Warszawskie pierniki – rodzina Wittchen

Warszawskie pierniki nie były tak znane, jak te z Torunia, a cech piernikarzy w Warszawie został założony dopiero w 1781 przywilejem Stanisława Augusta. Do aktu należy ustawa z 1780 roku podpisana przez Prezydenta m. s. Warszawy Grzegorza Łyskiewicza. Rodzina Wittchen zdominowała cech w XIX wieku od 1838 roku gdy starszym cechu został Jan Wittchen. W tym czasie prawie wszyscy (oprócz jednego) mistrzowie tego cechu byli jego byłymi uczniami. Z urzędu ustąpił dopiero w 1861 roku, przekazując obowiązki swojemu synowi Hilaremu. Hilary miał tylko dwie córki (Karolinę i Marię), ale nieznany mi August Wittchen prowadził jeszcze przez kilkanaście lat fabrykę pierników. Na nich, przed końcem XIX wieku, zakończyła się dynastia Wittchenów — warszawskich piernikarzy.

Daniel Wittchen

Rodziną Wittchen zainteresowałem się, ponieważ za Daniela Wittchena wyszła Anna Szarlota z domu Sommer (jej siostry poślubiły między innymi braci Gerlachów, o których będzie osobny wpis, ale nie o tych od noży). Ślub najprawdopodobniej odbył się w 1829 roku (z tego roku brak akt), a ze związku tego było dwoje dzieci Anna Krystyna urodzona w 1833 roku i Krystian Trangoth urodzony w 1837 roku. Nic więcej w aktach stanu cywilnego parafii ewangelicko-augsburskiej w Warszawie na temat nie znalazłem. Podobnie na cmentarzu na Młynarskiej również brak ich grobów.

Pochwała pierników Wittchena

Zacząłem przeglądać gazety i pierwsza informacja pochodziła z listu do redakcji od zachwyconej klientki Daniela Wittchena — właściciela fabryki świec woskowych i pierników — wydrukowanego w Kurierze Warszawskim numer 341 w 1833 roku. Owa pani znalazła tam:
„napisy, wiersze, wszystko z cukru, iakoteż z samego cukru różne zabawki dziecinne niemniej różne pięknie wyrabiane i plecione z wosku koszyki stoczkowe, nadto lampki szczególnie urządzone, które wypróbowawszy znalazłem takowe, prócz znacznej oszczędności w Gospodarstwie wtem dogodne, że światło iakie mieć chcą, zarządzić nią mogą.”
Tak się tym zachwyciła, że:
„spowodowało mnie abym dla dogodności wielu osób pismem publicznem ogłosiła, z nadmienieniem że P. Wittchen lubo po cenie znacznie umiarkowanej sprzedaie, dodaie iednak
za gr. 6 przykładkę na każdym złotym.”

Świąteczne pierniki, rodzina Wittchen - wyroby z wosku
Świece z naturalnego wosku — Miodowa manufaktura

Również w roku 1833 ukazał się „artykuł nadany”, będący kontynuacją pochwał z wcześniej opisanego listu do redakcji:

Powodowany podaniem do Kurjera Warszawskiego Nr 341 przez Obywatelkę obwodu Stanisławowskiego tyczącem się Fabryki Pierników P. Daniela Wittchen na Podwalu Nr 524 będącej; poszedłem niebawem i zakupiłem niektóre drobnostki dziecinne, jako i lampkę, oszczędno gospodarskie, a przejrzawszy wszystkie szczegóły wyrobów Piernikarskich i Woskowych, nadto wypróbowawszy lampkę wyżej wymienioną, oświadczam publicznie, iż urozmaicenia, smak pierników, dobór towaru i gust, równie jak otwartość i przyjemność skrzętnych obojga Gospodarstwa, wszystko to niemałą PP. Wittchen czyni zaletę. J. M….. Obywatel obwodu Warszawskiego.

Nie wnikając, czy jest to kryptoreklama, czy prawdziwa reakcja klientów (podobnej treści listy do gazet znalazłem na temat Pralni Geberów), zdecydowałem się poszukać więcej informacji o Wittchenach i warszawskich piernikach.

W 1874 roku Wittchen reklamował się następującym wierszem:

Historyczna sława
Nie dla wszystkich grodów łaskawa
Toruń zaś wobec narodów
Z dwóch różnych słynie powodów
I kiedy Nieboznawcy świat stawia pomniki
WITTCHEN nawzajem u nas przez swoje pierniki
Składa hołd Toruniowi, głosi jego sławę
I sam stał się już głośnym na Kraj i Warszawę.

Tak dotarłem do krótkiego opracowania o cechu piernikarzy i cukierników zamieszczonego w Kurierze Warszawskim nr 21 z 1864 roku.

Warszawskie pierniki

Długo do Warszawy przywożono pierniki z Torunia. Dynamiczny rozwój tej gałęzi produkcji zapewniły dopiero jarmarki, które w Warszawie powstały w 1817 roku i odbywały się na Marywilu. Jak wiadomo, do wyrobu pierników konieczny jest miód. Z powodu używania dużych ilości tego składnika, piernikarze trudnili się również wyrobem produktów z innego produktu pszczół — wosku. Stąd w „kryptoreklamie” Daniela Wittchena informacja o sprzedawanych świecach woskowych.

Co ciekawe, toruńscy piernikarze porzucili produkcję wyrobów z wosku, skupiając się tylko na piernikach. Produkcję świec woskowych oddal mydlarzom, którzy również produkowali świece stearynowe (stearyna była produktem ubocznym przy produkcji mydła). Podobno była to cecha piernikarzy protestanckich, w odróżnieniu od katolickich (z Austrii, Bawarii czy Węgier).

W Warszawie produkty te były produkowane i sprzedawane przez tych samych fabrykantów. Brak rozdziału pomiędzy piernikarzami i producentami wyrobów z wosku może świadczyć o zupełnie innym rodowodzie Warszawskich pierników niż Toruńskich. Co prawda zarówno Jan Samuel Wittchen jak i Gotfryd Billich byli ewangelikami, ale nie udało mi się ustalić wiary pierwszych starszych cechu, czyli Tomasza Friedel (w Warszawie byli Fridelowie różnych wyznań) i Ambrożego Nobis (głównie rzymscy katolicy).

Świąteczne pierniki, rodzina Wittchen - wosk i miody
Ozdobne wyroby z wosku pszczelego Miodowa manufaktura

Rozdział pomiędzy produkcją pierników i świec woskowych widać dopiero przy synach Jana Samuela Wittchena: Adolf produkował świece, a Hilary pierniki. Podobny podział widać w rodzinie Eberleinów, którzy zajmowali się przetwórstwem różnych części mięsa.

W początku XIX wieku wszyscy piernikarze mieli swoje piekarnie na Starym Mieście, potem przenieśli się w różne rejony miasta. Daniel Wittchen w 1833 roku miał swój sklep na ulicy Podwal (obecnie Podwale). W 1848 roku sklep Jana Wittchena był naprzeciw kościoła Reformatorów (obecnie Senatorska 33). Prawdopodobnie w 1853 roku Jan Wittchen przeprowadził się na ulicę Nowy Świat naprzeciwko ulicy Świętokrzyskiej, zostawiając lokalizację na Senatorskiej synowi Hilaremu. Po wycofaniu się z zawodu Jan Samuel przekazał lokal na Świętokrzyskiej synowi Karolowi. Urządził on tam swój skład sukna i kortów. Jako ostatni produkcją pierników zajmował August, którego nie potrafię przypisać do nikogo. Jego zakład piernikarski funkcjonował od 1877 roku na ulicy Przechodniej obok Żelaznej Bramy. Jeszcze w 1886 roku reklamował się, że prowadzi „najpierwszą w kraju”, bo egzystująca od 1823 roku fabrykę pierników. Potem chyba wycofał się z zawodu.

Piernikarzy w Warszawie nie było dużo. W 1848 roku było sześciu właścicieli fabryk pierników: Brodel, Ehestaedt, Frydel, Maerlin, Wittchen i Wróblewski. W 1864 było już tylko 5 majstrów.

Sprawy własnościowe Wittchenów

Byłem zaskoczony ogłoszeniem z grudnia 1865 roku, w którym Jan Wittchen informuje o sprzedaży swojej fabryki pierników i świec woskowych. Manufaktura mieszcząca się na ulicy Nowy Świat 1316 została sprzedana niejakiemu Janowi Stanisławskiemu. To, że chodzi o tę rodzinę Wittchenów, można się upewnić czytając informację 1871 roku o zgonie żony Jana, Karoliny Wittchen z Braunów, właścicielki nieruchomości Nowy Świat 1316 (numer policyjny 72). Tam też miał swój sklep jeden z synów Hilary, który zajmował się sprzedażą materiałów.

Sprzedaż fabryki jest o tyle dziwna, że wtedy nie tylko zawód przechodził z ojca na syna, ale także jego warsztat czy fabryka. A tu, mimo że syn Hilary był piernikarzem, nic takiego nie nastąpiło. Może było to spowodowane przedwczesną śmiercią starszego syna? Jan Adolf Wittchen, w którym ojciec ulokował więcej nadziei, zmarł w 1861 roku. A może zakład Hilarego już dobrze funkcjonował i dwa nie były rodzinie potrzebne?

Kolejną przesłanką, która może wskazywać na pewne niesnaski w rodzinie, jest informacja o żądaniu sprzedaniu na jawnej licytacji ruchomości pozostałych po Karolinie Witchen. Żądanie to zostało wysunięte przez opiekunów jej wnuków — nieletnich rodzeństwa Wende.

Rodzeństwo Wittchen

Większość akt metrykalnych warszawskich Wittchenów się nie zachowała. Jednak informacje zawarte w tych, które odnalazłem, pozwoliły odtworzyć z bardzo dużym prawdopodobieństwem ich drzewo genealogiczne. Niestety, nie udało mi się przyporządkować do przodków ostatniego piernikarza – Augusta Wittchena oraz odnaleźć dalszych losów Krystiana.

drzewo genealogiczne warszawskiej rodziny Wittchen
Drzewo genealogiczne warszawskiej rodziny Wittchen

Ustaliłem, że Wittchenowie przybyli do Warszawy z Birnbaum (obecnie Międzychód) na przełomie XVIII i XIX wieku. Na początku XIX wieku weszli w związki małżeńskie z osobami o podobnym statusie — mistrzami w swoich profesjach, właścicielami posesji w Warszawie. Następne pokolenie utrzymały swój status.

Warszawskie pierniki - rodzina Wittchen - Gustaw Szyller
Zaranie Pismo tygodniowe nr. 11. Warszawa, 28 kwietnia I910 r

Część z członków rodziny Wittchen spoczywa na cmentarzu na Młynarskiej (sektor AI 28, nr grobu 21). Grobowiec Szyllerów znajduje się Na Cmentarzu Ewangelicko-Reformowanym (sektor T, rząd 4, grób 15).

Stare przepisy na Świąteczne pierniki

Przepisy na pierniki z Kalendarzyka Damskiego na rok 1855.

Pierniki

Funt cukru, 6 jaj całych utrzyć razem z cukrem, potem funt mąki, w połowie mieszania dać łut gwoździków, łut cynamonu, z całej cytryny skórkę, nie bardzo drobno tłuc korzenie, robić pierniki i kłaść na blachę woskiem wysmarowaną i po chlebie do pieca włożyć.

Pierniki Toruńskie

Dwie kwarty mąki żytniej, 2 kwarty miodu wysmażonego, skórek pomarańczowych, angielskiego korzenia, imbiru, pieprzu, anyżu, dla smaku, pomieszać to wszystko dobrze, niech postoi, mąki potem wsypać, wlać wódki tęgiej kieliszek wyrobiwszy ciasto robić pierniki.

Sprawdzony przepis na dojrzewający piernik staropolski na blogu Genealogiczna kuchnia

Jędrzej Rafał Wittchen

Myślę, że niemal każdemu Wittchen kojarzy się przede wszystkim z firmą sprzedająca wyroby skórzane. Czy jest jakieś połączenie pomiędzy opisanymi powyżej Wittchenami, a firmą? Jestem przekonany, że tak.
Założyciel firmy Jędrzej Rafał Wittchen pochodzi z miejscowości Międzychód. Tak samo jak ci opisywani przeze mnie. Mimo że dzieli ich ponad wiek, trudno podejrzewać, aby był to zbieg okoliczności.

Świąteczne pierniki, rodzina Wittchen - Miodowa Manufaktura

Zdjęcia ilustrujące artykuł pochodzą z Miodowej Manufaktury. Oprócz oczywistych związków piernikarzy z pszczelarzami uważni czytelnicy bloga mogą wytropić nasze genealogiczne związki. Niestety, świąteczne pierniki nie są przez nich wyrabiane, ale woskowe ozdoby i świece są wielce udane.

4 thoughts on “Warszawskie pierniki – rodzina Wittchen”

  1. Aneta Balcerkiewicz

    Witam
    Mam wyprowadzone bodajże ze 3 fragmenty Sommerów Warszawskich i Brunów też mam – jakby co chętnie się podzielę się, może uda się wspólnie ich scalić w jedno drzewo. Jakby co jestem w na FB prywatnie i w grupie genealodzy.pl lub mailem :)

    1. Z przyjemnością. Sommerów w Warszawie było kilka rodzin. Chyba niespokrewnionych. Miejscami trudno jest mi ich rozgryźć.
      Niestety, do znajomych na fb wprosić się nie mogę :(

  2. Janina Władysława Tomczyk

    Z ciekawością czytam o każdej nowej gałęzi drzewa. Czyta się znakomicie ich historię z odniesieniami do konkretnych miejsc w Warszawie.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *