Poradnik genealoga amatora Rafał Prinke

Po raz pierwszy Poradnik genealoga amatora został wydany ponad ćwierć wieku temu, w 1992 roku. Czy jest sens sięgać do tak starej pozycji? Jak najbardziej. I to nie tylko dlatego, że podstawy genealogii nie ulegają zmianie.

Genealogia w ciągu ostatnich lat przeżywa niezwykle dynamiczny rozwój (więcej o rozwoju genealogii napisałem artykule Genealogia 2.0 – czy już to mamy w Polsce?. Jednym z powodów jest stosunkowo łatwy dostęp do podstawowych materiałów, czyli ksiąg metrykalnych (i w niewielkim jeszcze stopniu na materiały pozametrykalne). Wpływa to nie tylko na szybkość uzyskiwanych wyników poszukiwań, ale także przekłada się na ich jakość. Z jednej strony możemy trafić na informacje, które w „tradycyjny” sposób byśmy nigdy nie znaleźli. Przykładowo, dzięki Genetece mamy szanse odnaleźć urodzenia dzieci rodziny przemieszczającej się po całej Polsce. Z drugiej strony indeksacja może powodować rozleniwienie: czyli jak dokumentu nie ma w indeksach, to nie istnieje. Ba! Zdarzają się nawet początkujący genealodzy hobbiści, którzy myślą, że indeksy to jedyne źródło informacji.

Poradnik genealoga amatora jako książka historyczna

Badania genealogiczne prowadzone w oderwaniu od tła historycznego są według mnie zaledwie ślizganiem się po powierzchni tematu. Uważam też, że zajmując się jakąś nauką, wypada wiedzieć jak wygląda historia tej nauki. Myślę, że każdemu początkującemu genealogowi przyda się, posiadanie choćby bladego pojęcia jak prowadzono poszukiwania przodków w tak jeszcze niedawnej erze przed komputerowej.

Pozwolę sobie przytoczyć cytat, który może mocno zdziwić niektórych początkujących genealogów. Pan Rafał Prinke w rozdziale Archiwum — główne źródło danych podaje następująca informację:

O udostępnianiu akt decyduje w każdym przypadku dyrektor archiwum, a więc trzeba go przekonać, że nasza kwerenda jest sprawą poważną i że jesteśmy do niej odpowiednio przygotowani.

Oczywiście, bywalcy fizycznych archiwów wiedzą, że trzeba mieć pozwolenie od dyrektora, ale w obecnych czasach nie musimy zbytnio udowadniać, że jesteśmy przygotowani i poważnie podchodzimy do zagadnienia.

Przy omawianiu Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, autor Poradnika genealoga informuje:

Wybitny genealog i heraldyk polski Szymon Konarski opracował indeks nazwisk do Słownika geograficznego, który na razie pozostaje w maszynopisie, ale planowane jest jego opublikowanie.

Indeks nazwisk został wydany w roku 1995 przez DiG. Dzisiaj nie jest już dostępny w księgarniach, ale można sobie bez niego dać radę. Mając go do dyspozycji w Internecie (link), nie tylko bez problemu znajdujemy w nim miejscowości, ale także możemy odszukać nazwiska (trzeba pamiętać, że mogą występować w odmianie).

Można znaleźć wiele podobnych zdań, które nam uświadamiają, ile się zmieniło przez te ponad ćwierć wieku. Poznając lub przypominając sobie, jak kiedyś wyglądały poszukiwania genealogiczne, rozumie się, ile trzeba było samozaparcia do spisania pierwszych indeksów Geneteki (o historii Geneteki)

Poradnik genealoga amatora jako pomoc dla genealoga

Mimo że część informacji w Poradniku stała się przestarzała, nie oznacza, że należy ją traktować jako relikt przeszłości. Wręcz przeciwnie, cały czas gros zawartych w niej porad nadal jest i po wsze czasy pozostanie aktualna. Co prawda część encyklopedycznych informacji, słowników czy poradników można znaleźć bezpłatnie w Internecie (jak na przykład Forum PTG, FORGEN, czy moje artykuły typu Jak zrobić drzewo genealogiczne), część haseł nawet może być nawet pełniejsza. Tylko że nie wszystko będzie w jednym miejscu, trzeba oddzielać ziarno od plew, a jako całość nie będzie podane w tak przejrzysty i prosty sposób. Jedynie książka Małgorzaty Nowaczyk Poszukiwanie przodków. Genealogia dla każdego zawiera podobny ładunek rzetelnej wiedzy. Podobny, bo II wydanie ukazało się 2 lata temu i zamiast smaczku historycznego zawiera informacje o najnowszych trendach w genealogii (w tym genealogię genetyczną).

Wśród niezmiennych informacji można wymienić terminologię, systemy zapisu genealogicznego, informacje o aktach metrykalnych, podstawy heraldyki i wiele innych. Także nie przestanie być aktualna literatura. Przy czym na przykład w przypadku herbarzy pamiętać należy, że:

Częstym błędem początkujących genealogów jest naiwna wiara w nieomylność autorów herbarzy, podczas gdy nawet najlepsze z nich zawierają wiele błędów, informacji nie sprawdzonych, a nawet wyraźnych fałszerstw.

Oczywiście aktualny na zawsze pozostanie zapisany na w ostatnim rozdziale Poradnika genealoga dekalog. Nie przytoczę go tutaj, ale zachęcam do poszukania książki w bibliotece lub antykwariacie. Na Allegro i OLX też bywają. Natomiast Pana Rafała Prinke bym poprosił o rozważenie wydania reprintu swojej książki, bo w takiej formie, w jakiej była wydana w 1995 roku, nadal ma swoją wartość.

Published by Maciej A. Markowski

Maciej Adam Markowski - z wykształcenia doktor nauk technicznych, przez większość swojej pracy zawodowej zarządzał marketingiem w korporacjach, a z zamiłowania historyk rodziny. Członek Polskiego Towarzystwa Genealogicznego i członek zarządu Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *