Kim byli przodkowie Kazimierza Sommera

Do rodziny Sommerów dotarłem przez Eberleinów. 26 kwietnia 1890 Adela Matylda Eberlein wyszła za mąż za Kazimierza Karola Sommera. Adela była kuzynką Heleny, wychowanki moich Prapradziadków Dumów, matki Jana Rossmana.
Początkowo dość opornie szły mi poszukiwania tych Sommerów, ale nagle worek się rozwiązał. Okazało się, że jest to bardzo ciekawa rodzina z dużą liczbą fascynujących koneksji. W następstwie znalezienia dużej liczby ciekawych przodków i krewnych Kazimierza Sommera stanąłem przed kolejnym problemem: jak opisać tak dużą grupę osób powiązanych wielorakimi więzami rodzinnymi. W końcu zdecydowałem się na opisać jedynie kim byli przodkowie i kuzyni Kazimierza Sommera. Pewnie o innych osobach napiszę później.

Kazimierz Sommer

Z aktu ślubu wynika, że Kazimierz Karol był właścicielem fabryki wódek mieszkał na ulicy Przejazd 7 (obecnie gdzieś w okolicy wyjścia w kierunku kina Muranów ze stacji metra Arsenał). W chwili małżeństwa miał 27 lat. Jego małżonka była tylko o rok młodsza od niego. Mieszkała wraz z rodzicami na ulicy Piekarskiej 129 (duży budynek, który obecnie nie istnieje – plac zieleni pomiędzy Piekarską 3 i 5).
W 1901 roku rodzi im się zdaje się długo oczekiwany syn – świadkami są obydwaj dziadkowie. Kazimierz jest określony wtedy właścicielem domu, a mieszka na ulicy Nowowiejskiej 28.

Nad adresem Nowowiejska 28 chwilę się zatrzymałem. Obecnie numer 28 jest przypisany do budynku znajdującego się pomiędzy Al. Niepodległości, a Krzywickiego, czyli terenach dawnych koszar. Wzbudziło to mój niepokój – czyżby był związany jakoś z wojskiem carskim? Ale po chwili (dzięki portalowi Warszawa1939.pl i kilku planom Warszawy) zorientowałem się, że historia Nowowiejskiej taka prosta nie jest. Przed I wojną światową biegła ona aż do Aleji Ujazdowskich, w okresie międzywojennym została przemianowana na 6 Sierpnia, a obecnie odcinek od Placu Zbawiciela do Placu Na Rozdrożu (czyli Ujazdowskich) nazywa się Aleją Wyzwolenia. Tak więc numer 28 odpowiada dzisiejszemu numerowi 4. Niestety, nie udało mi się odnaleźć wizerunku budynku z czasów, gdy mieszkali tam Sommerowie, gdyż w 1933 roku wybudowano tam nowoczesną, modernistyczną kamienicę – Apartment House. Przetrwała co prawda ona do naszych czasów, ale w front jej zmasakrowano, aby komponował się z zabudową MDMu.
Zdziwiło mnie także, że nie ma na tej działce żadnego budynku na planach Lindley’a, które są datowane na lata 1891-1908. Dopiero później doczytałem, że plany ulic zostały wykonane w 1887 roku. Ale nadal to dziwne, że budynek ten stał tak krótko jak na tamte czasy, czyli poniżej 50 lat (1887 – 1933).

Przodkowie i kuzyni Kazimierza Sommera

Jan Daniel Sommer

Ojciec Kazimierza Sommera, Jan Daniel (1834-1906) był producentem perfum, mydeł i innych produktów kosmetycznych. Fabryczka i sklep znajdowały się na ulicy Przejazd 7 – czyli przekazał swoją fabryczkę synowi – widać od produkcji perfum do produkcji wódek droga nie była daleka.

J. D. Sommer kształcił się w produkcji wyrobów kosmetycznych w Berlinie, Dreźnie i Paryżu. Po powrocie, w 1858 roku założył swoją fabryczkę mieszczącą się w kilku pokojach jego domu oraz w oficynie, gdzie znajdowała się mydlarnia i destylarnia olejków.

Wydaje się, że Sommer był jednym z pierwszych, jeżeli nawet nie pierwszym producentem nowoczesnych produktów kosmetycznych w Królestwie Polskim. W 1866 roku fabryczka zatrudniała 20 osób. W 1879 roku liczba zatrudnionych spadła do 12 osób, aby na przełomie wieków przekroczyć 30 osób. Wtedy też działała już maszyna parowa o mocy 8 koni mechanicznych. Niestety, było to już za późno. Znacznie przegonił go F. Puls, który zaczynał w podobnym czasie co Jan Sommer, a około 1880 roku powstały nowe, duże zakłady z wielokrotnie większa produkcją.

J. D. Sommer produkował między innymi mydła glicerynowe (zwane wtedy angielskimi), na bazie oleju kokosowego (na sposób francuski) oraz mydła lecznicze jak na przykład według receptury niemieckiego dermatologa dr. Paula Unna. Wśród produktów J. D. Sommera znajdowały się także pomady, olejki fixatuary, róże, blansze, proszki do czyszczenia zębów, woda kolońska i różne perfumy.

Jan Sommer wielokrotnie brał udział w różnych wystawach krajowych jak i zagranicznych (np. w Moskwie czy Wiedniu). W Kurierze Codziennym z 1873 można przeczytać jak prezentował na wystawach swoje produkty:
“Wyroby te umieszczone są w oszklonej szafie dębowej, dającej się obejść w około i dochodzącej do 10 stóp z górą wysokości (ok. 3 metry), a składają się z takiego rodzaju kosmetyków i permuferji, za które p. Sommer kilkakrotnie wynagrodzony był medalami”

Jan Daniel Sommer uczestniczył również w życiu gospodarczym Warszawy. Na przykład był reprezentantem do Resursy Obywatelskiej w 1877 roku.
Kim byli przodkowie Kazimierza Sommera JD

Teść Jana Daniela Sommera: Fryderyk Bormann

Rodzina Bormann herbu własnego została opisana przez Łozę w pierwszym tomie Rodziny polskie pochodzenia cudzoziemskiego osiadłe w Warszawie i okolicach, a postać samego Fryderyka Bormanna przybliżona przez Eugeniusza Szulca w monografii cmentarza Ewangelicko – Augsburskiego. Jest to na tyle ciekawa postać, że wypada o nim więcej napisać.
Fryderyk Bormann urodził się w 1793 roku w Pirna pod Dreznem. Po zdobyciu wyższego wykształcenia w Dreźnie przyjechał do Warszawy w 1810 roku i został buchalterem w Królewsko-Saskim składzie komisowym porcelany, przy ulicy Miodowej w domu numer hipoteczny 491 (obecnie znajduje w tym miejscu Centrum Luterańskie w Warszawie).

W krótkim czasie gruntownie nauczył się języka polskiego, mimo, że po akcencie można było poznać, że jest cudzoziemcem, wyrażał się i pisał poprawnie

Po zamknięciu składu, Bormann był jakiś czas buchalterem w kantorze Karola Dückerta. Później wspólnie z Wilhelmem Krugiem założył pierwszą na większą skalę w Królestwie Polskim fabrykę kaftanów, pończoch i innych wyrobów trykotowych. Panowie działali razem do 1829 roku.

Przez 24 lata zarządzał fabryką kobierców na ulicy Czerniakowskiej. Fabryka ta powstała pod auspicjami Stanisława Staszica w 1817 roku. Jednakże jako firma państwowa została doprowadzona niemal do upadku i prawie pod 10 latach działalności została sprzedana Janowi Geysmerowi (Gajsmerowi). Bormann wprowadził do fabryki wiele innowacji (między innymi krosna Jacquard’a i ustabilizował finanse. Świadectwem doskonałych wyników pracy Fryderyka Bormanna może być to, że Jan Geysmer, na wypadek swojej śmierci, ustanowił go plenipotentem fabryk (kobierców i cykorii) oraz opiekunem syna.

Wśród nowości wprowadzanych i popularyzowanych przez Bormanna w Królestwie Polskim należałoby jeszcze wymienić torf, fajans oraz papę dachową (nazywaną tekturą smołowcową). Przykładowo wprowadzając na rynek królestwa papę, nie tylko ją oferował i reklamował, ale także sprowadził fachowca do prezentacji jak ją stosować oraz zadbał o referencje w kraju.

Jan Krystian Sommer

Nie znalazłem wiele informacji o przodku Jana Daniela Sommera. Jan Krystian Sommer urodził się w Warszawie w 1806 roku, został majstrem młynarskim, ożenił się w 1832 roku, miał dwu synów (jednego imienia nie znalazłem) i zmarł w 1875 roku w Warszawie.

Jan Krystian wybrał sobie żonę ze swojego kręgu zawodowego – córkę majstra młynarskiego Daniela Hocha, Eleonorę Karolinę. Nazwisko Hoch może się kojarzyć znawcom historii Grochowa z fabryką świec i mydła. I słusznie. Brat Eleonory, Jan Daniel Hoch w 1853 roku przeniósł swoją fabryczkę do Grochowa. Nie był konkurentem Jana Daniela Sommera, jego mydło było zwykłym, prostym mydłem na bazie tłuszczy zwierzęcych, a nie tłuszczy roślinnych jak mydła kosmetyczne Sommera. Dla Hochów mydło raczej było produktem ubocznym przy produkcji świec, w których się specjalizowali, doskonalili i przyniosło im popularność.

Dziećmi Jana Krystiana Hocha, oprócz Jana Daniela, byli Barbara (po mężu Gerlach), Karolina (również po mężu Gerlach), Maria (I voto Krüger, II voto Pałka, III voto Banaśkiewicz), Ferdynand, Anna Szarlotta (po mężu Wittchen.

Kończąc wątek Sommerów, warto jeszcze wspomnieć o linii Ferdynanda Sommera.

Karol Sommer

Karol Sommer (1851-1927) był synem Ferdynanda (majstra piekarskiego), brata Jana Krystian oraz Marii Reich (1827-1903) córki woźnego przy Najwyższej Izbie Obrachunkowej. Podawano, że zawodu uczył się u Wedla, ale wpływ na niego musiał mieć też jego wuj (mąż siostry ojca) Daniel Wittchen – znany fabrykant pierników. Pierwszą swoją cukiernię otworzył w 1880 roku na Chłodnej 8, ale najbardziej znany był jego lokal na Chłodnej 28 róg Żelaznej. Wtedy wyroby Karola Sommera zaliczały się już do najlepszych w Warszawie, mimo że cukiernia mieściła się na obrzeżach “cywilizowanej” Warszawy – dalej znajdowały się biedne domki Woli. Z tego powodu cukiernia trafiła do literatury i filmu. W książce Dziewczęta z Nowolipek jest ona przywołana jako symbol luksusu. Cukiernię prawdopodobnie można zobaczyć w przedwojennej – z 1937 roku ekranizacji powieści. Po wojnie, po kamienicy nie został żaden ślad. Karol Sommer posiadał jeszcze fabrykę biszkoptów i czekolady, która mieściła przy Chłodnej 40.

Karol miał co najmniej dwu synów z Marią z Dziekońskich: Mariana Ferdynanda (1883-1916) i Józefa Henryka (1889-1942). Ten ostatni był znanym lekarzem specjalizującym się w chorobach płuc. Prowadził między innymi prywatną praktykę w Otwocku. Został zamordowany w 1942 roku w obozie koncentracyjnym w Auschwitz.

Sommerowie mieli także co najmniej trzy córki: Janinę (1882-), Jadwigę (1885-1887) oraz Wandę (1887-1951). Wanda wyszła za mąż za Władysława Bonifacego Wierciochowskiego.

W odróżnieniu od pozostałych, rodzina Ferdynanda Sommera spoczywa na Cmentarzu Powązkowskim. Najprawdopodobniej rodzina zmieniła wyznanie z Ewagelicko-Augsburskiego na Rzymskokatolickie za sprawą żony Ferdynanda – Marii Reich (Rey).

Grób Krystiana Sommera i jego potomków znajduje się na cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim na ulicy Młynarskiej w sektorze Al57 numer grobu 13.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *