Genealogia – poszukiwanie przodków

Odpowiedź na pytanie co to jest genealogia nie jest dla mnie oczywistym. Z jednej strony mamy ścisłe definicje, w tym, genealogii jako nauki pomocniczej historii. Z drugiej strony, gwałtowny wzrost liczby osób zainteresowanych historią swojej rodziny, spowodował zmianę postrzegania tego terminu. Szczególnie sami genealodzy hobbiści różnie go interpretują. Tradycyjnie, genealogia dotyczy poszukiwania powiązań rodzinnych, ale coraz częściej badania te wiązane są ze wszelkimi aspektami życia w przeszłości: czym się zajmowali, co jedli, jak się ubierali, z kim przyjaźnili, na co chorowali, jak się leczyli, co czytali czy jak się bawili. I często nie nie dotyczą tylko i wyłącznie przodków, ale także szeroko rozumianej rodziny.

Po co nam genealogia

Dal większości osób genealogia jest takim samym hobby jak łowienie ryb, zbieranie znaczków czy uprawa roślin. Przede wszystkim zajmujemy się nią dla przyjemności. Ale też, jak w przypadku innych dziedzin łączy się ze dobywaniem wiedzy oraz poznawaniem siebie. Patrząc się na hierarchię potrzeb Maslowa genealogia zaspokaja potrzeby bezpieczeństwa (możemy dokładniej poznać choroby gnębiące naszych przodków, w tym dziedziczne) oraz przynależności (poszerzamy grono rodzinne i należymy do grupy genealogów). O specyficznym zaspokajaniu potrzeby szacunku napisałem w sekcji Genealogia dla każdego, ale oczywiście zdobywanie kolejnych “wtajemniczeń” i powiększanie swojej wiedzy pomaga zdobyć uznanie w środowisku.

Trzeba pamiętać, że to kim i jacy jesteśmy, w większym lub mniejszym stopniu zależy od naszych rodziców. Oni z kolei zostali też w części ukształtowani przez swoich rodziców. Poznając ich losy, lepiej ich rozumiemy i dzięki temu lepiej rozumiemy siebie.

Genealogia hobbistyczna

Genealogia zawodowa to dla mnie domena historyków, a ci, którzy poza uniwersytetami prowadzą poszukiwanie przodków to głównie hobbiści. Genealogia hobbistyczna przybiera bardzo różną postać. Niektórzy wybierają jedną gałąź do badania, niekoniecznie o swoim nazwisku rodowymi i starają się dojść do jak najbardziej zamierzchłych czasów, inni starają się znaleźć jak najwięcej kuzynów i powinowatych, czy po prostu zgromadzić w drzewie jak najwięcej osób. Genealogia hobbistyczna też nie musi dotyczyć własnej rodziny, są osoby pracujące nad rodzinami sławnych ludzi czy mieszkańców całych wiosek. Są też genealodzy skupiający się na jednej lub kilku osobach starając się zdobyć jak najwięcej o nich informacji, a nie tylko kiedy ktoś się urodził i zmarł.

Genealogia dla początkujących

Wśród wielu rzeczy do nauczenia się dla początkującego genealoga chyba najtrudniejsze jest wyrobienie w sobie rzetelności badawczej i cierpliwości. Oczywiście, czego, gdzie i jak szukać też trzeba się nauczyć, ale bez odpowiedniej metodyki badawczej, krytycznego podejścia do źródeł po wielu latach ciężkiej pracy możemy się zorientować, że zrobiliśmy genealogię komuś innemu. Wszelkie legendy rodzinne, herbarze należ traktować równocześnie z szacunkiem i rezerwą. Jeżeli nie ma się źródłowego dokumentu w dłoni (ale też zdarzają się takie, które wiodą na manowce) wszystko należy traktować jako hipotezę. W przypadku nie możności uzyskania dokumentu źródłowego można posiłkować się kilkoma niezależnymi od siebie dokumentami wtórnymi.
Cierpliwość jest równie ważna i często wynagradzana przez los. Mi los wynagrodził 10 lat dreptania w miejscu z powodu braku ksiąg metrykalnych. Po 10 latach poszukiwań, znajomy odnalazł dokumenty u notariusza, które pozwoliły posunąć się dalej.
O tym jak szukać napisałem krótki poradnik dla początkujących. Powstał on z myślą rodziców mających dzieci w szkole podstawowej aby pomóc im zrobić drzewo genealogiczne, ale źródła i zasady są te same.

Genealogia dla każdego

Jeszcze niedawna królowała genealogia szlachecka. Wiedzę na temat swojej rodziny zgłębiali potomkowie szlachty lub osoby chcące się po nią podpiąć. To ostatnie zjawisko było już wyśmiewane w filmach Barei czy Czterdziestolatku. Jeszcze nie tak dawno, gdy zapytałem się kogoś skąd ma wiedzę o nietypowym herbie dla nazwiska jego przodków, uzyskałem odpowiedź “tak mi ktoś powiedział”. Nadal też się słyszy o nieuczciwych osobach prokurujących fałszywe genealogie szlacheckie. Skoro nadal istnieją, znaczy że jest na ich usługi popyt.

Natomiast, coraz bardziej popularna jest genealogia wśród osób nie potrzebujących takiego sposobu dowartościowania się. Szukają informacji o swoich przodkach potomkowie mieszczan i chłopów. Nic dziwnego, poszukiwanie przodków w XIX (a czasem XVIII) wieku często niczym się nie różni dla szlachcica, mieszczanina czy chłopa, a satysfakcja z dokonanych odkryć taka sama.

Dalsze poszukiwania genealogiczne, wcześniej niż XVIII wiek, są zwykle bardzo trudne i większości wypadków, jeżeli udaje się zdobyć informacje, to dotyczą one szlachty. Ale nie oznacza to, że nie zdarzają się równie długie wywody przodków nie będących szlachetnie urodzonymi. Samodzielne badanie genealogii w tym okresie zwykle wymaga poznania łaciny i to nie tylko tej podstawowej, ale także różnych form jej skróconego zapisu. Konieczne staje się też poznanie całego kontekstu historycznego i realiów epoki, aby ze szczątkowych informacji uzyskać dane genealogiczne. A dotarcie do wielu dokumentów jest trudniejsze.

Genealogia - poszukiwanie przodków wiek genealogów
Wiek i płeć osób odwiedzających blog Kim Oni byli

Dzisiejszy genealog również znacząco odbiega od tradycyjnego wizerunku. Nie są to głównie osoby starsze – pasjonaci poszukiwania swoich przodków rozkładają sie mniej więcej równo w każdej grupie wiekowej. Ba! Wśród moich czytelników jest więcej osób w wieku 18 – 24 (ponad 15%) niż w wieku 65+ (ponad 12%). Dominuje grupa 25-44 lata stanowiąca w sumie ponad 41% odwiedzających mój blog. Na genealogicznych stronach Facebooka dominacja tej grupy wiekowej jest jeszcze wyraźniejsza – w niektórych przypadkach stanowi ponad 50%, ale, o dziwo, zainteresowanie młodzieżowy jest znacznie mniejsze. Obserwacja najbardziej popularnego forum internetowego mającego obecnie ponad 40 tys zarejestrowanych użytkowników, czy uczestników konferencji w Brzegu nie wywołuje dysonansu z przytoczonymi powyżej danymi.

Genealogia dla każdego to też podtytuł znakomitej książki Poszukiwanie przodków Małgorzaty Nowaczyk, która na wprowadza w tajniki badań nad przeszłością rodziny. Większość tam znajdujących przykładów dotyczy rodzin nie mających korzeni szlacheckich.

Genealogia rodziny

W czasach gdy nie używano powszechnie komputerów zapisanie czy narysowanie innych powiązań niż wywód przodków lub tablica potomków (inaczej mówiąc drzewo genealogiczne) było trudne. Obecnie, gdy większość osób używa programów komputerowych, genealogiczne drzewa rodzinne (dodaję słowo rodzinne, aby odróżnić od prawdziwego znaczenia tego terminu) mogą rosnąć w dowolnych kierunkach i na dowolną wysokość i szerokość. Poszukuje się nie tylko przodków, ale także rodziny osób powinowatych oraz jeszcze dalej. Na portalu Geni połączonych więzami rodzinnymi jest znacznie więcej niż 100 milionów osób. Oczywiście prywatne drzewa rodzinne nie osiągają takich rozmiarów. Dla odróżnienia znaczenia terminu naukowego od funkcjonujące w przestrzeni publicznej wykres wszelkich relacji rodzinnych nazywam drzewem genealogicznym rodziny lub rodzinnym.

Genealogia genetyczna

Badania genetyczne są coraz bardziej popularne wśród genealogów. Z roku na rok są tańsze i bardziej dokładne, a wielokrotnie stanowią nieocenioną pomoc przy poszukiwaniu przodków. Trzeba jednak pamiętać, że pomagają przy poszukiwaniu biologicznych przodków, a do tej pory opieraliśmy się na danych metrykalnych. Może to owocować dużymi niespodziankami i niekoniecznie odkryciami w zupełnie zaskakujących kierunkach. Na razie nie zbadałem swojego DNA, więc na ten temat nic nie napisałem. Myślę, że na początek wartościowym źródłem informacji może być blog Eryka Jana Grzeszkowiaka

Genealogia dla mnie

Dla mnie genealogia oznacza poszukiwanie odpowiedzi na tytułowe pytanie Kim Oni byli. W zdecydowanej większości znam imiona i nazwiska swoich przodków żyjących w XIX wieku oraz daty oraz miejsca ich urodzin i śmierci. Są to podstawowe dane wpisywane do programów genealogicznych. Dla mnie to za mało. Chcę wiedzieć czym się zajmowali, z kim przyjaźnili i spotykali, gdzie się uczyli. Dlatego też opisuję bliższą i dalszą rodzinę, a także osoby całkiem nie powiązane rodzinnie, ale mające wpływ na moich przodków. Towarzysze broni, świadkowie ślubów, rodzice chrzestni czy też sąsiedzi – według mnie, są i byli tak samo ważni dla zrozumienia kim byli moi przodkowie.

Prowadzi to nawet do tak dalekich wycieczek jak poszukiwania na jakim wzorcu się oparł Bolesław Prus opisując nowy sklep Wokulskiego. Z kolei zainteresowanie losami mojego 3 x Pradziadka zaowocowało znacznym pogłębieniem wiedzy o wojsku Księstwa Warszawskiego. Inny przodek sprowokował do zbadania i opisanie mało znanej rodziny Marii Skłodowskiej Curie.

Czym może być genealogia dla innych można przeczytać na różnych blogach genealogicznych.

2 thoughts on “Genealogia – poszukiwanie przodków

  1. Maćku,
    wspomniałbym o jeszcze jednym źródle dla amatorów, zwłaszcza zajmujących sie terem Wielkopolski – Tekach Dworzaczka. Wprawdzie jest to tylko źródło wtórne – zawiera notatki poczynione podczas przeglądania różnych dokumentów przez autora. Jednak zawiera ogromną ilość danych zebranych w jednym miejscu, a do tego obecnie możliwe do przeszukiwania. Po znalezieniu wzmianki o jakimś interesującym dokumencie można w końcu odwiedzić odpowiednie archiwum i próbować odnaleźć oryginał.
    Dzięki Tekom udało mi sie znaleźć, skorygować lub uzupełnić dane kilkudziesięciu przodków żyjących w XVII i XVIII wieku.

Dodaj komentarz