Kim byli moi przodkowie, czyli jak dobrze poznać historię swojej rodziny i stworzyć drzewo genealogiczne

Tadeusz Katelbach i jego przodkowie

Strona główna » Blog » Pozostałe » Tadeusz Katelbach i jego przodkowie

Kilka dni temu w jednym z artykułów przeczytałem o ważnej dla naszej historii postaci: Tadeuszu Katelbachu (warto przeczytać biogram w Wikipedii). Nazwisko wydało mi się znajome, ale przeszukałem blog, drzewa rodzinne i nic nie znalazłem. Po chwili uprzytomniłem sobie, że na pewno spotkałem się z nim, pisząc o Wiktorze Przedpełskim. Wspominany jest także we wspomnieniach Ciotki Haliny Martinowej. Z ciekawości zadałem pytanie w Googlu „Tadeusz Katelbach”, który na jednym z pierwszych miejsc pokazał książkę Sławomira Cenckiewicza zatytułowaną „Tadeusz Katelbach Biografia polityczna 1897-1977” oraz udostępniony przez autora jej fragment. Zaintrygowało mnie znalezione tam zdanie: „Niestety, nasza wiedza o rodzinie przyszłego senatora Rzeczypospolitej jest bardzo uboga … Ojciec Zygmunta Katelbacha, Karol, urodził się w Warszawie; nieznana jest dokładna data jego urodzin”. Postanowiłem to sprawdzić.

Poszukiwania przodków Tadeusza Katelbacha

Jeżeli Karol Katelbach miał się urodzić w Warszawie to może jest coś na jego temat w Genetece? Kilka uderzeń klawiszy i jest jego akt zgonu (nr 46 z roku 1857 parafia Świętego Krzyża w Warszawie zgon 08.01.1857). W akcie zgonu napisano, że urodził się w Radzymiu w Guberni Lubelskiej (a nie Warszawie) i zmarł w wieku 34 lat. Informacje w aktach zgonu zwykle są mniej miarodajne niż akty ślubu, więc i ten akt sprawdziłem (nr 130 z 1851 roku). Faktycznie, w akcie (z 15 lipca) zapisano, że Karol Kattelbach vel. Katelbach był właścicielem apteki w Radzyniu, ale urodził się w Lubartowie. W sumie to na jedno wychodzi — trzeba było szukać w Lubelskim czyli na Lubgensie.

Znów kilka uderzeń klawiszem i wiemy, że Karol Katelbach urodził się w Lubartowie w 1823 roku (dokładnie to 20 czerwca), a jego ojcem był również aptekarz. Drobny ruch myszką i mamy akt ślubu rodziców Karola: Bogumiła i Salomei Sadowskiej (akt 52 z 1821 roku), co ciekawe odbył się on w Radzyniu Podlaskim (19 sierpnia). Rodzicami Bogumiała byli Tomasz i Anna, a miał wtedy 30 lat.

W dalszej części autor podaje: „Urodzony w latach osiemdziesiątych XVIII wieku pradziad bohatera niniejszej rozprawy, który także nosił imię Karol, był jednym z dwóch lekarzy batalionowych 8. Pułku Piechoty wojsk liniowych Królestwa Polskiego” . Faktycznie, Karol Katelbach figuruje w Rocznikach Wojskowych Królestwa Polskiego z lat 1817 – 1821 (w roku 1821 jest adnotacja, że zmarł), ale jak wynika z aktu ślubu, ojcem Bogumiła, był Tomasz. Co więcej, jeżeli prawdą jest co zapisano w akcie ślubu, że Bogumił miał wtedy 30 lat (czyli urodzony około 1790 roku), to urodzony 10 lat wcześniej Karol miałby trudności w byciu jego ojcem. Skoro autor podaje jako źródło informacji rodzinę, to Karol mógł być bratem Bogumiła.

Wrócę jeszcze na chwile do Karola, tego prawdziwego przodka Tadeusza Katelbacha. Znów posłużę się cytatem „W rodzinie Katelbachów mówiono, że Karol już w czasie studiów medycznych należał do konspiracji studenckiej. Za tę działalność miał nawet zostać na jakiś czas aresztowany i osadzony w carskim więzieniu”.  Znów wystarczyło parę uderzeń w klawiaturę, aby sprawdzić informację w zasobach Biblioteki Narodowej.

Znajduje się tam monografia Szkoły Farmaceutycznej w Warszawie (1840-1857) autorstwa Bronisława Koskowskiego wydana w Warszawie w 1937 roku. Rozdział zatytułowany Tajny związek uczniów szkoły farmaceutycznej (1848 — 1849) został napisanym na podstawie aktów kancelarii Namiestnika Nr. 10546 i 10547 oraz Komisji Śledczej Nr. 719 i 768. Opisana jest tam niepodległościowa działalność uczniów szkoły i śledztwo, które doprowadziło do jej wykrycia. Ostatecznie kilku uczniów zostało zesłanych lub wcielonych jako rekruci do wojska, a Karol Katelbach wraz kilkoma innymi wymienionymi tam osobami został oddany pod dozór policyjny. Na szczęście szkołę ukończył jeszcze przed tymi wydarzeniami, bo w 1847 roku, więc nie miało to wpływu na jego naukę.

Autor też powołuje się informacje od rodziny na temat brata ojca Tadeusza Katelbacha – Antoniego. Otóż Antonii nie był bratem, ale bratem stryjecznym. Najlepiej widać to na szybko zrobionym szkicu drzewa genealogicznego Katelbachów, którego nakreślenie zajęło mi znów kilkanaście minut.

Tadeusz Katelbach i jego przodkowie drzewo genealogiczne szkic

Genealogia w Polsce

Pełny tytuł książki Sławomira Cenckiewicza brzmi „Tadeusz Katelbach Biografia polityczna”, więc nic dziwnego, że autor pozwolił sobie tak potraktować temat jego przodków. Ale zamiast powielać niesprawdzone legendy, może lepiej nic nie napisać? Zresztą, część zawodowych historyków, których do tej pory spotkałem, nie docenia nauki pomocniczej, jaką jest genealogia i ma mało ugruntowaną wiedzę na jej temat. A w szczególności zupełnie nie dostrzega, jakie daje możliwości przetwarzanie wielkich ilości danych (big data), które oferują akta metrykalne (ale o tym może kiedyś).

Jednak najważniejsze jest to, że p. Cenckiewicz wydał swoją książkę w 2005 roku (a pisał wcześniej). To, co dziś mi zajęło 15 minut (pewnie jak każdemu, kto choć przez chwilę zajmował się genealogią), w tamtych czasach, wymagałoby co najmniej kilku dni spędzonych w archiwach (nie mówiąc o dojazdach). Jak trafić w tamtych czasach na informacje o książce na temat Szkoły Farmaceutycznej znajdującej się w Bibliotece Narodowej, to nie mam bladego pojęcia. Pokazuje to, jak wielka jest wartość pracy setek indeksujących, dziesiątek fotografujących wolontariuszy z PTG oraz zasobów udostępnionych cyfrowo przez Narodowe Archiwum Cyfrowe, Mormonów oraz Bibliotekę Narodową (nie wspominając o setkach innych zasobów, z których w tym przypadku nie korzystałem). Ich praca nie jest do przecenienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *