Genealogiczny Prima Aprilis 50 rocznica Teatru WielkiegoWczoraj zrobiono mi genealogiczny prima aprilis. Wyprawił mi prawdopodobnie jeden z dwu panów, niestety już nie żyjących, więc mi się nie wytłumaczą . Ale i tak dzięki nim mam niebywałą zdobycz, ale o tym na końcu.

Poszukiwanie Polkowskich

Dwa dni temu zawziąłem się na przeszukanie całej cyfrowej Biblioteki Narodowej Polony pod kątem Polkowskich. Mechanizm wyszukiwania jest tam bardzo prosty i nie ma metody na zawężenie zakresu poszukiwań. Odpowiedzi na zapytanie „Polkowski” było prawie 4 tysiące, ale się zawziąłem, aby przejrzeć wszystko. Większość dotyczył ks. Ignacego Polkowskiego (nie rodzina) oraz Józefa Polkowskiego (1797 – 1835 śpiewaka, brata mojego 3 x Pradziadka) oraz Józefa Tadeusza Polkowskiego (1820 – 1895 malarza, nie rodzina). Od czasu do czasu trafił się jeszcze Jan (jakiś komornik), Wacław (mój Pradziadek, na temat którego informacje chciałem zebrać) oraz różni inni Polkowscy w pojedynczych notatkach. Przy drugim tysiącu wyników powieki na oczy już mi opadały, a przestać przeglądać nie można, bo nie ma jak wrócić do miejsca w którym się przerwało. Dawno minęła już północ, piasku w oczach było coraz więcej, a ja zaglądałem już tylko w co któryś odnaleziony dokument, bo większość się powtarza. Tak już z obowiązku wszedłem w wynik wyszukiwania gdzie była mowa o Józefie Polkowskim i czytając coraz bardziej się budziłem.

50 letni jubileusz Teatru Wielkiego

W Kurierze Warszawskim z 20 września 1895 krótki artykulik zamieścił niejaki Julian Heppen, znany dziennikarz, którego biografia znajduje się w PSB. Wspominał, że dostał on zlecenie z czasopisma Kłosy na napisanie tekstu na 50 letni jubileusz Teatru Wielkiego (tego jeszcze na Marywilu), który przypadał na 24 lutego 1883 roku. Przygotowania biegły gładko do czasu gdy postanowił zilustrować podobiznami aktorów, który grali w inauguracyjnym przedstawieniu. Miał podobizny wszystkich oprócz odtwórcy głównej roli (Figaro w Cyruliku sewilskim Rossiniego), którym był „mój” Józef Polkowski. Dalej było opis jakie trudności napotkał podczas nieskutecznych poszukiwań jakiegokolwiek portretu.
W tym miejscu się zmartwiłem, ale czytając dalej oczy mi się szeroko otwierały, bo Julian Heppen w tej sytuacji udał się po poradę do jego imiennika – malarza – Józefa Tadeusza Polkowskiego (w tekście jest błąd – zamiast Józefa wydrukowano Jana) i..

Genealogiczny prima aprilis

Malarz oświadczył, że śpiewak Józef był jego stryjem. Niemożliwe! – sprawdzałem Malarza Józefa Polkowskiego i w żaden sposób nie było podstaw, aby był moją rodziną. Ale sprawdzam jeszcze raz:
Geneteka, Warszawa, małżeństwa: 1851 rok Józef Tadeusz Polkowski i Lucyna Kokular, skan w szukajwarchiwach. Rodzicami Józefa są Tadeusz i Marianna z Czerwińskich, a Józef urodzony jest w Warszawie ok 1820 roku. No właśnie, żadnego Tadeusza w rodzinie nie było. Sprawdzam dalej, ale ani ślubu rodziców ani urodzin Józefa w Genetece nie ma, natomiast są pozostałej dwójki dzieci Tadeusza i Marianny: Władysława Marcelego (1837) i Matyldy Julii (1839). Trochę dziwny ten 17 letni odstęp pomiędzy Józefem Tadeuszem, a pozostałymi dziećmi, ale możliwy do zaakceptowania.
Jest jeszcze akt zgonu Tadeusza Polkowskiego z roku 1858. A tam jasno napisano: syn Jana i Agaty z Obarskich. Czyli jednak się nie myliłem – Józef Polkowski (śpiewak) nie był stryjem Józefa Polkowskiego (malarza), bo rodzicami śpiewaka był Józef i Katarzyna z Putoszyńskich.
Po tym stwierdzeniu spojrzałem w kalendarz i zrozumiałem… od paru godzin był już 1 kwietnia czyli dałem się wkręcić.

Dlaczego powstał ten genealogiczny Prima Aprilis? Tadeusz, ojciec Józefa malarza, był oficjalistą Teatru i mniej więcej równolatkiem śpiewaka. Mogli więc się znać bardzo dobrze i żartować o swoim pokrewieństwie. Co więcej, w dalszej części wypowiedzi znajduje się stwierdzenie, że Józef śpiewak zajmował się wychowaniem Józefa malarza i jego rodziny. A może jednak jest jakieś ziarno prawdy w tej opowieści i pociągnięty dalej wywód genealogiczny wykaże pokrewieństwo?

A co portretem Józefa Polkowskiego?

Z przytoczonego na początku artykułu wynika, że został w końcu namalowany przez Józefa Tadeusza Polkowskiego i dołączony do kolekcji. Zgodnie z podana tam informacją znalazłem ten portret w czasopiśmie Kłosy numer 929 z 19 kwietnia 1883 roku, a następnym numerze jest krótka, ale pełna pochwał informacja o nim.
Więc mimo, że panowie sobie ze mnie zażartowali, to mam portret brata mojego 3 x Pradziadka Józefa Polkowskiego namalowany przez Józefa Tadeusza Polkowskiego.
Wypada jeszcze wspomnieć, że samym udowodnieniem, że śpiewak Józef Polkowski był bratem mojego przodka miałem pewne problemy, bo Stanisław Szenic w swojej książce o Cmentarzu Powązkowskim podał nieprawdziwe informacje, co ostatecznie udowodniłem na podstawie kilku aktów metrykalnch.
Józef Polkowski pierwszy tenor

Published by Maciej A. Markowski

Maciej Adam Markowski - z wykształcenia doktor nauk technicznych, przez większość swojej pracy zawodowej zarządzał marketingiem w korporacjach, a z zamiłowania historyk rodziny. Członek Polskiego Towarzystwa Genealogicznego i członek zarządu Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *