Hipoteka warszawska w Al. „Solidarności”

Hipoteka warszawska w Al. „Solidarności” była moim celem po otrzymaniu negatywnej odpowiedzi z Archiwum Państwowego w Warszawie. Wysyłając wcześniej maila z zapytaniem do Archiwum, wierzyłem w wiedzę osób tam pracujących i spodziewałem się, że nawet stare określenie miejsca będzie dla nich wystarczające. Okazało się, że było wystarczające, ale ksiąg hipotecznych dotyczących poszukiwanej przeze mnie nieruchomości w Archiwum nie było. Podpowiedziano mi, że mogą być w Hipotece Sądzie Okręgowym dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie Wydziałach Ksiąg Wieczystych (które wbrew nazwie sądu obejmuje wszystkie dzielnice w Warszawie). Idąc tam, byłem pewien obaw, czy posiadane przeze mnie dane będą wystarczające dla urzędników do odnalezienia odpowiedniej księgi hipotecznej.

Nieruchomość we wsi Grochowie

Na planie Warszawy z 1936 roku znajdującym się na serwerze Urzędu Miasta Warszawy, interesująca mnie nieruchomość była opisana „Nieruchomość we wsi Grochowie”. Do tej pory, przy księgach hipotecznych zwykle spotykałem się z numerami. Kłopot był tylko z przeliczaniem numerów hipotecznych na używane obecnie policyjne, o czym pisałem w artykule „Jak szukać gdzie mieszkali przodkowie w Warszawie” Bałem się, że w urzędzie odeślą mnie z kwitkiem, więc do wizyty zbierałem się jak sójka za morze. Nie zachęcały również godziny, w których można zamawiać od 8:30 do 14:30.

Hipoteka Warszawska w Al. Solidarności plan Warszawy
Kawałek planu Warszawy z 1936 roku. Pośrodku widoczna Nieruchomość we wsi Grochowie

Wizyta w hipotece warszawskiej

Już przy wejściu zostałem ustawiony do pionu przez ochronę. Wszedłem do środka i od razu udałem się do okienka z informacją. Strażnicy szybko mi uświadomili, że trzeba pójść w bok w celu sprawdzenia, czy się nie wnosi broni lub ładunków wybuchowych. Po przejściu procedury jak na lotnisku (prawie, bo butów nie zdejmowałem) mogłem odstać swoje w kolejce do informacji, skąd skierowano mnie na I piętro do pokój 106, gdzie znajduje się sala wglądowa. W zasadzie to bez pytania powinienem się tam udać, bo jest to jasno napisane na stronie hipoteki. Nawet podano tam regulamin.

Na piętrze pobrałem numerek i zabrałem się nerwowo za wypisywanie formularzy „wniosków o wgląd do księgi wieczystej”. Skoro już dotarłem, to stwierdziłem, że warto sprawdzić działki sąsiednie. Okazało się, że wypisanie formularzy trwało znacznie krócej niż oczekiwanie na wyświetlenie się mojego numerka. W końcu nadeszła moja kolej. W sali wglądowej pokazałem swój dowód osobisty, zostawiłem wypełnione formularze i zostałem poinstruowany, że na odpowiedź mam oczekiwać przynajmniej pół godziny. Jak księgi hipoteczne będą, to je dostanę.

Hipoteka Warszawska w Al. Solidarności formularz
Formularz do wypełnienia

Budynek hipoteki warszawskiej

W związku z tym miałem dużo czasu, aby obejrzeć detale architektoniczne wspaniałego budynku Hipoteki. I wcale nie jest to ironia. Naprawdę warto. Wybudowana w latach 1908-1913 Hipoteka warszawska jest jednym z najlepszych przykładów budownictwa modernistycznego w Warszawie. Jest ciekawa na zewnątrz i wewnątrz. Chodząc po niej, warto się rozglądać i także patrzeć pod nogi, bo zachowały się fragmenty zabytkowej ceramiki z Opoczna.

Przeglądanie ksiąg hipotecznych

Po powrocie z półgodzinnego spaceru (tym razem przy wejściu nie ominąłem bramki wykrywacza metali) dowiedziałem się, że księgi jeszcze nie dotarły. Doradzono mi, abym grzecznie siedział przed salą i rozglądał się czy nie pojawią się panowie z wózeczkiem dowożący akta z czeluści hipoteki. Gdy zacząłem się rozglądać za jakimś kontaktem, bo zaczęła się kończyć bateria w moim smartfonie, zobaczyłem panów wciągających wózeczek do sali wglądowej. Odczekawszy chwile, gnany ciekawością, wszedłem do sali.
Okazało się, że prawie wszystkie księgi hipoteczne zostały dostarczone, oprócz tej jednej, która mnie najbardziej mnie interesowała, czyli księga „Nieruchomość we wsi Grochowie”.

Hipoteka Warszawska w Al. Solidarności odpowiedź
Brak księgi hipotecznej Nieruchomość we wsi Grochowia

Na szczęście, na kwitku dopatrzyłem się, że źle zostało złożone zamówienie. Nie wiem, czy ja źle zapisałem, czy pani wprowadzająca dane się pomyliła, w każdym razie szukano księgi hipotecznej „Nieruchomość we wsi Grochowia”. Od obsługi dowiedziałem się, że w magazynie hipoteki mają tabele z nazwami i numeracją ksiąg hipotecznych z różnych okresów. Prawdziwy kłopot pojawia się, gdy znany jest numer, ale nie wiadomo, z jakiego okresu pochodzi. Po poprawieniu zamówienia i ta księga trafiła w moje ręce. Było co fotografować!

Hipoteka Warszawska w Al. Solidarności księgi hipoteczne
Otrzymane księgi hipoteczne

Opublikowany przez Maciej A. Markowski

Maciej Adam Markowski - z wykształcenia doktor nauk technicznych, przez większość swojej pracy zawodowej zarządzał marketingiem w korporacjach, a z zamiłowania historyk rodziny. Członek Polskiego Towarzystwa Genealogicznego i członek zarządu Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

50% Complete

Powiadomienia o nowych wpisach

Widzę, że to kolejna wizyta na moim blogu. Może warto otrzymywać informację o nowych wpisach? Jeżeli tak, to proszę podać adres poczty i nacisnąć "Zapisz mnie"

Będę wysyłał informacje wyłącznie w związku z tekstami umieszczonymi na stronie i produktami genealogicznymi np: książkami, ofertami muzeów, archiwów, imprez itp. W każdej chwili można wycofać udzieloną zgodę.

Kliknięcie przycisku "Zapisz mnie" oznacza akceptację

Polityki prywatności

Holler Box

Informacje o nowościach na blogu

Aby otrzymywać informację o nowych wpisach proszę podać adres poczty i nacisnąć "Zapisz mnie"

Będę wysyłał informacje wyłącznie w związku z tekstami umieszczonymi na stronie i produktami genealogicznymi np: książkami, ofertami muzeów, archiwów, imprez itp. W każdej chwili można wycofać udzieloną zgodę.

Kliknięcie przycisku "Zapisz mnie" oznacza akceptację

Polityki prywatności

Holler Box