Karol Scholtze protoplasta wielkiej rodziny

Opisując dzieje rodzin ewangelickich, zwykle się skupiam na mniejszych i zapomnianych rzemieślnikach, drobnych przedsiębiorcach, obchodząc tych bardziej znanych i wielokrotnie opisywanych. Jednak przedstawiciele rodziny Scholtze już występowali w kilku moich artykułach i uznałem, że należy o nich napisać. Tym bardziej że ten najbardziej znany Karol Scholtze miał liczne potomstwo, a z jego prawnukami jestem skoligacony. W trakcie poszukiwań materiałów okazało się, że jednak coś do napisania, poprawienia pozostało. Nawet skrupulatny Stanisław Łoza nie jest nieomylny i nie tylko on. Musiałem też nanieść poprawkę do wcześniejszego artykułu.

Najpierw warto przyjrzeć się protoplaście rodu.

Karol Christian Scholtze pierwszy

Z poszukiwaniami na przełomie XVIII i XIX wieku zwykle jest o tyle trudno, że nawet wykształceni, piśmienni ewangelicy nie potrafili się zdecydować jak zapisywać ich nazwisko. Też często pastor czy urzędnik nie mógł się zdecydować na odpowiednią formę.

W Taryffach warszawskich od 1784 roku (wcześniejszych taryff nie znalazłem) właścicielem kamienicy numer hipoteczny 647 był Schultz. Taki stan trwał co najmniej do 1825 roku. Dopiero w 1832 roku jako właściciel kamienicy 647 i dodatkowo 648 został wpisany Karol Scholtze. Natomiast z w odnalezionych aktach ślubu członków rodziny Karola Christiana z roku 1814 i 1819 Karol podaje, że mieszka w domu własnym numer 647. W dokumencie z roku 1814 zapisany jest jako Karol Szultz, a podpisuje się Scholte. Jego żona podpisała się Friderica Christina Scholtz, a zapisana jest jako Fryderyka Krystyna Szultzowa. Wymiana „u” z „o” oczywiście wynika z oryginalnej pisowi przez „ö”.

Karol Scholtze podpisyw na akcie ślubu z 1814 roku

Można śmiało więc przypuszczać, że Karol Christian Scholtze był tym Schultzem, który posiadał dom w 1784 roku, czyli jeszcze epoce stanisławowskiej. Jest to prawdopodobne. Miał już 30 lat (urodził się około ‬ 1755 roku w Strzegomiu), więc znając pracowitość i konsekwencje w dążeniu do celu ewangelików, mógł już wtedy być właścicielem nieźle prosperującego warsztatu produkujące go świece i mydła.

Dodatkowo, według Eugeniusza Szulca, który opisuje postać wnuka Karola Christiana w książce Cmentarz Ewangelicko-Augsburski w Warszawie, Karol Christian miał w 1794 roku podpisać akces do powstania narodowego i subskrybował znaczną kwotę 1800 zł. Niestety, Akty powstania Kościuszki tom 3 wydane przez Askanazego i Dzwonkowskiego nie są dostępne w sieci, więc informacji tej nie udało się zweryfikować.

Karol Scholtze drugi

Około roku 1830 dom handlowy Hennebergów uzyskał „patent swobody na wyłączne fabrykowanie świec stearynowych” na terenie Królestwa Polskiego, z którego jednak przez 10 lat z niego nie korzystał. Sposób produkcji wielokrotnie był opisywany w wielu pismach zagranicznych, więc dla Karola Scholtze (syna) był to wystarczający powód, aby przełamać monopol Hennebergów. Przygotował się do produkcji stearyny i ogłosił we wrześniu 1838 roku, że za kilka miesięcy zacznie je sprzedawać, co mu się udało pod koniec roku. Był jednym z pierwszych lub pierwszym producentem takich świec w Królestwie. Jeszcze muszę zbadać, kiedy rozpoczęli produkcję w domu handlowym Adam Epstein et Lewi, któremu rząd udzielił „List wynalazku” (według wtórnego źródła fabryka Adam Epstein et Lewi działała już pod koniec 1837 roku, a trzeci był Wilhelm Liedtke, który rozpoczął produkcję w 1845). Pod koniec grudnia 1840 roku sieć dystrybucji w Warszawie świec stearynowych Karola Scholtze wynosiła około 30 Handli, w tym J. Witchen, ulica Senatorska Nr 468-i 9; Korczki, Sto-Krzyzka, ‚Nr 1327 Lit: A.; Diehl, Freta, Nr 255; F. Scholtze, Praga. Od 1841 roku była fabryka w Szopach Niemieckich (kolonie 1, 2 i 3) zatrudniająca 80 osób w 1857 roku.

Karol Scholtze Szopy Niemieckie Królikarnia Mokotów
Wieś Szopy, gdzie została wybudowana fabryka Karola Scholtze, na planie okolic Warszawy z 1831 (zaznaczono ruchy wojsk podczas ataku na Warszawę)

Fabryka w Szopach Niemieckich początkowo była mniejsza niż Adama Epsteina i Lewiego, ale w 1857 roku produkcja obu fabryk się zrównała i wynosiła 2 miliony złotych. W tym roku Hoch był trzeci z produkcją zaledwie 0,5 miliona, a na podium nie zmieścił się Roesler (pod marką teścia Liedtke) z produkcją w wysokości zaledwie 400 tys. zł. W dzienniku Czas odnotowano jeszcze nową fabrykę świec stearynowych w Grochowie, której właścicielami byli Schoeppe i Lindner.

Z tą linią Scholtze jest ściśle związany plac o numerze hipotecznym 647. Początkowo tam odbywała się produkcja, ale po przeniesieniu fabryki w okolice Królikarni, Karol Scholtze wybudował w centrum kamienicę. W tym celu zakupił także plac o numerze hipotecznym 648 do narożnika ulic Przejazd i Mylnej dokładając duży front od strony ul. Przejazd. Przed 1830 rokiem wielka kamienica zaczęła zdobić miasto. Oznaczono ją numerem policyjnym ul. Przejazd 11. Kilka lat później, w 1858 roku, po sąsiedzku na ulicy Przejazd 7 wystartował kolejny innowator, jeden z pierwszych producentów nowoczesnych mydeł, Jan Daniel Sommer.

Karol Franciszek Scholtze

Stanisław Łoza w opracowaniu Rodziny polskie pochodzenia cudzoziemskiego osiadłe w Warszawie i okolicach w tomie II spisał rodzinę Scholtze. Jednak nie wspomniał o potomstwie brata Karola Christiana. Jest to w sumie zrozumiale. Łoza skupił się jedynie na aktach metrykalnych ewangelickich, które zachowały się dopiero od roku 1827.

W akcie ślubu z 1819 roku Karola Franciszka Schöltza z Joanną Krystyną Kuschówną występuje Karol Schöltze lat sześćdziesiąt dwa rodem z miasta Stregau (Strzegom) w Śląsku z profesji mydlarz i fabrykant świec woskowych żonaty w domu własnym przy ulicy Przejazd pod liczbą sześćset czterdzieści siedem mieszkający, stryj zaślubiającego się. Co ciekawe Karol Franciszek urodził się w Poznaniu (16 października 1797), a jego matka, Kunegunda z Winnickich w roku ślubu syna mieszkała w Kleczewie. Widać, że rodzina była dość mobilna.

Karol Franciszek (używał imienia Franciszek) do ślubu mieszkał u stryja i był majstrem profesji mydlarskiej. Po ślubie przeniósł się na Pragę. 1828 mieszkał na Brukowej 390. 11 (25) maja roku 1853 wybuchł na Pradze gwałtowny pożar, wskutek którego niemal doszczętnie spaliło się 6 znacznych zakładów. Straty wyniosły ponad 30 tys. srebrnych rubli. Między innymi spaleniu uległa posesja 390 będąca własnością Franciszka Scholtze mydlarza. Spaliły się jego stajnie, wozownie, drwalnie i warsztat mydlarski, różne sprzęty gospodarskie, jako też znaczny zapas łoju, świec, mydła, zboża i bawełny. Straty właściciel ocenił na 8,500 rs. Zniszczenie przez pożar „fabryki” Franciszka Scholtze był wymieniany jako jedna ze znaczniejszych strat, niemal na równi spaleniu się w tym samym roku pałacu modrzewiowego w Czarnolesie zawierającego pamiątki po Kochanowskim (Gazeta Wielkiego Księstwa Poznańskiego).

W 1856 Karol Franciszek został sędzią pokoju Okręgu i Miasta Warszawy wydział IV. Funkcja sędziego pokoju była służbą honorową, nie pobierano za nie wynagrodzenia, w związku z tym zwykle na to stanowisko zgłaszały się osoby majętne. Od kandydatów nie wymagano posiadania kwalifikacji prawniczych, ale wybierane zwykle były osoby z doświadczeniem życiowym i mające poważanie. Tytuł jako zaszczytny używano dożywotnio.

W zbiorach Muzeum Warszawy znajduje się portret całej postaci zatytułowany „Scholtz z Pragi” [Scholtze Franciszek] właściciel
wytwórni mydła, członek Delegacji Miejskiej i zastępca członka Rady Miejskiej w 1. 1861 – 1863 wykonany w zakładzie fotograficznym Karola Beyera (nr inw. Arch. Fot. 17804).

Zmarł 13 listopada 1877 roku nr domu 429 na ulicy Szerokiej i pochowany został na cmentarzu ewangelicko augsburskim w Warszawie. Nie udało mi się jednak odnaleźć jego grobowca.

Karol Franciszek miał co najmniej dwu synów. Franciszek Bogumił urodził się około 1822 roku w Warszawie i w 1848 roku poślubił Fryderykę Mariannę Liedke. Dalszych losów tej rodziny nie odnalazłem, Franciszek Bogumił miał fabrykę mydła i świec w Radomia i pewnie w tamtych okolicach należy ich szukać. O drugim synu, Józefie urodzonym około 1824 roku dowiedziałem się z aktu zgonu jego ojca. Z kolei z jego aktu zgonu (20 kwietnia 1900 roku akt 171) wynikało, że był żonaty z Agatą Julianną Fenior, zaś ich synem był Walerian lat 33 czyli urodzony około 1867. Na cmentarzu ewangelickim (aleja 24 grób 35) pochowany jest Walery Scholtze zmarły 21.0.9.1914 w wieku 48 lat. Sprawdzenie kilku osób pochowanych na tym samym polu grobowym pozwala przypuszczać, że jest to ta sama rodzina. Na przykład pochowany jest tam Ernest Adolf Scholtze zmarły 7 kwietnia 1897 roku (akt 168) syn Franciszka i Krystyny, wdowiec mający lat 73 (czyli urodzony około 1824 roku. Na grobowcu zapisano tylko jego drugie imię, i uwaga, bo to inny Adolf Scholtze niż ci w tej bardziej znanej linii (np. biogram Adolfa Wawrzyńca Scholtze w Internetowym Polskim Słowniku Biograficznym).

Krystyna Fryderyka Scholtze

Krystyna Fryderyka była córką Karola Christiana Scholtze i Krystyny z Wilhemów. Została całkowicie pominięta przez Stanisława Łozę w jego pracy o rodach cudzoziemskich.

Krystyna urodziła się w Warszawie 14 lutego 1798 roku. Wyszła za mąż 20 lutego 1814 roku za Karola Stanisława Hildebrandta, handlowca handlem hurtowym trudniącym się. Stanisław Karol mimo młodego wieku, zmarł stosunkowo szybko, bo 6 marca 1823 roku, a Krystyna wyszła za mąż po raz drugi Wawrzyńca Cytwia Podsędka Sądu Pokoju. Ze Stanisławem Hildebrandtem miała córkę Wilhelminę Krystynę Elżbietę oraz syna Stanisława Mateusza.

A gdzie to drzewo rodzinne łączy się z moim? Wcale nie przez ewangelicką część mojej rodziny, a przez linię Smolińskich, Hoffmanów, Miszke do Skąpskich. Potomek Karola Christiana Scholtze, Tadeusz Karol ur. 23.08.1900 ożenił się 26.09.1925 roku z Zofią Skąpską, a jego młodsza siostra Irena Ida (ur. 21.12.1901) wyszła za mąż za Tadeusza Skąpskiego 27.08.1927 roku.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *