Epidemie Pogrzeb chłopski Józef Szermentowski Muzeum Narodowe w Warszawie

Epidemie w XIX wieku w Polsce, a nasi przodkowie

W Polsce niemal od dwu pokoleń nie gościła żadna poważna epidemia. Co prawda w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat słowo to kilkukrotnie budziło grozę, ale faktycznych skutków prawie nikt nie odczuł. Z opracowań wynika, że w XIX wieku zupełnie inaczej było. Postanowiłem więc sprawdzić, jak często epidemie dotykały rodzin moich przodków. W tym celu zrobiłem zestawienia liczby urodzeń i zgonów z kilku parafii moich przodków. Wyniki są na tyle ciekawe, że może w lepszych czasach pokuszę się o ich dalsze rozszerzenie.

Urodzeni, zmarli oraz przyrost naturalny

Korzystając głównie z Geneteki, rzadko uzupełniając brakujące informacje z akt (teraz słabo działa Internet) spisałem liczbę urodzin i zgonów dla kilku parafii moich przodków. Do pokazania zmian w jednej parafii wykres tych dwu zmiennych jest w miarę czytelny, ale nie do końca zadowalający.

Epidemie w XIX wieku w Polsce, parafia Świedziebnia urodzenia zgony
Parafia Świedziebnia

Wyraźnie widać gwałtowne wzrosty liczby zgonów związane z epidemiami, przemarszami wojsk i klęskami głodu. Jednak czasami zapisane liczby nie są wiarygodne. W XVIII wieku niezbyt skrupulatnie spisywano akty, a szczególnie zgony. Zdarzały się też czasowe zamknięcia kościołów, czy trudności z dotarciem do niego. Dlatego uznałem, że warto zestawić sąsiednie parafie, które dobieraem tak, aby była jedna z większym miastem, a dwie typowo wiejskie. Jednak przedstawienie na wykresie 6 zmiennych powoduje, że obrazek staje się mało czytelny. Zrobienie 2 wykresów urodzeń i zgonów jednym z przyrostem naturalnym (urodzenia minus zgony) zwiększyło czytelność. Dodatkowo uznałem, że do porównania pomiędzy parafiami dobrze byłoby znormalizować wykres, czyli doprowadzić do tego, że mimo różnic w wielkości parafii dane były podobne. Niestety nie znam liczby ludności w parafiach, więc nie mogłem zastosować powszechnie używanego współczynnika przyrostu naturalnego (przyrost naturalny /liczba mieszkańców). Zdecydowałem się na znacznie bardziej ułomny sposób: tego podzieliłem przyrost naturalny przez liczbę urodzeń (liczba zgonów w początkowych latach jest obarczona zbyt dużą liczbą błędów).

Epidemie w XIX wieku w Polsce Sadłowo Świedziebnia Rypin
Porównanie przyrostu naturalnego w parafiach Sadłowo, Rypin i Świedziebnia

Jak widać na obrazku, bywają duże różnice pomiędzy sąsiadującymi ze sobą parafiami. Na przykład epidemia cholery z 1830 roku mocno dotknęła parafie Rypin i Świedziebnia, ale w Sadłowie nie była aż tak tragiczna. Z kolei 1849 rok był wstrząsający tylko dla Sadłowa. Natomiast inna epidemia dotarła do Rypina w 1858 roku, w następnym roku do Sadłowa, a w parafii Świedziebnia największe spustoszenie poczyniła dopiero w 1860 roku. Za to 1866 rok był równocześnie dotkliwy dla wszystkich trzech parafii.

Mapa Kwatermistrzostwa Rypin Świedziebnia i Sadłowo 1839
Wycinek mapy kwatermistrzowskiej z 1839 roku obejmujący Rypin, Świedziebnię i Sadłowo

Epidemie w Polsce w XIX wieku.

Powszechnie znaną i chyba przez wielu jedyną kojarzoną jest epidemia cholery zawleczona przez wojska rosyjskie użyte do tłumienia powstania listopadowego. Jednak było ich znacznie więcej. Z okresu zachowania niektórych ksiąg metrykalnych można wymienić dżumę, która przez kilka wieków była postrachem w Europie. Ostatecznie ustąpiła w XVIII wieku, na przykład ostatni raz wystąpiła we Francji w 1720 r., a w Prusach w 1772. Stała się też pretekstem dla Austrii i Prus do ustanowienia kordonu sanitarnego na granicy z Rzecząpospolitą w latach 60. tego wieku. Dokonane wówczas aneksje pogranicza stały się wstępem do pierwszego rozbioru w 1772 r.

Nie tylko epidemie powodowały wyraźny wzrost śmiertelności. W XIX wieku głód był równie skutecznym mordercą, do którego zwykle dołączał tyfus. Klęski głodu powodowane były przez nieurodzaje, choroby roślin oraz przemarsze wojsk, które rabowały głównie żywność (i także przy okazji mordowały mieszkańców). Przykładowo zaraza ziemniaczana, która pojawiła się na ziemiach Polskich w latach 1845-1948 spowodowała klęski głodu na wielu obszarach. Za głodem przywędrował tyfus i cholera. Kazimierz Chełchowski w swoim długim i wyczerpującym referacie lata 1846 — 1855 określił latami klęskowymi, w których wystąpiły przeróżne epidemie.

Wojny napoleońskie: wkroczenie na tereny późniejszego Księstwa Warszawskiego w 1806 r. i wojna ciągnąca się przez 1807 r. na niektórych obszarach odcisnęła swoje piętno. Powrót Wielkiej Armii w 1813 też zaznaczył się w księgach zgonów. Z kolei wojna prusko-austriacka w 1866 r. ciężko dotknęła Śląsk.

Wspomniana na początku cholera po 1830 roku pojawiała się wielokrotnie, a właściwie na stałe zagościła na terenach polskich. Ale nie była jedyną chorobą powodującą epidemie. Często zdarzał się wspomniany tyfus (nazywany też durem wysypkowym), malaria (zimnica, febra), grypa (infuenza), oraz rzadziej: odra, ospa, ospa wietrzna, półpasiec, szkarlatyna, czerwonka, biegunki, różyczka, gorączka połogowa, koklusz oraz krup. Zrobienie pełnego zestawienia dla całego Królestwa Polskiego to długa i żmudna praca pewnie na co najmniej kilka miesięcy.

W granicach guberni płockiej, warszawskiej i łomżyńskiej nie było miast, osad i wsi, które nie zostały dotknięte chociaż jedną epidemią. W latach 1865-1915 nie było też takiego roku, który byłby zupełnie wolny od jakichkolwiek zachorowań.   Dr Marta Milewska, rozdział „Problemy ochrony zdrowia na Mazowszu w drugiej połowie XIX i na początku XX wieku” książki Dzieje Mazowsza lata 1795-1918, praca zbiorowa pod redakcją Janusza Szczepańskiego, Akademia Humanistyczna im. A Gieysztora, Pułtusk, 2012.

Jak pokazałem na wykresie przyrostu naturalnego w parafiach Sadłowo, Rypin i Świedziebnia nawet sąsiadujące parafie w różnym stopniu były dotykane epidemiami. W powyżej wymienionych trzech parafiach mieszkali prawdopodobnie od wieków przodkowie mojego Dziadka Adama Markowskiego (Wikipedia), z kolei przodkowie mojego 3xPradziadka Walentego Wyrzyka mieszkali od XIV lub XV w parafiach Czerwona Liwska i Liw. Porównanie mojego ułomnego „współczynnika przyrostu naturalnego” dla tych 6 parafii (dla zwiększenia czytelności już w krótszym okresie) wygląda jak poniżej.

Epidemie w XIX wieku w Polsce Sadłowo Świedziebnia Rypin Liw Czerwonka Pniewnik
Parafie Sadłowo, Świedziebnia, Rypin i Liw, Czerwonka oraz Pniewnik

 Na wykresach można zauważyć kilka ciekawych zjawisk.

Przemarsz wojsk rosyjskich w 1831 i epidemia cholery miała bardzo duży wpływ na przyrost naturalny w parafii Liw i Czerwonka Liwska. Jednak w parafii Liw część zgonów to żołnierze polegli podczas bitwy pod Liwiem. Jednocześnie w parafiach Świedziebnia, Rypin, Sadłowo najbardziej znaczący spadek przyrostu naturalnego występuje dopiero w kolejnym roku — jest to spowodowane dodatkowym obniżeniem liczby urodzeń w 1832 roku.

Z kolei można podejrzewać, że epidemie z 1855 i 1862 dotknęły głównie parafie z miasteczkami, natomiast ta z 1841 roku do Świedziebni, Sadłowa i prawdopodobnie Rypina nie dotarła.

Podsumowując, przyglądając się losom naszych przodków, warto zainteresować się szerszym horyzontem geograficznym i historycznym. Z drugiej strony dane zgromadzone w Genetece mogą być bardzo inspirującym materiałem badawczym nawet dla historyków akademickich. Jeszcze więcej informacji da się z nich „wycisnąć”, spisując samodzielnie dane z ksiąg metrykalnych, bo można zejść do poziomu poszczególnych wsi oraz miesięcy.

1 thought on “Epidemie w XIX wieku w Polsce, a nasi przodkowie”

  1. Bardzo ciekawe rozważania w obliczu obecnej pandemii. Czytając tysiące metryk od XVIII wieku zauważyłam tragiczne skutki przechodzących epidemii. Ospa prawdziwa była straszną chorobą i nazywano ją w aktach „czarne krosty” określając ją jako przyczynę zgonów najczęściej dzieci, . Podobne spustoszenia czyniła także odra lub różyczka określana jako „czerwone krosty” i czasami nie przeżywało jakiekolwiek dziecko w rodzinie.
    Słynne „pytocie” tak często spotykane w aktach zgonów to dur plamisty zbierający obfite żniwo. Oczywiście wielkie epidemie cholery niszczyły całe rodziny i wiele domów stało pustych jako „zapowietrzonych”. Mój 3x pradziadek zmarł w takiej wielkiej epidemii cholery jaka nawiedziła Głowno w 1830 i jako cieśla wraz z innym stolarzem zbijali trumny by chować zmarłych oraz występowali jako zgłaszający śmierć setek ludzi. Miał wówczas już 70 lat, zmarli 2 jego najstarsi synowie, zmarła także druga żona i chyba nie bał się już zarażenia i śmierci, bo czuł się bardzo samotny. Dziękuję za mądre i ciekawe artykuły.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *