Głównym powodem udania się do Centralnego Archiwum Wojskowego było zdobycie dokumentów o Babci Wandzie Polkowskiej Markowskiej i Dziadku Adamie Markowskim. Nawet nie musiałem szukać ich w katalogu – wszystkie dane miałem już dawno przygotowane – wszak czekałem na otwarcie CAW już dobre parę lat. Dokumenty przeczytałem pobieżnie w Pracowni Udostępniania Akt, a delektowanie się ich zawartością zostawiłem sobie na później. To później co prawda trwało ponad 3 tygodnie, ale warto było. O ile zapisanych kartek papieru to nie jest tak dużo, to informacji – multum. Tak więc opisanie informacji z wniosku Babci o przyznanie Orderu Niepodległości musiałem podzielić na co najmniej 3 części.

Praca niepodległościowa Babci w Petersburgu

Wanda Polkowska zdjęcie wykonane w Petersburgu (z archiwum Uniwersytetu Warszawskiego)
Wanda Polkowska zdjęcie wykonane w Petersburgu (z archiwum Uniwersytetu Warszawskiego)
Na początku, zawartość wniosku o przyznanie Orderu Niepodległości otrzymany z CAWu (sygn. MN. 23.12.1933 r. Polkowska-Markowska Wanda) nie wzbudził mojego entuzjazmu – większość faktów znałem między innymi z niezaakceptowanego biogramu do Polskiego Słownika Biograficznego, archiwum rodzinnego, czy książki o Gimnazjum Św. Katarzyny w Petersbugu. Tyle tylko, że tamto było takie suche, oficjalne, a życiorys we wniosku ma wartość emocjonalną i sentymentalną. Babcia napisała:
Począwszy od klasy V, a więc 1912 roku należałam do polskich organizacji uczniowskich, których celem było skupianie polskiej młodzieży i krzewienie wśród nich ideałów polskich. Należałam przez 3 lata do do Zarządu Kasy Bratniej Pomocy (członek prezydium) i Koła Samokształcenia. W tej ostatniej organizacji byłam przez rok wiceprzewodniczącą. W roku 1914/15 zostałam przyjęta do Petu i pracowałam w nim do chwili rozwiązania na terenie Petersburga w 1916/17 roku. Od 1915 roku pracowałam bardzo czynnie w harcerstwie, będąc jedną z jego założycielek na terenie Petersburga. Harcerstwo petersburskie pracowało przede wszystkim w kierunku budzenia narodowego młodzieży i przygotowywania jej do pracy nad odbudowaniem Ojczyzny. W harcerstwie byłam kolejno zastępową, hufcową i drużynową.

Oprócz życiorysu we wniosku znajduje się jeszcze jedna cenna rubryka: nazwiska świadków, którzy mogą potwierdzić prawdziwość pracy niepodległościowej. Babcia podała jako te osoby bardzo ciekawe postaci: dla okresu pracy w Pecie i w Kole Samokształcenia Michał Łubieński, radca w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Leon Tyszyński kapitan W.P., a dla harcerstwa Franciszek Skąpski oraz Zofia Olszamowska – Skowrońska. Są to osoby z którymi rodzina Polkowskich utrzymywała kontakty gdy mieszkali w Petersburgu.

Michał Łubieński

Michał Łubieński ur. się w 1896 roku czyli był o dwa lata starszy od Babci. Niestety w Wikipedii nie ma zbyt dużo o nim, a jego biogram jeszcze nie został opublikowany w Internetowym Polskim Słowniku Biograficznym. W książce Tomasz Łubieńskiego 1939 Zaczęło się we wrześniu znalazłem następującą informację: Michał Łubieński, Dyrektor Gabinetu ministra Becka, był jego codziennym współpracownikiem. Pozostawił po sobie maszynopis zatytułowany „Refleksje i reminiscencje”, pisany w końcu 1940 i w 1941 roku w polskiej komendzie miasta Perth (Szkocja). Prócz przenikliwych uwag na temat przedwojennego państwa znajdziemy tam świadectwo człowieka, który towarzyszył Beckowi w ważnych podróżach dyplomatycznych oraz był uczestnikiem doniosłych spotkań i narad.
Maszynopis „Refleksje i reminiscencje” został wydany kilka lat temu przez wydawnictwo sejmowe, a profesor Marek Kornat autor opracowania poprzedził go zarysem biografii Michał Łubieński, więc jest kolejna książka do zamówienia.

Leon Tyszyński

W Internecie znalazłem również informację o Leonie Tyszyńskim. Niestety, okazało się, że zdarzył mu się epizod, który zaważył na późniejszym życiu – jego nazwisko znajduje się wśród lokatorów tzw. Willi rozkoszy w Małachówce – grupy polskich przedwojennych oficerów współpracujących z NKWD nad utworzeniem wojska składającego się z Polaków, ale zależnego od Stalina, a nie Rządu Polskiego. O Willi w 2008 roku Jacek Gąsiorowski wyreżyserował przedstawienie dla Sceny Faktu Teatru TV pod tytułem „Willa szczęścia”. Leona Tyszyńskiego grał w nim Jarosław Gajewski.
Według okruchów zebranych na różnych stronach internetowych, forach udało mi się złożyć następujący życiorys:
Urodził się, tak jak Michał Łubieński” w 1896 roku, był synem Kazimierza. Do 1918 roku mieszkał w Rosji, studiował na uniwersytecie w Petersburgu; w 1918 roku wstąpił do Wojska Polskiego; po ukończeniu Wyższej Szkoły Wojennej został w niej wykładowcą; we wrześniu 1939 roku na stanowisku szefa saperów armii „Prusy”, od 27 września w niewoli sowieckiej; więzień Kozielska, a następnie w obozie w Griazowcu. W Rosji Sowieckiej nie został z Berlingiem, a wyszedł z armią Andersa, prawdopodobnie nie wszedł w skład 2 Korpusu, a został w Palestynie, po zakończeniu wojny wrócił do kraju, awansował do stopnia pułkownika. Prawdopodobnie żonaty z Janiną. Odznaczony orderem „Św. Sawy” V klasy na przyjęcie jego i noszenie wydano pozwolenie w Dzienniku Personalnym Ministerstwa Spraw Wojskowych Nr 19 z 12 grudnia 1929 r.
Możliwe, że jego bratem był pochowany na Warszawskich Powązkach adwokat ANTONI, żonaty z Zofią Malhomerów.

Franciszek Skąpski

Biogram Franciszka Skąpskiego znajduje się Internetowym Polskim Słowniku Biograficznym. Wspomina się tam o utworzonym przez niego i trzech innych Polaków Biurze Budowlanym «E. Gonckiewicz i S-ka», które następnie zostało przekształcone Towarzystwo Akcyjnym «Stroitiel». No tak! to przecież wspólnik Pradziadka Wacława Polkowskiego z okresu gdy mieszkali w Petersburgu. W książce Pamiętnik Ewy, autorka Ewa Kokczyńska wymienia wszystkich czterech udziałowców: Eugeniusza Gonckiewicza, Wacława Polkowskiego, Stefana Kwaskowskiego i najstarszego brata ojca Ewy Kokczyńskiej – Franciszka Skąpskiego.
W biogramie Franciszka Skąpskiego można wyczytać, że studiował w Instytucie Inżynierów Dróg Komunikacyjnych w Petersburgu i podczas studiów, w r. 1906, zaczął pracować jako przedsiębiorca w przemyśle budowlanym. Podejrzewam, że ta czwórka inżynierów zawiązała się na studiach i mój Pradziadek również studiował w tym samym instytucie.
Dodatkowo, w biogramie Franciszka Skąpskiego napisano, że Panowie zajmowali się między innymi praca fortyfikacyjnymi w rosyjskich portach bałtyckich.

Niestety o biogramu Zofii Olszamowskiej – Skowrońskiej nigdzie nie znalazłem. W sieci znajdują się informacje o jej pracach historycznych, głównie poświęconych, jeśli dobrze zrozumiałem, relacjom kościół-państwo. Jest wymieniona jedynie w pracy Irena Spustek p.t. Polacy w Piotrogradzie, 1914-1917 jako działaczka Promienia. Może uda się odnaleźć jej dokumenty w Centralnym Archiwum Wojskowym. Może również wystąpiła o Medal Niepodległości?

poprzedni wpis o Babci Wandzie Polkowskiej

Published by Maciej A. Markowski

Maciej Adam Markowski - z wykształcenia doktor nauk technicznych, przez większość swojej pracy zawodowej zarządzał marketingiem w korporacjach, a z zamiłowania historyk rodziny. Członek Polskiego Towarzystwa Genealogicznego i członek zarządu Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *