Kim byli moi przodkowie, czyli jak dobrze poznać historię swojej rodziny i stworzyć drzewo genealogiczne

Rada familijna

Strona główna » Blog » Pozostałe » Rada familijna

Rada familijna kojarzy się głównie z opieką nad dziećmi posiadającymi majątek. Nie zawsze tak było.

Błądząc po różnych ścieżkach genealogicznych, natrafiłem na ciekawy zapis aktu ślubu. Jego atrakcyjność spowodowana jest rzadko występującą sytuacją braku informacji o życiu ojca.

Dokument pochodzi z 1817 roku, więc akt powstał już dziesięć lat po wprowadzeniu metryk opisowych według Kodeksu Napoleona (wikipedia). Mimo że był to już okres Królestwa Kongresowego, to nadal obowiązywały zasady wprowadzone w Księstwie Warszawskim — stąd pleban jest urzędnikiem stanu cywilnego. Wyznaniowe zapisy metrykalne powróciły dopiero w 1826 roku po wprowadzeniu Kodeksu Cywilnego dla Królestwa Polskiego. Następną zmianą było ogłoszenie Prawa o Małżeństwie w 1836 roku. Wprowadzony nim stan prawny trwał do 1 stycznia 1946 roku, kiedy rozpoczęły działalność państwowe urzędy stanu cywilnego (z zastrzeżeniem, że w okresie od 1868 do odzyskania niepodległości księgi prowadzono po rosyjsku). 

Według Kodeksu Napoleona mężczyzna stawał się pełnoletni w wieku 21 lat. Co prawda już w wieku 18 lat mógł (kobieta w wieku 15 lat) zawrzeć związek małżeński, ale dopiero po ukończeniu 25 lat (kobieta 21 lat) mógł go zawrzeć bez uzyskania zezwolenia. Jego brak był podstawą do unieważnienia małżeństwa. Udzielić je mogli rodzice (w tym przypadku podobno oboje nie żyli), dziadkowie (też prawdopodobnie nie żyli), a w ostateczności Rada Familijna.  

Rada familijna powinna się składać po połowie z członków rodziny ojca i matki. Tu nie zachodzi taki przypadek — zupełnie brakuje rodziny ojca, który zdaje się, pochodził z innych stron i jego krewni nie byli znani. 

Akt również ładnie obrazuje codzienność ówczesnych aktów, która cechowała mała dbałość o poprawność zapisów nazwisk. Z innych aktów tej parafii wynika, że osoba zajmująca się aktami zapisywała nazwisko Malczewski także jako Matczewski. Przykładowo akt zgonu wspomnianego tu Sebastiana Malczewskiego jest wystawiony na Sebastiana Matczewskiego. O ile różne zapisy nazwisk w różnych aktach nie są niczym niezwykłym, to w przedstawianym akcie mamy występujące obok siebie oboczności jednego nazwiska. Taka sytuacja zdarza się stosunkowo rzadko.

Rada Familijna w praktyce

Akt zaczyna się tradycyjnie [pisownia w większości jak w oryginale]:

Roku tysiąc osiemset siedemnastego, dnia dwunastego lutego o godzinie dwunastej w południe  Przed Nami Plebanem Kamienieckim Urzędnikiem Cywilnym Gminy Kamienica Powiatu i Województwa Płockiego stawił się Filip Żułkowski, Młodzianin Parobek w Kamieniczce zamieszkały lat liczący dwadzieścia jeden, podług złożonej przed Nami Metryki wyjętej z Ksiąg Kościoła Kamienieckiego na dniu drugim lutego rb [roku bieżącego]. Syn zeszłego [zmarłego] /: czyli w Świecie od dawna gdzieś zabłąkanego:/ Józefa Zułkowskiego i zeszłej Brygidy Małżonków Kopcarzy [włościanie, rolnicy nieposiadający ziemi lub mającej jej tak mało, że nie mogli się z niej utrzymać] w tej Kamieniczce dawniej zamieszkali

W nawiasie pojawia się dopisek o braku informacji co się dzieje z ojcem pana młodego. Razem z informacją, że matka pana młodego nie żyje, powodowało to problem z uzyskaniem zezwolenia na ślub, który był nazywany aktem uszanowania. Rozwiązaniem była rada familijna.

w asystencji Rady Familijnej Sebastiana Malczewskiego lat liczącego czterdzieści pięć Gospodarza w Kamieniczce zamieszkałego, Pawła Matczewskiego lat liczącego czterdzieści Kopcarza, Fabiana Malczewskiego lat liczącego dwadzieścia dziewięć Parobka i Urszuli Antkowej lat liczącej trzydzieści pięć gospodyni wszystkich [?siedmiu?] Matki i Ojca inszego rodzonych Dzieci w Karwowie, Parafii Bodzanowskiej zamieszkałych.

Przy okazji z tego fragmentu zapisu widać, że Brygida, matka stawającego do aktu, przed jego urodzeniem była żoną najprawdopodobniej jakiegoś (z innych aktów wiadomo, że Łukasza) Malczewskiego [Matczewskiego] z którym miała dzieci: Sebastiana, Pawła, Fabiana i prawdopodobnie Urszulę. O nazwisku panieńskim wymienionej w akcie Urszuli Antkowej możemy wnioskować na podstawie informacji, że Urszula Malczewska wyszła za mąż za Antoniego Rembickiego w Kamienicy w 1804 roku.

W zachowanym sumariuszu z parafii Kamienica zachował się wpis o urodzinach 19 stycznia 1787 roku Antoniego Malczewskiego syna Łukasza i Brygidy. Czy był on kolejnym bratem przyrodnim pana młodego, czy też tak na chrzcie nazwano Fabiana? 

Udało się bowiem odnaleźć w Kampinosie akt ślubu z 1830 roku Fabiana Malczewskiego, fornala, syna Łukasza i Brygidy Truszczyńskich lat 43 urodzonego we wsi Kamieniczka (czyli urodzony około 1787 roku). 

Jednak według wieku podanego przy okazji swojego kolejnego ślubu, który nastąpił trzy lata później, Fabian urodził się w roku 1788, czyli pokrywa się z datą wyliczoną z danych zawartych w akcie ślubu Filipa Żułkowskiego.

Ciekawe jest, że tym razem nazwisko panieńskie matki Fabiana wpisano Kamińska. Obie wersje są prawdopodobne, patrząc się na występowanie tego nazwiska w okolicy parafii Kamienica. Ze mojej dotychczasowej praktyki wynika, że częściej poprawne są dane podawane we wcześniejszym akcie. W tym przypadku mogła też nastąpić pomyłka pisarska, miejsce urodzenia Kamienica, matka Kamieńska. 

Z drugiej strony, w 1763 w Głusku parafia Leoncin urodziła się Brygida Kamińska, więc może to być ta Brygida. Co więcej, w tej miejscowości urodziła się panna młoda z omawianego aktu: przyszła żona Filipa Żułowskiego, o czym poniżej:

Tudzież Panna Urszula Doktórska lat licząca siedemnaście Dziewka we dworze w Kamieniczce zamieszkała córa Jan Doktorskiego i zeszłej Józefy Małżonków Kopcarzy w Głusku za Wisłą Parafii tejże zamieszkałych w asystencji Ojca swego Jana Doktorskiego w tymże Głusku zamieszkałego, któremu akt uszanowania oddała. 

Akt uszanowania był wspomnianym wcześniej dodatkowym wymogiem zawarcia małżeństwa. Państwo młodzi byli zobowiązani w ten sposób prosić o radę rodziców lub dziadków gdy rodzice nie żyli. Mężczyźni aż do 30 roku życia, a kobiety do 25 roku życia  w przypadku odmowy musieli jeszcze co miesiąc dwa razy prosić o pozwolenie. Jeżeli nadal nie uzyskano zgody, po kolejnym miesiącu można było zawrzeć związek małżeński. Osoby starsze, w przypadku pierwszej odmowy nie musieli ponownie prosić o zgodę, ale po odczekaniu miesiąca mogli zawrzeć związek małżeński.

Zasady te zostały znacznie złagodzone przez wspomniane wyżej Prawo o Małżeństwie z 1836: zezwolenie musiały uzyskać osoby w wieku do 21 lat.


Strony stawiające żądają, abyśmy przystąpili do ułożonego między nimi obchodu Małżeństwa, którego Zapowiedzi wyszły przed drzwiami domu naszego Gminnego, to jest pierwsza dnia dwódziestego szóstego stycznia, druga dnia drugiego lutego rb, obie w Niedzielę i w Południe. Gdy o żadnym Tamowaniu rzeczonego Małżeństwa w wiadomości nie jesteśmy, a Rodzic i Rada Familijna niniejszym na Obchód Małżeństwa zezwalaja i asystują /: zwłaszcza, że Akt Znania względnie Zejścia Ojca Pana Młodego w tym razie nie może bydź udzielany, ponieważ zchodzić musi na prawdziwości rzetelnej świadków tak długo nie pokazał :/ My [?] przychylając się do żądania stron, po przeczytaniu i świadkom wszystkich wyżej wspomnianych Papierów i działu szóstego Kodeksu Prawa w Tytule o Małżeństwie zapytaliśmy się przyszłego Małżonka i przyszłej Małżonki, czy chcą połączyć się ze sobą związkiem Małżeństwa? Na co każde z nich oddzielnie odpowiedziało, iż taka ich iest wola; ogłaszamy w Imieniu Prawa iż Filip Żutkowski Młodzianin i Panna Urszula Doktorska są połączeni ze sobą węzłem Małżeństwa. Tego wszystkiego opisaliśmy akt w przytomności Jana Czerwińskiego, lat liczącego czterdzieści siedem, Jana Malitka, lat liczącego dwadzieścia sześć, Gospodarzy, Michała Rolińskiego lat liczącego czterdzieści ośm Kopcarza w Kamieniczce zamieszkałych i Kacpra Gureckiego lat liczącego pięćdziesiąt pięć Gospodarza w Naborowcu zamieszkałego, który stronom i świadkom niepiśmiennym przeczytany podpisaliśmy.

Józef Machowski Pleban Kamienicki Urzędnik Cywilny.

Znajdujące się w nawiasie zdanie podkreśla, jak poważnie w tamtych czasach traktowano zapis prawa w części dotyczącej aktu uszanowania (według artykułu 154 Kodeksu Napoleona powinien być zrobiony przed notariuszem). Nic dziwnego, bo za brak jego w akcie małżeństwa urzędnikowi stanu cywilnego groziło co najmniej pół roku więzienia (artykuł 156 Kodeksu Napoleona). Po 1836 roku duchownemu udzielającemu ślubu groziła tylko kara pieniężna i dyscyplinarna. 

Z drugiej strony, w takim przypadu według artykułu 155 powiniena być inna droga, ale chyba ten krok odpuszczono i proboszcz, urzędnik stanu cywilnego poszedł tu na skróty .

Odpowiednie artykułu Kodeksu Napoleona:

  1. Akt uszanowania, oznaymiony będzie wstępnemu albo wstępnym, w artykule
    151. oznaczonym przez dwóch Notaryuszów, albo iednego i dwóch świadków, i protokule na ten koniec wpisanym wzmianka będzie o odpowiedzi.
  1. W przypadku nieprzytomności wstępnego, któremu akt uszanowania uczyniony bydź powinien, bez względu na akt taki, obchód małżeński nastąpi, złożywszy wyrok, uznający nieprzytomność, albo w niedostatku takiego wyroku, inny nakazujący wyszukiwanie; albo ieżeli ieszcze żaden żądowy wyrok nie wypadł, akt znania, wydany przez Sędziego pokoiu mieysca, na którem było wiadome ostateczne zamieszkanie wstępnego; ten akt zamykać będzie zeznanie czterech świadków, przywołanych urzędownie przez, Sędziego pokoju.
  2. Urzędnicy stanu cywilnego, którzyby przystąpili do obchodu małżeństw, zawartych przez synów dwudziestu pięciu lat nie maiących, albo przez córki, które dwudziestu ieden lat nie skończyły, bez umieszczonego w aktach małżeństwa zezwolenia oyców i matek, albo dziadów i bab, albo famlilii gdy tego potrzeba, będą skazani za dopilnowaniem stron interesowanych, i Prokuratora Cesarskiego przy trybunale pierwszey instancyi mieysca, gdzie małżeństwo obchodzone,na karę ustanowioną przez artykuł 192, i na więzienie, które mniey nad sześć miesięcy trwać nie może.

Dzieci Filipa Żułkowskiego i Urszuli Doktorskiej

Pierwsze ich dziecko, Józef urodził się w Kamieniczce 04 lipca 1818 roku. Następne, córka Petronela 26 kwietnia 1821 w Małej Wsi w parafii Leoncin (zmarła tamże 8 sierpnia tego roku). W tym akcie ich nazwisko uległo zmianie na popularniejsze: Ziółkowski, które dalej już konsekwentnie używali. Filip w Małej wsi był służącym. 

Kolejny syn, Feliks urodził się 28 maja 1824 roku we wsi Gniewniewice, też w parafii Leoncin. Ojciec był tam wyrobnikiem. Kolejny przystanek rodziny był we wsi Kazuń Polski, gdzie 23 maja 1826 urodziła się Franciszka. Co ciekawe w grudniu tego samego roku umiera Józef Ziółkowski, ojciec Filipa Ziółkowskiego, sprawca całego zamieszania z radą familijną. Najwidoczniej odnalazł się w świecie i wrócił do domu.  

Mikołaj Nipanicz, Mappa Królestwa Polskiego : pod względem jeograficznym, administracyjnym, duchowym, naukowym, sądowym i przemysłowym
Wycinek mapy pokazujące główne miejscowości występujące w artykule. Mappa Królestwa Polskiego, Mikołaj Nipanicz

Informacji o losach Ziółkowskich brak do roku 1847, w którym Feliks Ziółkowski żeni się w Olszewnicy parafia Chotomów z Agnieszką Kowalik. Według tego aktu ojciec Feliksa, Filip jest gospodarzem w Chotomowie. Trochę trudno uwierzyć w tak znaczny awans społeczny Filipa od wyrobnika, służącego do gospodarza (czyli właściciela gospodarstwa na tyle dużego, że mógł się z niego utrzymać). Tym bardziej że z aktu zgonu Filipa z 1852 roku wynika, że mieszkał wtedy u syna Feliksa, który był szynkarzem w Olszewnicy. 

Pewnym wytłumaczeniem tego zapisu, może być potrzeba podniesienia swojego statusu społecznego przez Feliksa, ponieważ Agnieszka pochodziła z gospodarskich rodzin. Jej dziadek Kacper Kowalik był gospodarzem w Olszewnicy, drugi Tomasz Drewnik w Jabłonnej. Jedna z babek pochodziła z Trzaskomów. 

Rodzina Filipa Żułkowskiego i Urszuli Doktorskiej
Rodzina Filipa Żułkowskiego i Urszuli Doktorskiej

Feliks Ziółkowski z Agnieszką Kowalik mieszkali w Olszewnicy, gdzie urodziło im się 10-ro dzieci: Jan w 1848 roku, Petronela w 1850, Aniela w 1851, Marianna w 1852, Filip Jakub w 1854,  Hipolit w 1857, Józefa Konstancja 1858, Józef 1859, Hipolit w 1860, Feliks 1862.  

Z tej licznej gromady przeżyli jedynie Jan, Filip Jakub oraz Feliks, który urodził się po śmierci ojca. W 1867 roku wdowa wyszła za mąż za kowala ze wsi Krubin Franciszka Ponto, który był również wdowcem. Z nim miała trójkę dzieci: Władysława w 1868 roku, Hipolita 1870 i Józefa Konstantego. 

Dalsze losy potomków Jana Ziółkowskiego można poznać w książce o gminie Wieliszw Krzysztofa Klimaszewskiego Ocalić od zapomnienia. Historia zatrzymana w kadrze i na dokumencie. Dalsze losy córki Filipa Jakuba znajdują się na bogu KimOnibyli.pl w artykule  Wzloty i upadki warszawskiej rodziny Arens

Rodzina Feliksa Ziółkowskiego młodszego (1862-1917) nie doczekała się (jeszcze) opracowania. Był on żonaty z Apolonią Kuczyńską, z która miał ośmioro dzieci. Zmarł tam, gdzie się urodził: w Olszewnicy Starej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *