Gdzie się poznali moi przodkowie?

Najbardziej pożądanym aktem metrykalnym potrzebnym do odtwarzania drzewa genealogicznego jest akt ślubu. Dokument ten pod jednym względem odróżnienia się od pozostałych dwa aktów: urodzenia i zgonu. Jedynie w nim podmioty aktu (panna młoda i pan młody) mogą z pełną świadomością świadczyć o prawdziwości swoich danych. Co więcej, zdarza się, że zachowały się akty urodzenia dostarczane do sporządzenia aktu małżeństwa. No i w jednym akcie mamy informacje aż o sześciu osobach. Często w znalezieniu tego aktu metrykalnego pomaga wiedza, gdzie się poznali moi przodkowie.

Zwyczaj nakazuje, aby ślub odbywał się w parafii panny młodej. Jednak parafia panny młodej nie zawsze jest oczywista tak jak w przypadku właścicieli ziemskich, chłopów i części rzemieślników. Osoby nieprzywiązane do własnej ziemi jak szlachta i chłopi często się przemieszczali w poszukiwaniu pracy. Dystans pokonywany w celu znalezienia pracy mógł przekraczać ponad 100 kilometrów, a przeprowadzki odbywały się co kilka lat. Śluby mogły się odbywać w parafii, w której akurat w danym momencie pracowali rodzice. Czasami parafią, w której zawierano akt małżeństwa, była miejscowość, w której pracowała, czy była na służbie panna młoda. W takich sytuacjach odnalezienie aktu ślubu graniczy z cudem. Na szczęście dzięki osobom indeksującym akta metrykalne, czasami takie cuda się zdarzają, tylko czasami trzeba na nie poczekać.

Gdzie się poznali moi przodkowie.

Czasami pomocą w odnalezieniu parafii ślubu jest zdobycie informacji gdzie i jak przyszła para młoda się poznała. Wiele takich sytuacji jest oczywistych. Moi rodzice poznali się na studiach, tak samo, jak i moi Dziadkowie od strony Taty. W przypadku Dziadków byli nawet w jednym kole studenckim. Cały czas tajemnicą jest dla mnie, jak poznali się Dziadkowie od strony Mamy. Byli tak różnymi osobami pod względem charakterów, wywodzącymi się z tak różnych środowisk, że nie potrafię znaleźć żadnego punktu zaczepienia.

Patrząc się na dalsze pokolenia: w przypadku moich warszawskich ewangelików – miejsce poznania się jest w miarę oczywiste: jedna parafia, sąsiedztwo, ojcowie o podobnych zawodach. Natomiast luteranka Prababcia Eugenia Duma de Vajda Hunyad wyszła Ryszarda Zaruskiego wyznania rzymskokatolickiego. W tym przypadku legenda rodzinna wyjaśnia przyczynki tego małżeństwa. Brat Pradziadka, Stanisław Zaruski, był buchalterem w fabryce Gebrów, której Dumowie byli współwłaścicielami. Zmarł w tragicznych okolicznościach i Prababcia w wieku 13 lat na pogrzebie poznała Pradziadka. Podobno wtedy stwierdziła, że właśnie on zostanie jej mężem. O ile pozostaje pod znakiem zapytania to ostatnie stwierdzenie, pozostałe fakty miały miejsce, więc okoliczności poznania się są wielce prawdopodobne.

Przykład z dalszej rodziny.

Kilka dni temu przypadkiem znalazłem na Polonie niezwykle ciekawy dla mnie dokument. Niewielka broszurka pod tytułem Kartki z życia II-go koła wydane z okazji 400 setnego zebrania Stowarzyszenie katolickiej młodzieży Juventus Christiana.

Gdzie się poznali moi przodkowie

W broszurce, oprócz suchego sprawozdania zawierającego tematy spotkań i nazwiska członków znajdują się wspomnienia uczestników spotkań. Wśród członków koła wymienieni są siostry i brat mojej Babci Wandy Polkowskiej-Markowskiej oraz rodzina przyszłego męża siostry Babci (Lisowscy), żona brata (Elżbieta Łopuszyńska). Wspomnienia zostały spisane przez Helenę Pietruszewską Mickiewiczową, Elżbietę Łopuszyńską — Polkowską, Leszka Nekanda Trepkę, Zofię Rogalską, Władysława Trylińskiego, Zofię Dobrowolską, Stanisławę Orbaczewską. Moja Babcia nie angażowała się w ten ruch, ponieważ miała zupełnie co innego na głowie. Po udziale w wojnie polsko-bolszewickiej, III powstaniu śląskim skupiła się na dalszej pracy niepodległościowej w harcerstwie kobiecym.

Członkami założycielami drugiego koła Juventus Christiana powstałego 18.05.1923 roku oprócz ks.Edwarda Detkensa, były: ,Janina Polkowska (potem po mężu Czarnecka) i Helena Pietruszewska (potem o mężu Mickiewiczowa). Następnie dołączyli nieznani mi: Alina Witkowska, Maria Felińska, Michał Romanowicz, Władysław Terajewicz, Zygmunt Piotrowski, Zbigniew Piotrowski i Stanisław Piotrowicz oraz Edward Iwaszkiewicz, Maria Rudzińska, Janina Jungiewiczówna, Aniela Świerczkowska i Zofia Szczęsna. W roku akademickim 1923/1924 do koła wstąpili: Halina Krzywicka, Józef Zawadzki, Wacława Chełchowska, Janina Pietruszewska, Antoni Ryniejski, Bolesław Tekielski.

W kolejnym roku akademickim do tego koła Juventus Christiana przystąpili: Zofia Polkowska (druga siostra Babci), Katarzyna Waylandówna, Alina Lisowska i Klemens Stachurski. Alina Lisowska była siostrą Zbigniewa Lisowskiego, przyszłego męża Zofii Polkowskiej. W roku 1925/25 do koła wstąpili: Maria Ciechanowska, Czesław Polkowski (brat Babci) i Bronisław Lisowski (brat Zbigniewa Lisowskiego). W następnym roku wstąpili Beata i Władysław Trylińscy, a dalej Wanda Karczewska, Leszek Karczewski, Wiktor Lesiński i Stefan Markiewicz. Natomiast stałym gościem była Elżbieta Łopuszyńska.

Pracowicie wymieniłem pierwszych członków, aby pokazać rodzinny charakter tej organizacji. Oprócz małżeństw zawartych przez członków mojej rodziny wyczytałem, że Helena Pietruszewska wyszła za mąż za członka I koła Juventus Christiana. Ciekawe byłoby dowiedzieć się, jak potoczyły się losy pozostałych członków organizacji Juventus Christiana odgrywającej rolę swoistego biura matrymonialnego.

Moje ściany

Mimo że od kilku lat zajmuję się tylko XIX wiekiem, cały czas brakuje mi kilku aktów ślubu. Czasami jest to beznadziejne zadanie jak w przypadku Zaruskiego i Szczepkowskiej. Mimo że nawet wiem, jak się poznali, to aktu ślubu nie zdobędę, bo aktów z Różana brak. Może wiedza gdzie się poznali moi przodkowie, pomoże mi w innych przypadkach. Na przykład Bolesława Polkowskiego i Kajetany Niemczewskiej, których ślub i przodkowie Kajetany jest cały czas wielką niewiadomą. A nawet jeżeli odkrycie jak się poznali moi przodkowie, nie pomoże w poznaniu wcześniejszej historii, to nadal jest to ciekawy kawałek historii rodziny warty przekazania dalej.

Opublikowany przez Maciej A. Markowski

Maciej Adam Markowski - z wykształcenia doktor nauk technicznych, przez większość swojej pracy zawodowej zarządzał marketingiem w korporacjach, a z zamiłowania historyk rodziny. Członek Polskiego Towarzystwa Genealogicznego i członek zarządu Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

50% Complete

Powiadomienia o nowych wpisach

Widzę, że to kolejna wizyta na moim blogu. Może warto otrzymywać informację o nowych wpisach? Jeżeli tak, to proszę podać adres poczty i nacisnąć "Zapisz mnie"

Będę wysyłał informacje wyłącznie w związku z tekstami umieszczonymi na stronie i produktami genealogicznymi np: książkami, ofertami muzeów, archiwów, imprez itp. W każdej chwili można wycofać udzieloną zgodę.

Kliknięcie przycisku "Zapisz mnie" oznacza akceptację

Polityki prywatności

Holler Box

Informacje o nowościach na blogu

Aby otrzymywać informację o nowych wpisach proszę podać adres poczty i nacisnąć "Zapisz mnie"

Będę wysyłał informacje wyłącznie w związku z tekstami umieszczonymi na stronie i produktami genealogicznymi np: książkami, ofertami muzeów, archiwów, imprez itp. W każdej chwili można wycofać udzieloną zgodę.

Kliknięcie przycisku "Zapisz mnie" oznacza akceptację

Polityki prywatności

Holler Box