KIM ONI BYLI

Kim byli moi przodkowie, czyli jak dobrze poznać historię swojej rodziny i stworzyć drzewo genealogiczne

Jak zwiększyć czytelnictwo bloga genealogicznego

Strona główna » Jak zwiększyć czytelnictwo bloga genealogicznego

Różne są motywacje pisania bloga genealogicznego, ale jedną z jego zalet jest to, że ktoś jeszcze może go przeczytać i dorzucić nam cegiełkę do naszej budowli. Przekonałem się o tym wielokrotnie. Odnaleźli mnie kuzyni, od całkiem obcych ludzi dostałem zdjęcia grobów moich bliskich, o których nie miałem pojęcia i podesłano mi ciekawe informacje o mojej rodzinie. Wszystko to dzięki temu, że ktoś przeczytał mój wpis. Jak go odnalazł? Najczęściej za pomocą wyszukiwarki Google, która jest dominująca w naszym kraju. Jedna z regularnych czytelniczek mojego bloga nagle uświadomiła, że na swoim cmentarzu regularnie mija grób osoby z mojej rodziny i podesłała mi jego zdjęcie. Przykłady można mnożyć. Więc warto coś zrobić, aby blog łatwo dawał się wyszukiwać i warto informować o każdym wpisie.

Wiedza tajemna

Część wiedzy na ten temat jest osnuta mgłą tajemnicy. I to nawet podwójną czy nawet potrójną. Nawet najwięksi kapłani tych nauk nie wiedzą wszystkiego jak działa wyszukiwarka Googla. Ba! Mam wrażenie, że nawet sami twórcy algorytmów dla wyszukiwarki nie do końca to wiedzą. Twierdzą, że ich algorytmy mają znajdować najlepiej dopasowane odpowiedzi do pytań zadawanych przez użytkowników. Z drugiej strony siedzą ludzie, którzy myślą w jaki sposób oszukać algorytmy Googla, aby ich strony były na najwyższych pozycjach wyszukiwarki. Bo korzystając z niej, większość osób sięga do pierwszej odpowiedzi. Jeżeli szukamy hydraulika, bo nam cieknie rura, to wybierzemy pierwszą odpowiedź, która się nam nawinie pod rękę i tam zadzwonimy, a nie będziemy analizować dziesięciu stron wyszukiwań. I taki przykładowy hydraulik jest skłonny zapłacić „magikowi” aby mieć za wyższą pozycje w wyszukiwarce niż konkurent. W raz ze wzrostem ceny produktu firmy są skłonne zapłacić większe kwoty magikom.

My na blogach nie zarabiamy i nie konkurujemy ze sobą o klienta. Też zdajemy sobie sprawę, że nie musimy być na pierwszej stronie wyszukiwań (jednak na 50-tej też lepiej nie). Więc „magika” nie zatrudnimy. Ale na szczęście „magowie wiedzy tajemnej” konkurują ze sobą i aby pokazać jacy są mądrzy uchylają rąbka tajemnicy. Robią to zwykle po to, aby pokazać jacy to oni są mądrzy i dlatego właśnie ich warto zatrudnić. Od pewnego czasu zaglądam pod te rąbki i staram się stosować zawarte tam wytyczne.

Jak zwiększyć czytelnictwo bloga?

Google zdaje sobie sprawę, że wiele osób stara się go oszukać, więc wprowadza kary za nienaturalne zachowania. Dlatego pierwsza zasada to robić rzeczy naturalne. Takim najbardziej naturalnym zachowaniem jest opublikowanie na forum PTG czyli genealodzy.pl informacji o każdym nowy wpisie razem z linkiem do niego. To powoduje nie tylko to, że czytelnicy forum zobaczą wpis i może przeczytają. To także powoduje, że Google uważa naszego bloga za coś ciekawszego. Każdy wpis powoduje podniesienie pozycji w wyszukiwarce, ale jak jest ich już bardzo dużo zmiany nie są znaczne. Warto więc, aby linki do naszego bloga szły także z innych miejsc. Im więcej tym lepiej. I to też jest naturalne: nim o tym wiedziałem na forum browarnictwa prowadziłem dyskusję na temat historii tej gałęzi przemysłu, bo chwaliłem się piwowarami w rodzinie. Podobnie, na forum napoleon.org.pl prowadziłem dyskusje na temat mojego przodka, a na austro-węgry też coś dopowiadałem na temat moje rodziny. Oczywiście, gdzieś w którejś wypowiedzi był link do wpisu na blogu o na odpowiedni temat. Piszemy o różnych rzeczach i miejscach, więc forów na których można zostawić informacje jest multum (fora miejscowości, starych samochodów, zdjęć, odznaczeń, kobiece itd.).
Moderatorzy takich forum zdają sobie sprawę, że link od nich jest „cenny” więc jeżeli znajdują się linki nie na temat to je wycinają. Więc należy linkować na temat. Jest jeszcze jedno niebezpieczeństwo – jeżeli linków z browarów będzie więcej niż z genealogów, to Google może nas uznać za piwoszy w wyszukiwaniach „genealogicznych: nie uwzględniać. Dlatego najcenniejsze są linki z miejsc z podobną tematyką czyli innych blogów genealogicznych. W wielu grupach widać, że blogi wskazują na siebie na wzajem. Nie ma nic w tym złego – nie jest to „wyciąganie się za własną czuprynę z wody”, a jeżeli jednemu blogowi rośnie pozycja to i połączonym z nimi również (ale w mniejszym stopniu). U mnie jest lista waszych blogów, a niektóre z nich też wskazują na mój, co mnie cieszy.

To przykład takiego rąbka tajemnicy, który wydaje po przeczytaniu oczywisty. Jest ich oczywiście znacznie znacznie więcej.

Strona główna » Jak zwiększyć czytelnictwo bloga genealogicznego