Poszukiwania genealogiczne z pomocą Google

Każdy z nas używa wyszukiwarki Google na co dzień. Ale czy wykorzystujemy ją optymalnie? Czy poszukiwania genealogiczne za pomocą Google różnią się od takiego codziennego jego użycia? Okazuje się, że zdecydowanie tak.

Poszukiwania genealogiczne z pomocą Google

Jeżeli szukamy kogoś do naprawy pralki, która akurat zatrzymała się z pełnym wody bębnem, pewnie zerkniemy tylko na pierwsze 2-3 wyniki i podejmiemy decyzję do kogo zadzwonimy. Optyka może poszukamy trochę dalej – może nawet zerkniemy na druga stronę wyników. Natomiast prowadząc poszukiwania genealogiczne, często przebijamy się przez kilka, kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt stron wyników. Google preferuje strony powstałe lub uaktualnione niedawno, zsyłając starsze niemal na sam dół. A drzewo genealogiczne obejmujące poszukiwaną osobę mógł ktoś umieścić w Internecie już bardzo dawno temu. Dlatego genealog musi przeszukać wyniki do samego końca. Też rzadko interesuje nas nie ta najbliższa lokalizacja, jak w przypadku kogoś do naprawienia pralki, a często zupełnie inna część kraju, kontynentu czy świata. I najgorszą wiadomością jest to, że Google nie zawsze wyświetla nam wszystkie możliwe wyniki.

Jak więc jak prowadzić poszukiwania genealogiczne z pomocą Google?

Do zobrazowania części przykładów wybrałem rodzinę Ołtusków vel Ołtuszewskich. Obecnie jest około 70 osób o nazwisku Ołtusek i oraz podobna liczba osób nosząca nazwisko Ołtuszewski/a. Według mnie jest to wielce prawdopodobne, że wszyscy pochodzą od mieszczanina (?) rolnika Ołtuska mieszkającego w połowie XVIII wieku w Miedznej. Wcześniej używałem tej rodziny jako przykładu różnych zapisów nazwiska Ołtuszewski pisząc o poszukiwaniach Genetece. W indeksach możemy znaleźć Ołtuszewskich zapisanych jak na przykład OTTuszewski, Ouszewski czy OłtAszewski.

Najprostsze wyszukiwanie

znak –

Gdy spróbujmy wyszukiwania po nazwisku Ołtuszewski otrzymamy trochę poniżej 9 tysięcy wyników. Najwięcej będzie dotyczyło szeroko znanego Władysława, opisanego w Polskim Słowniku Biograficznym, Wikipedii i starych gazetach. Jego genealogia jest znana więc możemy spokojnie go sobie darować. Aby Google nie pokazywało nam wyników związanych z Władysławem wystarczy w okienko wyszukiwania wpisać
Ołtuszewski -Władysław
Uwaga! nie ma spacji za znakiem minus.
W wyniku wyszukiwania otrzymujemy 3 razy mniej wyników do przejrzenia: teoretycznie 30 stron, a w praktyce 19.
Gorsza sprawa jest z nazwiskiem Zaruski: pytając się o to nazwisko otrzymujemy ponad 100 tys wyników. Na szczęście eliminując kilka słów otrzymujemy “tylko” 28 tysięcy wyników wyszukiwania.
Zaruski -generał -Mariusz -szkoła -żaglowiec -ulica -general

Eliminuję słowo szkoła, po wiele szkół ma go za patrona.

cudzysłów

Google pomaga dyslektykom i poprawia niepoprawnie napisane słowa. Ale czasami niepotrzebnie zmienia słowa, które chcemy odnaleźć. Jeżeli chcemy sprawdzić czy jednak nie przetrwała forma Ołtaszewski, Google wyszuka nam Ołtarzewskich i czasami zapyta się czy nie chodziło nam o nazwisko Ołtaszewski. Jednak Google nie zawsze się o to pyta. Ponadto gdy chcemy prowadzić poszukiwania genealogiczne pani Ołtuszewskiej, to i tak Google w wynikach włoży nam część wyszukań pana Ołtuszewskiego (razem 3 tysiące odpowiedzi). Aby tego uniknąć poszukiwany wyraz można włożyć w cudzysłów. Zapytanie
"Ołtuszewska"
da nam 1,5 tys wyników (ale zgubimy odmianę np. Ołtuszewskiej).
Jeszcze większe zawężenie da nam użycie cudzysłowu przy imieniu i nazwisku:
"Michał Zaruski"
to tylko 26 odpowiedzi.
natomiast
"Michał" "Zaruski"
to już ponad 20 tysięcy, bo dochodzą przypadki, gdy oba wyrazy znajdują się niedaleko od siebie w tekście – oddzielone od siebie jednym lub kilkoma wyrazami.

site

O tym sposobie pisałem przy okazji poszukiwań w bibliotekach cyfrowych. Używamy go, gdy chcemy przeszukać konkretne miejsce w sieci, a nie ma tam wygodnej wyszukiwarki. Przykładowo na blogu Moje potyczki z genealogią chcemy sprawdzić czy występuje tam nazwisko Ponarski:
Ponarski site:http://potyczkizgenealogia.blogspot.com/

Zaawansowane wyszukiwanie

Nie ze wszystkich opcji da się skorzystać wpisując pytanie w okienku wyszukiwania. Do części trzeba przejść wybierając na stronie google.pl z dolnej belki menu w prawym rogu pozycję ustawienia, a następnie z rozwiniętego menu Szukanie zaawansowane.
Poszukiwania genealogiczne z pomocą Google
W górnej części ekranu możemy zrobić to co opisywałem powyżej, tylko w bardziej naturalnej, przejrzystej formie nie wymagające pamiętania robaczków. Poniżej tego znajdują się pola dające nam dostęp do innych wyników wyszukania.

Ilość informacji w Internecie jest gigantyczna i Google słusznie zakłada, że zwykle chcemy odpowiedzi w języku ojczystym. Podobnie, spodziewa się, że chcemy odpowiedzi z naszej okolicy. Dlatego są one inaczej uszeregowane (a może nawet inne) jeżeli by to samo pytanie zadał mieszkaniec innej części świata. Akurat przykład z Ołtuszewskimi nie jest ciekawy, bo niemal wszystkie zasoby pochodzą z Polski, ale dobrze zdaje egzamin nazwisko innego mojego przodka: Geber. Raczej mamy marne szanse, aby przejrzeć za jednym zamachem prawie 6 milionów odpowiedzi na to pytanie zadane wyszukiwarce. Musimy jakoś podzielić wyniki i możemy to zrobić wybierając różne języki i kraje. Z wcześniejszych poszukiwań genealogicznych wynika, że Geberowie pochodzili z pogranicza Francji, Niemiec i Szwajcarii. Szukając oddzielnie w tych krajach i językach (Szwajcarię musimy przeszukać wybierając raz język francusku i drugi raz niemiecki) otrzymamy wyniki różniące się między sobą nie tylko kolejnością. Gdy chcemy poszukać kuzynów, którzy wyemigrowali na przykład do Argentyny, warto ustawić ten kraj w parametrach, bo gdy chcemy sięgnąć do najciemniejszych zakamarków Internetu w danym kraju, najlepiej jest odpowiednio ustawić lokalizację i język szukania.

Google alerts

Czy nasze poszukiwania genealogiczne się kończą gdy przejrzymy już wszystkie wyniki dostarczone przez Google? Na pewno chcemy znaleźć więcej. Przecież za chwilę ktoś może dodać jakąś ciekawą informację, więc co pewien czas powinniśmy powtórzyć operację. Trochę odciążyć może nas Google Alerts. Teoretycznie powinien nam przysyłać maila, że pojawiła się jakaś nowy wynik wyszukiwania. Z doświadczenia wiem, że nie zawsze tak się dzieje, ale od czasu do czasu coś dostaję. Z jednej strony powtarzam poszukiwania rzadziej, a z drugiej strony co pewien czas przypomina mi, że warto je ponowić.

4 thoughts on “Poszukiwania genealogiczne z pomocą Google

    1. Dziękuję za komentarz.
      Poprawione.

      Na stronie “O autorze” na samym początku pisania bloga napisałem, że jestem dyslektykiem i za błędy przepraszam.
      Mnie to po prostu, w żaden sposób, nie kłuje w oczy. Staram się, aby błędów ortograficznych nie było, ale nie zawsze się udaje.

      Bardzo się cieszę, że artykuł został przeczytany do ostatniej linijki, gdzie to nieszczęsne “żadziej” się znalazło!

  1. Dla mnie to bardzo pomocne informacje, nie znałam wcześniej niektórych z tych możliwości jakie daje wyszukiwanie w googlach … dziękuję 🙂

  2. Dobry wieczór,
    bardzo przydatny wpis. Sama często korzystam z – 😉 dodam że ‘pojedynyczy’ cudzysłów działa jak “podwójny”. Pozdrawiam

Dodaj komentarz