Pranie w domu, pralki i suszarki w XIX wieku.

Mechaniczne pralki pojawiły się na przełomie XVIII i XIX wieku oczywiście we Francji i USA. Służyły one głównie rzemieślnikom oraz wykorzystywano je w szpitalach, koszary i innych większych skupiskach ludzi. Z czasem uległy „miniaturyzacji” i pojawiły się w domach prywatnych. Pranie w domu było symbolem udręki wszystkich domowników.

…my dobrze wiemy, co to jest pranie. To cel życia żon rozmiłowanych w gospodarstwie, to męki inkwizycji świętej dla mężów lubiących spokój domowy. To reprezentacja całego porządku domowego, przedstawionego odwrotnie; to chwila fermentacji wszystkich kwaśnych humorów niewieściej płci całego domu. Despota mąż abdykować musi w tej chwili z nieograniczonej władzy nie tylko nad swą cichą i słodką żoną, ale jeszcze nad potulną piastunką i nieco tylko za gadatliwą kucharką…
Kładzie on wtedy buty niewyczyszczone, bo pranie w domu;
pije kawę zwarzoną, bo pranie;
daje więcej pieniędzy na wydatki, bo pranie;
przychodzi do domu i zastaje swąd nieznośny, bo pranie;
na obiad czeka dwie godziny i dostaje skąpy, niesmaczny, mięso twarde i kluski ze starą słoniną, —bo pranie w domu!

Źródło Pszczoła nr 279 26 listopada 1861, Polona

Pół biedy gdy było to zwykłe pranie. Straszliwszym terminem było „wielkie pranie”, które odbywało się kilka razy w roku i mogło trwać kilka dni. Angażowano do niego nie tylko całą stałą służbę domową, ale dodatkowo „wolnonajemne” praczki. Ćwierciakiewiczowa doradzała, że

Owe groźne wyrazy „wielkie pranie” stanowiące postrach towarzyski i rodzinny powinno być zredukowane do możliwego minimum; przy stosownej, rozumnej znajomości prania nie naruszając wcale praw czystości.

Źródło: Poradnik porządku i różnych nowości gospodarczych, Lucyna Ćwierciakiewiczowa, Polona

Wielkie pranie było obecne we wszystkich przejawach twórczości literackiej.

Nadchodziła właśnie gwiazdka,
Ciężka dla ojcowskich barek:
Żonie, córkom, mamie, siostrze
Trzeba kupić wszak podarek.
A wydatki przedświąteczne
Pochłaniały kapitały- „Wielkie pranie”, mydło, soda,
Mycie podłóg—skweres cały!

Źródło: Mucha szkice satyryczno-humorystyczne zebrane przez F Kostrzewskiego i H Pillatego 23 grudnia 1892, Polona

Nic więc dziwnego, że oferowano różne wynalazki skracające tę mękę.

Wielkie pranie! dzień wzbudzający przerażenie, gdyż wszystkie prawa porządku domowego wywraca do góry nogami. W dniu tym panuje w gospodarstwie chaos straszny, znany każdej gospodyni; obiady nie do spożycia, suknie nieczyszczone, najskromniejsze żądań męża lub dziecka — wywołuje gniewu burzę.
Obecnie może być i powinno być inaczej;
prawie straciło swą cechę przerażającą i przemija spokojnie.
Cudu tego dokazało mydło patentowane Mohra (Mohren-seife); nowe mydło do prania, ułatwiające pranie stu sztuk bielizny do pół dnia — czysto i dokładnie, ile przy tym oszczędza się na opale, czasie i pracy—oceni każda gospodyni. Bieliznę pierze się raz tylko i jest już czysta, a konserwuje się dwa razy tak długo, i nikt nie rujnuje skarbu drogocennego szczotkami i…. Mydło jest przytem tak nieszkodliwem, że nawet kolorową bieliznę prać niem można, bo nie traci farby.
Cena tego cudotwórczego wynalazku prawie nie różni się od cen zwykłego mydła. Nabyć go można we wszystkich większych sklepach korzennych, główny skład we Wiedniu I. Renngasse 6.

Źródło: Gazeta Narodowa 12 września 1894, Polona

W połowie XIX wieku pojawił się termin „prania sztucznego”. Według niektórych wyjaśnień miało, odróżniać pranie w rzecze czy potoku od każdego innego sposobu prania, czyli w ciepłej wodzie i z mydłem. Inne dają podstawy sądzić, że chodzi o użycie maszyny do prania, czyli dzisiejszej pralki.

Pierwsze maszyny do prania

Na początku XIX wieku maszyny do prania głównie używane były w przemyśle sukienniczym do czyszczenia wełny. Z podobnych urządzenie korzystali farbiarze, następnie robiono w nich pranie chemiczne. W Królestwie Polskim zaczęły trafiać do domów w połowie wieku.

Wynalazca szwalni, amerykanin Moore wynalazł nową maszynę do prania. Pralnia ta składa się z czworograniastego naczynia na 2 stopy długiego (ok. 60 cm), i stopę szerokiego i 2 stopy wysokiego. Do naczynia tego nalewa się około ⅓ jego objętości wody wrzącej, w której mydło rozpuszczono. Bielizna rozpina się na ramie drewnianej, którą wsuwa się w naczynie prostopadłe, a poruszaną bywa żurawiem. W naczyniu pływa paręset kulek drewnianych 2 cale (ok. 5 cm) średnicy mających, które w skutku ruchu żurawia posuwają się bez przerwy i zastępują miejsce rąk trących bieliznę w praniu.

Źródło: Gwiazdka cieszyńska pismo naukowe i zabawne 11 sierpnia 1855, Polona

Pierwsze pralki były dalekie od doskonałości i początkowo sprawiały spory zawód swoim właścicielom. Wacław Szymanowski (pisarz, ojciec rzeźbiarza Wikipedia) w większym artykule tak wspomina wrażenia z pierwszych użyć maszyn do prania.

… Aż wreszcie ciągły postęp wynalazków dziewiętnastego wieku zaradził i temu. Wynaleziono maszynę do prania, nieużywaną obecnie i wyrabianą u nas w fabrykach machin, o której praktyczności nie do mnie wyrokować należy, ale maszynę dawnego systemu składającą się z zamkniętej skrzyni drewnianej, w której mnóstwo toczonych kółek poruszanych za pomocą stosownego rodzaju wiosła, miało zastąpić zwykłą ręczną praczki robotę. Pani aż klasnęła w ręce, dowiedziawszy się o tym tryumfalnym wynalazku. Wnet zakupiła sobie taką maszynę, jedną z pierwszych, jakie się w Warszawie pojawiły, a lokaja garderobianą posłała na kantor z poleceniem sprowadzenia z tamtąd młodego chłopca do usługi. Kiedy się chłopak ów pojawił, pani kazała mu całemi dniami praktykować przy maszynie dla obeznania go ze sposobem wprowadzenia jej w ruch. Kiedy zaś już po dwóch tygodniach praktyki, zdawał się należycie wykształcony, nominowała go urzędowo na pracza, i jemu już odtąd zaczęła powierzać bieliznę oczyszczenia potrzebującą. Nie wiadomo jednak czy za pracza czy za maszyny winą, cała bielizna w przeciągu roku uległa zupełnemu zniszczeniu, a pani z wielkim wstydem i upokorzeniem musiała się wrócić do dawnego systemu używania do prania rąk kobiecych. Po kilka razy opowiadała mi ona te swoje nieszczęśliwe doświadczenia, wyrzekając na niedokładność wynalazków, bo podług niej naturalnie nie pracz, ale maszyna winna była wszystkiemu.

Źródło: Bluszcz pismo tygodniowe illustrowane dla kobiet 10 lipca 1866, Polona

Jednak zbyt na pierwsze pralki był duży. Podobno (reklama dźwignią handlu) w Berlinie sprzedano ich ponad 1000 sztuk.

Z Ameryki przywieziono teraz do Europy nowy wynalazek, który niemało ściąga na się uwagi gospodyń. Jest to maszyna do prania bielizny; za pomocą gałek drewnianych i prasowni. Bielizna upiera się doskonale, i to w krótkim czasie, rozumie się, z oszczędzeniem mydła i paliwa. Właściciel patentu sprzedał tych maszyn w samym Berlinie przeszło 1000 sztuk.

Źródło: Przyjaciel domowy Pismo dla ludu 28 września 1855, Polona

Z czasem pojawiały się nowe pomysły na pralki. Niektóre z naszego punktu widzenia całkiem zwariowane, a inne zbliżone do tego co dziś stoi w większości domów.

Pralka kociołek sprowadzona przez Bobrownickiego Źródło: Przyjaciel Domowy 1863, Nr 5, Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Łódzkiego

Pralki kociołki prały na zasadzie krążenia wody z mydłem czy ługiem pod wpływem temperatury. Wrząca woda unosiła się i lała z góry na bieliznę. Następnie spływała w dół naczynia, gdzie była podgrzewana. W tym konkretnym modelu bieliznę się wkładało do kotła, przekładając drewnianymi pręcikami, które przed samym praniem należało wyjąć. W ten sposób tworzyły się kanały, przez które przepływała para czy woda.

Pralka Pintusa Źródło: Przyjaciel domowy pismo dla ludu 6 lipca 1863, Polona

Pralka Pintusa była wielofunkcyjna. Mogła służyć także do przepłukiwania rzeczy i kartofli. Składała się ona z koryta z tylną ścianką żłobkowaną, w której przesuwało się tłuczek. Kat jest tak dobrany, że ładunek obraca się i trze o ścianki. Podobno sprzedano kilkaset sztuk tej machiny.

Pralka Bradforda Źródło: Przyjaciel Domowy 1863, Nr 5, Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Łódzkiego

Pralka Bradforda powoli zaczyna przypominać coś, co znamy z naszych domów. Z opisu wynika, że skrzynia była tylko zamykana balią, w której moczyło się pranie. Jednak z załączonego drzeworytu można się łatwo domyślić, że był to obrotowy bęben. Widoczna wyżymaczka w 1863 roku już nie była nowym pomysłem. Natomiast widać, że jest całkiem zaawansowana funkcjonalnie, z regulacją nacisku, który mógł być całkiem potężny, skoro zastosowano dużą korbę i przekładnię.

Ten model maszyny do prania przeznaczony był dla rodziny 8-osobowej i kosztował w Anglii około 100 zł.

Niestety nie udało mi się nic więcej dowiedzieć, o co chodziło z tym szalonym kołem w maszynie do prania i wykręcania. Widać, że była wielka gabarytowo, ale znacznie tańsza niż pralka Bradforda.

Natomiast zasada działania pralek powyższej prezentowanych nie powinien budzić wątpliwości.

Pralki polskiej produkcji

Prawdopodobnie w 1866 roku produkcję swoich maszyn do prania oraz wyżymaczek rozpoczął Lillpop i Rau. Były one dostępne na wyłączność w składzie Leopolda Knola znajdującego się na Czystej Nr.638b w domu Bauerfeinda. Mam nadzieję, że nie ma potrzeby tłumaczenia, jak działały te urządzenia. Jednak w 1866 roku były organizowane pokazy przez Knolla w celu przekonania do tych nowych produktów. W reklamach oczywiście podkreślano uciążliwość zwykłego prania, czyli w balii za pomocą praczki.

W dwudziestoleciu międzywojennym pojawiły się pralki Marysia systemu Podoskiego. Ich zaletą była nierównomierna powierzchnia obracanego bębna oraz możliwość podłączenia silnika elektrycznego.

Popularnością cieszyły się również ręczne pralki Tryumf działające na innej zasadzie.

Wnętrze 1933 nr 3 Biblioteka Cyfrowa Politechniki Warszawskiej

Kolejną innowacją było zastąpienie mydła specjalnym proszkiem do prania.

Źródło: Mucha szkice satyryczno-humorystyczne zebrane przez F Kostrzewskiego i H Pillatego 26 listopada 1926 rok

Pierwsze powojenne pralki pochodziły z Kielc. Tam powstała Gosia, a następnie słynna Frania oraz Danusia. W Zakładach Wyrobów Metalowych w Kielcach pod znakiem SHL wyprodukowano również pierwsze nasze wirówki, zastępując wyżymaczki.

Nie pamiętam Frani w domu moich rodziców. Wiem, że była. Gdzieś na przełomie lat 60. i 70. pojawiła się w domu pralka bębnowa, ładowana do góry wyprodukowana w którymś z demoludów (NRD?). Moją pierwszą pralką była rosyjska Wiatka.

Więcej o praniu w XIX wieku można się dowiedzieć z książki Wasser und Seife oder allgemeines Wäschebuch (Mydło i woda lub ogólna książka o praniu) wydanej pierwszy raz w 1866 roku, po raz piąty w 1878 roku.

1 thought on “Pranie w domu, pralki i suszarki w XIX wieku.”

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.