KIM ONI BYLI

Kim byli moi przodkowie, czyli jak dobrze poznać historię swojej rodziny i stworzyć drzewo genealogiczne

Imperium Habsburgów

Strona główna » Blog » Książki genealogiczne » Imperium Habsburgów

W imperium Habsburgów mieszkała 1/4 moich przodków: jest to linia mojego Dziadka Adama Smolińskiego. Mało się nią ostatnio zajmowałem, a moja wiedza na temat Galicji była mizerna. Niedawno okazało się, że pod panowaniem Habsburgów byli również przodkowie mojej Babci Wandy z Zaruskich Smolińskiej (Duma de Vajda Hunyad), nad którymi ostatnio intensywnie pracowałem (Banat rumuński na granicy z Banatem serbskim). Sprowokowało mnie to poszukiwań książek, które pozwolą mi głębiej zrozumieć procesy zachodzące w tym kraju.

Wśród kilku pozycji zamówionych w różnych miejscach na pierwszy ogień poszła książka Imperium Habsburgów (aczkolwiek powinienem zacząć od klasyki czyli Henryka Wereszyckiego Pod berłem Habsburgów). Jej autorem jest pochodzący z Holandii, obecnie wykładający we Florencji profesor historii Pieter M. Judson (biogram w Wikipedii).

Jest wiele przesłanek, które mogą wzbudzić niepokój na temat rzetelności tej pozycji: wydawnictwo, tłumacz (na szczęście Sławomir, a nie Radosław), oraz recenzje wskazujące na niekonwencjonalne potraktowanie tematu przez autora. Jednak tematyka książka, nieskupiająca na tym co zwykle, czyli datach dziennych bitw, biogramach generałów i datach ślubów i urodzeń dynastii panującej brzmiała bardzo zachęcająco.

Pierwsze rozdziały wzbudziły moją konsternację. Książka zaczyna się od niewątpliwie panegiryku na temat Marii Teresy Habsburg i jej reform. Czytając je, miałem wrażenie, że mam w ręku instrukcję do gry strategicznej Victoria firmy Paradox jak stworzyć państwo idealne dla tej epoki. Według autora cesarzowa Maria Teresa, modernizując państwo, zmieniała prawo jak przełączniki w grze, urzędnicy to wdrażali, a ludzie to realizowali w całym Imperium Habsburgów.

Maria Teresa z rodziną. 1754 rok artysta: Martin van Meytens, Źródło: Schönbrunn Palace, Wikipedia

W czasach rządów jej syna Józefa II Habsburga autor zwraca uwagę, że o ile Maria Teresa przy opracowywaniu nowych praw jednak zwracała uwagę na możliwość oporu materii, to jej następca bezrefleksyjnie parł do przodu. Doprowadził państwo na skraj wojny domowej, ale na szczęście zmarł dość szybko. Jego brat musiał sobie poradzić z wieloma konfliktami. Dopiero od tego momentu profesor Judson zwraca uwagę na wielkie różnice, które dzieliły poszczególne rejony imperium.

Mapa Imperium Habsburgów w roku 1796 Natur- und Kunst-Producten-Atlas der Oestreichischen, Deutschen Staaten. Źródło: Polona

Najbardziej interesujące jest spojrzenie na regiony z pozycji całości cesarstwa. Do tej pory nie łączyłem wydarzeń w Czechach, Bancie, Węgrzech, Ukrainie czy naszej Galicji. Na każdy z tych regionów patrzyłem oddzielnie oprócz okresu Wiosny Ludów, a szczególnie powstania węgierskiego (1848–1849). To ostatnie jest w Polsce mocno zmitologizowane oraz zdominowane jednostronną narracją odwiecznej, stałej miłości Polsko-Wegierskiej. W Imperium Habsburgów Judson znacząco odbiega od tej narracji. Jego opinia dotycząca powstania Jakuba Szeli jest też odmienna od naszej tradycji mówiącej, że chłopi zostali podburzeni przez Austriaków. Według niego była to odpowiedź na powstanie szlachty polskiej chcącej zabrać im przywileje. Czy kupuje tę narrację, czy też resztę tez postawionych przez profesora Judsona powinienem traktować podejrzliwie?

Kossuth i jego generałowie. Od lewej: Moritz Perczel, György Klapka, Józef Bem, Henryk Dembiński, Lajos Kossuth, Ludwig Aulich. autor: Friedrich Randel. Żródło: Polona

Cały gigantyczny rozdział poświęcony rewolucjom 1848–1849 potraktowany został bardzo detalicznie i wydał mi się chaotyczny. Z jednej strony bardzo dużo nowych informacji, zupełnie innego spojrzenia, a z drugiej tak rozczłonkowana wielowątkowa opowieść zupełnie mnie znudziła.

Długie panowanie Franciszka Józefa I zostało rozpisane na kilka rozdziałów.

Czasy te zostały przedstawione jako niekończący się upadek władzy absolutnej, ale nie imperium. Dopiero ostatni rozdział poświęcony ćwierćwieczu przed wybuchem I Wojny Światowej opisuje „łabędzi śpiew cesarstwa”. Mimo dynamicznego rozwoju gospodarczego kiepska polityka zagraniczna, mobilizacje w latach 1853, 1859, 1862 i 1866 mocno podkopywały siłę państwa. Z pozycji Galicji było mocarstwem, ale na arenie międzynarodowej kolosem na glinianych nogach ciągle szarpanym wewnętrznymi problemami i balansującym na krawędzi wydolności finansowej.

I Wojna Światowa nie została opisana jako ciąg bitew i kampanii, a ciąg zjawisk zachodzących w państwie i bardzo różnorodnym społeczeństwie. Tą i następną część (koniec imperium Habsburgów) już tylko przekartkowałem. Z jednej strony książka mnie już nieco znużyła, a informacje są mniej relewantne w stosunku do historii mojej rodziny.

Książka jest widokiem na imperium Habsburgów z lotu ptaka i czegoś takiego oczekiwałem. Jednak zawiera dużo uproszczeń, czasami wydaje mi się, że nieuprawnionych. Przykładowo, autor zupełnie zlekceważył różnorodność powstałego Królestwa Węgierskiego, traktując go jako jednolity twór. I nie chodzi tu tylko o samą różnorodność etniczną, ale i różną etniczność grup społecznych. Trochę kiepsko, gdy autor miał się skupiać na etnicznych aspektach cesarstwa.

Mapa etnograficzna Królestwa Węgier wg spisu 1880. Autorstwa Réthey Ferenc. rajzolta Kogutowicz Manó eredeti nevén Emanuel Thomas Kogutovicz (Seelowitz, 1851. december 21. – Budapest, 1908. december 22.) – http://gallica.bnf.fr/ark:/12148/btv1b53023079s, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=37833746

Z drugiej strony, równomierne opisanie różnych obszarów wymagałoby napisania znacznie szerszej pracy, wręcz wielotomowej. Dlatego uważam, że warto było ją przeczytać i pewnie będę do niej sięgał, szukając szerszego kontekstu pewnych wydarzeń. W kolejce czekają kolejne książki pisane z innych perspektyw.

Na zakończenie dwa fakty warte do zapamiętania z punktu widzenia genealoga.

1868 rok w Królestwie Polskim oznaczał pewną rewolucję: akty metrykalne zaczęto spisywać w języku rosyjskim. W Cesarstwie Austro-Wegierskim w tym samym roku nastąpiła bardziej rewolucyjna zmiana: rejestrację przeniesiono do urzędów stanu cywilnego. Zezwolono również na małżeństwa cywilne osób o różnym wyznaniu.

 W 1900 roku 40 procent obywateli Austro-Węgier mieszkało poza miejscem swego urodzenia (Heimat), w innym regionie.

Książka niedostępna w formie papierowej, forma elektroniczna w wielu miejscach np. na Legimi.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.