Imigracja moich przodków z Alzacji do Polski

Jak pisałem wcześniej, skupiłem się na poszukiwaniach w księgach Alzackich (departamentu Górny Ren) potomków Jeana Gebera aby spróbować się dowiedzieć jak i kiedy wyemigrowali do Polski.

Rodzina Jüdlin

Reklama w firmy c. Geber w Kalendarzu Warszawskim Popularno-Naukowy na rok 1880 Józefa Ungra
Reklama w firmy c. Geber w Kalendarzu Warszawskim Popularno-Naukowy na rok 1880 Józefa Ungra

Doniesienia rodzinne wskazywały, że pierwsza do Polski przybyła siostra Charlesa – Barbe wraz z mężem Józefem Judlinem. Józef miał posiadać spora fabrykę tekstylną w Miluzie (Mulhouse w Alzacji), a farbiarnia i pralnia chemiczna w Warszawie miała być przez niego założona u schyłku lat 30-tych XIX wieku.
W świetle dokumentów trochę inaczej to wygląda: z odnalezionego w Altkirch dokumentu ślubu z 1853 roku wynika, że Józef Antoni Jüdlin urodził się w Vizille powiat Grenoble, departament Isere, 6 września 1829r, więc raczej nie mógł w wieku 10 lat (u schyłku lat 30-tych) zakładać interesu w Polsce. Tym bardziej, że w ogłoszeniu z Kalendarza Warszawskiego Popularno-Naukowego na rok 1880 Józefa Ungra pada informacja, że firma działa od 30 lat.

Józef był synem ślusarza Jana Jakuba (Jean-Jacques) i Marie Anne Wehrlin. Niestety nie wiem kim z zawodu był dziadek od strony ojca Józefa również Józef, ale profesja drugiego dziadka – krawiec – była bliższa obranego zawodu przez Józefa. Józef był bowiem farbiarzem.
Niestety, nie mam informacji poświadczonych dokumentami, kiedy państwo Jüdlin imigrowali do Warszawy – kolejny akt ich dotyczący to akt urodzenia ich syna z roku 1860 już w Warszawie – sądzę, że był to ich pierwszy syn – dali mu imię po ojcu Józef. Ale jest jeszcze wcześniejsza informacja o pobycie Geberów w Warszawie – w 1858 roku bierze ślub najstarszy brat Charlesa: Jan Geber. Natomiast z opowieści rodzinnych wynika, że Charles Geber przybył do Warszawy w 1854 roku.

Imigracja Geberów

Geberowie nie byli przywiązani do Altkirch: Barbe, Jan i Charles wyjechali do Warszawy, Joseph Geber w 1844 roku wylądował w Nowym Jorku, a druga siostra Maria Elżbieta wyszła za mąż za Grzegorza Antoniego (Georges Antoine) o włosko brzmiącym nazwisku Magliocco i ślad mi po nich mi zaginął. W Altkirch został jedynie Franciszek Ludwik (Francis Luis).
Szukając śladów swoich przodków w Altkirch spotkała mnie miła niespodzianka – w aktach gminy zostały odnotowane urodziny mojej 2xprababki Emilii oraz jej brata Karola. Urodzili się oni co prawda w Warszawie, ale ich akty urodzenia zostały przesłane do Francji odnotowane w tamtejszych księgach. Dzięki temu dowiedziałem się, że Karol urodził się 09 grudnia 1865 na Grochowie i świadkiem był Józef Judlin, farbiarz, zamieszkany również na Grochowie (pewnie należało by napisać w Grochowie, bo w tym czasie to chyba nie była część Warszawy). Natomiast moja 2xprababcia urodziła się w 1867 roku.
Początkowo myślałem, że rejestracja tych urodzin we Francji spowodowana była chęcią załatwienia obywatelstwa francuskiego dla dzieci dla ich bezpieczeństwa w okresie bezpośrednio po powstaniu styczniowym. Jednakże potem odkryłem, że Judlinowie również zarejestrowali urodziny swoich dzieci we Francji (a pierwsze urodziło się jeszcze przed Powstaniem – w 1860 roku). Więc myślę, że po prostu jeszcze się nie zaaklimatyzowali w 100%.

< -- poprzedni wpis dotyczący moich przodków z Alzacji
< -- jak poszukiwałem przodków w Alzacji
Pierwsze kroki moich imigrantów w Warszawie –>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *