inż. Adam Karol Smoliński

Nie jestem dumny ze swoich przodków. O dumie.

Lubię opowiadać o historii mojej rodziny, o moich przodkach. Często też ze strony moich interlokutorów pada, że muszę być z nich dumny. Otóż nie, nie jestem dumny ze swoich przodków. Wielu z nich szanuję, podziwiam, ale nie mogę powiedzieć, że jestem z nich dumny.

Dlaczego? Bo według mnie dumnym można być wyłącznie z tego, na co się miało wpływ. Wysoki wynik matury (a kiedyś samo zdanie matury), skończenie studiów, odważne czyny, czy własne osiągnięcia (sportowe, naukowe, itd.) to są powody do bycia z siebie dumnym. Mogę być dumny z syna, bo jego osiągnięcia, to częściowo moja zasługa (stworzyłem mu odpowiednie warunki do rozwoju, a nie to, że ma 50% mojego DNA).

Profesor Adam Karol Smoliński Dziadka podziwiałem odkąd pamiętam.  Nie zawsze się z nim zgadzałem, ale zawsze szanowałem jego zdanie.
Dziadek Smoliński przez większość mojego życia był dla mnie niedoścignionym wzorcem.

Niedawno, po stwierdzeniu, że nie jestem dumny ze swoich przodków, miałem dość zasadniczą rozmowę na temat pojmowania dumy. Polemizujący stwierdził, że źle rozumiem to pojęcie, bo można być dumnym np. z reprezentacji kraju w piłkę kopaną. Abstrahując od tego, czy rzeczywiście mają jakieś osiągnięcia jako reprezentacja Uważam, że po części mogę być z nich dumny, bo mam na to jakiś minimalny wpływ: część moich podatków idzie na nich. Ale podczepianie się z dumą pod Lewandowskiego, który rzeczywiście coś osiągnął dzięki swojej ciężkiej pracy, gruba przesada.

Po dyskusji zapytałem się wujka Google, co to jest duma. Po polsku nie ma zbyt wiele. Na przykład Wikipedia nie zawiera wielu informacji. Powołując się na: Słownik psychologii Arthura S. Rebera, stwierdza, że

Duma – poczucie własnej godności i wartości; stan zadowolenia z siebie samego z powodu podejmowanych wysiłków czy uzyskanych korzyści.

Słownik psychologii Arthur S. Reber

Mniej formalne, bo stworzone przez językoznawców, a nie psychologów są objaśnienia w słownikach. Słowników Języka Polskiego jest kilka i każdy trochę inaczej traktuje to pojęcie, przy czym dwa dopuszczają bycie zadowolonym z cudzych osiągnięć, ale podają także drugie, pejoratywne znaczenie terminu.

Internetowy Słownik Języka Polskiego

1. poczucie własnej wartości, godność
2. ktoś lub coś będące powodem do chluby
3. utwór literacki, rodzaj ballady historycznej

Wielki Słownik Języka Polskiego opracowywany przez zespół językoznawców z Instytutu Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk, przy współudziale przedstawicieli innych polskich ośrodków naukowych.

Znaczenie 1 stan psychiczny: stan człowieka, wynikający z zadowolenia z osiągnięć własnych lub osiągnięć ludzi, z którymi czuje się on związany rodzinnie albo społecznie

Znaczenie 2 Wyższość: poczucie własnej wysokiej wartości, które wpływa na zachowanie człowieka i postępowanie wobec innych

Znaczenie 3 i 4 to utwór literacki i pieśń.

Słownik języka polskiego PWN powstał na podstawie Słownika 100 tysięcy potrzebnych słów pod red. J. Bralczyka, wyd. I, Warszawa 2005, a aktualizacja wersji on-line (modyfikacja istniejących haseł + hasła nowe) dokonała Lidia Drabik.

1. «poczucie własnej godności i wartości»2. «zadowolenie i satysfakcja z własnych lub czyichś osiągnięć»3. «wygórowane pojęcie o sobie»4. «coś lub ktoś będący powodem czyjejś dumy»5. «utwór epicki osnuty na tle zdarzeń historycznych, zawierający motywy balladowe»6. «smutna pieśń, rodzaj elegii»

W sieci wiele artykułów poświęconych jest rozważaniom, czy w ogóle duma jest pojęciem pozytywnym, ponieważ może być mylona z pychą, zadufaniem czy wygórowanym pojęciem o sobie.

Znacznie więcej rozważań na temat dumy (pride) można znaleźć po angielsku. Rzeczywiście wyróżnia się także pojęcie dumy grupowej, ale częściej wiąże się je z negatywnymi zjawiskami (np. nazistowskie Nationalstolz czy White Pride itd.) niż pozytywnymi. Przeciwstawia im się próbę odzyskania szacunku do siebie czy godności przez grupy do tej pory dyskryminowane jak osoby chore psychicznie (Mad Pride) czy Afroamerykanów (Black Pride).

Naukowców, psychologów nie ma jedynej słusznej definicji. Cechą wspólną różnych poglądów jest rozumienie dumy jako wyniku własnej satysfakcji osiągnięcia osobistych celów.

Zbierając wszystko razem, doszedłem do wniosku, że w ogóle lepiej nie używać sformułowania: jestem dumny z …. Najbezpieczniej będzie, stwierdzić co najwyżej, że jestem dumny z tego, ile informacji odnalazłem o swoich przodkach i że wiem Kim Oni byli. Natomiast Rodziców, Dziadków, Pra i Prapra i Praprapra i …. darzę szacunkiem, podziwiam, staram się naśladować.

I na zakończenie zaprzeczę sobie. Na przykład taki filozof Arthur Schopenhauer jednak uznawał, że istnieje pojęcie dumy narodowej. Tylko, że …

Najmniej wartościowym natomiast rodzajem dumy jest duma narodowa. Kto bowiem nią się odznacza, ten zdradza brak cech indywidualnych, z których mógłby być dumny, bo w przeciwnym wypadku nie odwoływałby się do czegoś, co podziela z tyloma milionami ludzi. Kto ma wybitne zalety osobiste, ten raczej dostrzeże braki własnego narodu, ponieważ ma je nieustannie przed oczyma. Każdy jednak żałosny dureń, który nie posiada nic na świecie, z czego mógłby być dumny, chwyta się ostatniej deski ratunku, jaką jest duma z przynależności do danego akurat narodu; odżywa wtedy i z wdzięczności gotów jest bronić πυξ και λαξ [rękami i nogami] wszystkich wad i głupstw, jakie naród ten cechują”.

Arthur Schopenhauer, W poszukiwaniu mądrości życia. Parerga i paralipomena. t. 1

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *