Genialni. Lwowska szkoła matematyczna

Długo (ze dwa lata) się nosiłem z zamiarem kupna książki Genialni. Lwowska szkoła matematyczna – Mariusza Urbanka. Książka nie spełniała podstawowego kryterium – nie było tam nic o mojej rodzinie, a mimo to chciałem ją przeczytać – temat ciekawy, dobre recenzje i okładka zachęcająca. I dobrze zrobiłem nie kupując jej, bo książkę dostał syn w nagrodę za wybitne osiągnięcia od szkoły. Była by to kolejna w ten sposób zdublowana książka w domu. Niedogodnością było to, że musiałem poczekać w kolejce na jej przeczytanie, ale w końcu się udało. Nie jest to książka genealogiczna (mimo, że wymienia się nawet po 3 pokolenia z niektórych rodzin), ale bardzo ciekawie napisane losy wybitnych matematyków z Uniwersytetu Jana Kazimierza. Jest to też odpowiednia książka dla młodzieży interesującej się matematyką – szkoła po raz kolejny dokoła doskonałego wyboru.

Lwowska szkoła matematyczna

Ze względu na studia i ogólną wiedzę nazwiska Banacha, Ulama czy Mazura były mi znane. Jednak zupełnie co innego jakaś tam przestrzeń Banacha czy twierdzenie Mazura-Ulama, a co innego barwnie przedstawione losy wybitnego człowieka. Oprócz tej trójki jest jeszcze jedna osoba, której autor poświęca dużo miejsca: Hugon Steinhaus. Już dla samej tej postaci, nie tylko światowej klasy matematyka, warto było przeczytać tą książkę i uzupełnić lukę w swojej wiedzy.
Genialni. Lwowska szkoła matematyczna Urbanek
Książka obejmuje okres międzywojenny, II wojnę światową oraz kilka lat po wojnie. Mimo, że jest przedstawiony stosunkowo długi okres historii na zaledwie 300 stronicach, książka dobrze oddaje klimat tamtych czasów. Nie jest to typowy czarno-biały obraz obecnie funkcjonujący w świadomości społeczeństwa. Pokazany jest narastanie nastrojów skrajnie nacjonalistycznych, różne odcienie okupacji oraz niepewność zaraz po wojnie. Rzadko spotyka się taki “zwyczajny” i spokojny opis okupacji i czasów po nich następujących.

Książka dla młodego matematyka

Jest jeszcze jeden walor tej książki. Opisywany jest w niej jak wygląda proces powstawania wielkich odkryć matematycznych. Znacznie się on różni od codzienności ucznia – wiele godzin przemyśleń, a rezultat to czasami parę genialnych linijek. Natomiast, uczniowie są namawiani do spędzania godzin na systematycznym rozwiązywaniu wielu setek zadań. Dopiero olimpiada matematyczna to godziny myślenia i generowania różnych pomysłów. W książce jest dość wyeksponowany wątek picia alkoholu przez Banacha, ale mam nadzieję, że jednak inne jego zachowania będą inspiracją dla młodego człowieka. Kolejny mądry prezent, ale już nie dla takiego dziecka.

Genialni. Lwowska szkoła matematyczna. Mariusz Urbanek
284 stron

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *