętych oraz następujące po nich Zaduszki. Niemal wszyscy ruszą na cmentarze. Na miejscu, starsi się zadumają nad przodkami, a wiele osób z młodszego pokolenia będzie się zastanawiać kim były osoby, których nazwiska są wypisane na grobach. Część z nas może spotka od dawna nie widzianą rodzinę. Czy po powrocie z cmentarza wszyscy będą potrafili odpowiedzieć na pytanie młodszych latorośli jak jesteśmy spokrewnieni ze spotkanymi osobami i osobami spoczywającymi w odwiedzanych grobach?
Wszystkich Świętych najbardziej genealogiczne-święto cmentarz młynarska

Święto Wszystkich Świętych okazją dla genealogów

Nic więc dziwnego, że w każde święta Wszystkich Świętych wzrasta zainteresowanie genealogią. Niemal zawsze jest to słomiany zapał, który przemija w ciągu kilku dni, ale warto wykorzystać tą chwilę. Dlatego namawiam do solidnego przygotowania się, aby móc odpowiedzieć na każde pytanie oraz przykuć uwagę na dłużej. Może warto wydrukować małe drzewo rodzinne ograniczając się do kilku pokoleń, ale dołączając zdjęcia? Dzisiaj żyjemy w kulturze obrazkowej, więc im więcej zdjęć tym lepiej. Przygotowane materiały mogą być szczególnie przydatne, gdy rodzina jest rozproszona po kraju czy nawet świecie i rzadko się spotyka.
Dodatkowo pamiętajmy, że przygotowanie drzewa genealogicznego jest zadaniem obowiązkowym w szkole podstawowej i nasza wiedza będzie potrzebna najmłodszemu pokoleniu (pisałem o tym przy okazji mikro poradnika jak zrobić drzewo genealogiczne). Jeżeli latorośle będą dłużej w domu może warto zaopatrzyć się w jedną z książeczek i wspólnie z nimi ją wypełnić. Będzie dla nich nie tylko fajną pamiątką, ale kiedyś przyda się w zrobieniu pracy domowej.
Niektórym podróże zajmą dużo czasu – warto wykorzystać go do opowiedzenia jakiejś gawędy o przodkach. Oczywiście nie zapominając jej zilustrować jakimiś obrazkami.

Genealogia wyryta w kamieniu

Swoja wizytę na cmentarzu w Wszystkich Świętych możemy także spożytkować dla całego środowiska genealogicznego. Na swojej stronie Pan Piotr Juszczyk gromadzi zdjęcia z Cmentarzy w całej Polsce. Jest ich już ponad ćwierć miliona. Warto powiększać tą bazę i będąc na cmentarzu zrobić zdjęcia kilku, kilkunastu (a nawet jeśli to możliwe, wszystkim) grobom tak aby były widoczne inskrypcje i wysłać do Pana Juszczyka. Na jego stronie są podane szczegółowe informacje jak przysyłać zdjęcia. Oczywiście, przed wizytą warto sprawdzić na mapie, czy cmentarz nie był już obfotografowany. Białe markery wskazują, że z danego cmentarza nie ma żadnego zdjęcia, żółte to poniżej 100 zdjęć. Na czaro zaznaczono cmentarze zrobione w całości. Jak widać, białych markerów jest bardzo, ale to bardzo dużo. A to pewnie nie wszystkie cmentarze w Polsce. Myślę, że warto dołożyć swoje 3 grosze do tej tytanicznej pracy.
Także warto sprawdzić wyszukiwarki osób pochowanycho których pisałem w zeszłym roku, aby nie dublować pracy. Jak informacje genealogiczne zdobyte na cmentarzach mogą być przydatne i opisałem przy okazji rozważania o drzewach genealogicznych w sieci.
Wszystkich Świętych jest też dla nas, genealogów szansą na przekazanie wiadomości do nieznanych nam krewnych czy powinowatych poprzez zostawienie im listu na grobie.

Z tych wszystkich powodów uważam, że Wszystkich Świętych to najbardziej genealogiczne święto do którego powinniśmy się dobrze przygotować.

2 thoughts on “Wszystkich Świętych – najbardziej genealogiczne święto

  1. Witam. Dla mnie to temat “normalny” z racji zainteresowań genealogicznych i historycznych. Pracuję z młodzieżą i przekazuję im wiedzę na warsztatach, spotkaniach, szkoleniach (ot tak się pochwalę). Ale uważam, że historią warto zainteresować dzieci od najmłodszych lat. Może teraz mało z tego zrozumieją, niewiele zapamiętają, ale ziarno raz zasiane potrafi zakiełkować kiedyś….
    Od początku swojej pracy w szkole swoim maluszkom opowiadałam – o tym, co się działo jak byłam w ich wieku, pokazywałam stare fotografie moje i rodziny, moje kroniki itp. Ot takie realizowanie podstawy programowej.
    Dzieci uwielbiają słuchać i oglądać (siedmiolatki). A potem przynoszą swoje zdjęcia babci, dziadka, opowiadają o nich, robią drzewka rodzinne. Dopytują rodzinę, notują (ośmiolatki). W kolejnym roku edukacji (dziewięciolatki) wędrujemy na cmentarze i miejsca pamięci, opowiadam ich historię i zadaję pracę: jeśli będziesz z rodzicami w takim miejscu, rozejrzyj się dookoła. Coś cię zainteresowało – zapytaj rodziców, znajomych, poszukaj odpowiedzi. Napisz o tym, podziel się wiadomościami z nami na lekcji.
    Dzieciaki są rewelacyjne. Ich pytania i zadania domowe zmobilizowały niektórych rodziców do poszukiwań. Dziś wielu z nich (i rodziców i moich dzieci) jest autorami ciekawych opracowań genealogicznych, z których i ja korzystam. Przynoszą mi pamiątki, które oddaję do muzeum (za ich pozwoleniem i aktem darowizny).
    Cieszę się, że zaraziłam innych bakcylem “ocalenia od zapomnienia ludzi, wydarzeń i pamiątek”. Bo jak nie MY to KTO?
    Pozdrawiam.

    1. Niektórzy nauczyciele nie mają takiego rewelacyjnego podejścia do genealogii i historii. I dlatego prowadzę swój blog. Mam nadzieję, że jeszcze kogoś zarażę genealogią (z kilkoma osobami już się udało). No bo jak nie MY to KTO? Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *