Wokół Państwowych Zakładów Tele- i Radiotechnicznych

Wokół Państwowych Zakładów Tele- i RadiotechnicznychOpisałem już gdzie mieszkali moim Pradziadkowie Zaruscy i Smolińscy oraz Pradziadkowie i Dziadkowie Polkowscy. Pora na Dziadków Adama i Wandy Smolińskich. W ich przypadku wszystko kręciło się wokół miejsca pracy Dziadka zaczynając od Państwowych Zakładów Tele- i Radiotechnicznych, kończąc na Wydziale Elektroniki PW.

Dziadkowie po ślubie w 1934 roku zamieszkali na ulicy Grenadierów 44. Dlaczego, mimo, że ich rodzice mieszkali w lewobrzeżnej części Warszawy, wynieśli się na Grochów? Odpowiedź jest prosta – z Grenadierów do miejsca pracy Dziadka – Państwowych Zakładów Tele- i Radiotechnicznych (PZTiR) było 18 minut spacerkiem (1,5) km, a Grochowską już jeździł tramwaj.
Niestety nie znalazłem przedwojennych zdjęć budynku w którym mieszkali Dziadkowie – myślę, że nie został zniszczony podczas wojny, a jego obecny specjalnie się nie różni od wcześniejszego.

Budynki Państwowych Zakładów Tele- i Radiotechnicznych

Natomiast warto chwilę poświęcić architekturze Państwowych Zakładów Tele- i Radiotechnicznych mieszczących się przy Grochowskiej 341 (dawna numeracja 30), bo to był ciekawy przykład modernizmu z okresu międzywojnia. Ta nowoczesna fabryka, po wywiezieniu sprzętu, została wysadzona w powietrze w 1944 roku przez wycofujących się Niemców. Nie tylko nie zachował się sam budynek, również nie ma zbyt dużo zdjęć: jest ich zaledwie kilka zebranych na portalu Warszawa 1939 oraz nieliczne sztuki rozproszone po sieci (znaleziony niedawno sążnisty artykuł o architekturze tego budynku w
Architektura i Budownictwo 1931 nr 11 – 10/11).
Podobno na temat budynków fabrycznych pełną informację można znaleźć w IV tomie Atlasu Architektury Jarosława Zielińskiego – jakby ktoś z czytelników miał do niego dostęp, proszę o informację. Dodatkową rodzinną ciekawostką jest to, że budynek zaprojektował architekt Julian Puterman – Sadłowski, który również projektował willę Antoniego Miszewskiego przy ul. Racławickiej 31 w Warszawie. Z Miszewskimi jestem połączony poprzez linię Taty.

Prawdopodobnie Dziadkowie mieszkali przy ulicy Grenadierów 44 do wybuchu powstania, ponieważ Dziadek Adam Smoliński cały czas pracował przy Grochowskiej 341. W tym czasie zakłady funkcjonowały pod niemieckim nadzorem oficjalnie produkując radiostacje dla armii niemieckiej, a nieoficjalnie dla AK. Przed powstaniem Dziadkowie przewieźli niemal cały dobytek do mieszkania na Czerwonego Krzyża, ale wakacje tradycyjnie spędzali w Zalesiu i nie zdołali wrócić na czas do Warszawy.

Dom przy Waszyngtona

Al. Waszyngtona 53 Po wojnie Dziadkowie zamieszkali w sąsiednim domu przy Al. Waszyngtona 53. Wobec zniszczenia domu przy Czerwonego Krzyża zamieszkała również siostra Irena z mężem. Początkowo lokalizacja była dogodna, bo Dziadek pracował nad ponownym uruchomieniem PZTiR, ale od 1949 zaczął pracę w Przemysłowym Instytucie Telekomunikacyjnym (Ratuszowa 11), a następnie Politechnice Warszawskiej. Dlatego też, po pewnym czasie, Dziadkowie wrócili w okolice Placu Politechniki i mogłem z Babcią spacerować po jej dawnych „rewirach”. A Dziadek, przez pewien czas znów pracował w budynku o modernistycznej architekturze – Gmachu Elektrotechniki PW, tym razem zaprojektowanym przez Czesława Przybylskiego. Ostatniego miejsca pracy Dziadka – Gmachu Elektroniki PW, pod względem estetycznym nie jestem w stanie docenić. Mimo, że darzę go wielkim sentymentem, uważam, że po prostu jest nieciekawy.

Źródło zdjęcia: Politechnika Śląska Dział Łączności

Gdzie mieszkali Pradziadkowie Zaruscy i Smolińscy
Gdzie mieszkali Pradziadkowie i Dziadkowie Polkowscy.

One thought on “Wokół Państwowych Zakładów Tele- i Radiotechnicznych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *