Drzewo genealogiczne rodziny Roesler

Osoby z o nazwisku Roesler kilkakrotnie wystąpiły w moich poszukiwaniach. Najbliżej rodzinnie znajduje się Franciszka Roesler (1881-1930) żona kuzyna Henryka Karola Czarneckiego, syna Józefy z domu Geber (1859-?). Następna osoba o nazwisku Roesler to Zofia, żona Augusta, syna Jana Daniela, znanego producenta świec i mydła z Grochowa. A Władysław Kroh, o którym pisałem przy okazji rodziny Roth, ożenił się z Zofią Roesler. O Niej, oprócz tego, że żyła w latach 1887-1953, wiem jedynie, że jej matką była Maria Roesler mieszkająca przed 1916 rokiem na ulicy Młocińskiej 12 (Gazeta Polska 7 czerwca 1916 roku.).

Aktów metrykalnych Roeslerów zachowało się bardzo mało, ponieważ większość rodziny była wyznania ewangelicko-reformowanego. A z aktami tego kościoła los obszedł się wyjątkowo niełaskawie, dostępne są jedynie z lat 1827-1862. Później trzeba liczyć na informacje z gazet, książki Wiadomości kościelne ze zboru ewangielicko-reformowanego warszawskiego (1860-1884) oraz wczytywać w akty innych wyznań, aby wydobyć dodatkowe informacje. 

Nazwisko Roesler nie jest bardzo popularne nawet w krajach niemieckojęzycznych. Według portalu geogen, w Niemczech znajduje się dopiero w 8 setce. Nie jest to dziwne, jego etymologia to hodowca róż, a ten zawód nie był zbyt częsty. Niemniej jednak rozpoczynając badania do tego artykułu, nie wykluczałem, że nie ma żadnych związków pomiędzy rodzinami spoczywającymi na cmentarzu ewangielicko-reformowanym w Warszawie. Tym bardziej że Państwu Jadwidze i Eugeniuszowi Szulcom, autorom książki „Cmentarz Ewangelicko-Reformowany w Warszawie” ta sztuka się nie udała. Jednak nie zajrzeli oni do ksiąg Urzędu Stanu Cywilnego Cyrkułu IV (1808 – 1825). Ja zajrzałem i udało się ustalić wiele powiązań rodzinnych. Jednak nie udało się potwierdzić legendy rodzinnej o związkach z Janem Michałem i Franciszkiem Leopoldem, współwłaścicieli słynnej kamienicy na Placu Zamkowym.

Marcin Adam Roesler

Jako pierwszy do Warszawy przybył Marcin Adam Roesler. Urodził się on około 1730 roku w Osiecznej w Księstwie Wielkopolskim (niedaleko Leszna). Na terenie Księstwa ożenił z pochodzącą z Międzyrzecza Barbarą Elżbietą Einsporn. Do Warszawy przybyli jeszcze przed III rozbiorem Polskim, bo jeden z ich synów Karol Wilhelm miał się urodzić w Warszawie już w 1780 roku.

Marcin Adam był młynarzem i właścicielem domu na ulicy Chłodnej numer hipoteczny 924. Odnotowuje go już taryffa z 1784 roku. Na jego działce stała kamienica oraz młyn. Według aktu zgonu z 7 czerwca 1823 roku pozostawił po sobie czterech synów: Adama, Fryderyka, Daniela i Karola. Zmarł jako wdowiec – jego żona zmarła kilka dni wcześniej 21.05.1823. Pół roku wcześniej, w 8 listopada 1822 roku zmarł ich piąty syn Jan Samuel.

cmentarz ewangelicko-reformowany
Część pola grobowego rodziny Roesler na cmentarzu ewangelicko-reformowanym
Fotografia dzięki Arkadiuszowi Żołnierczykowi Arktour

Roesler herbu Pacyna

Roeslerowie herbu Pacyna są najbardziej znaną rodziną o tym nazwisku. Zostali opisani przez Państwa Szulców, a jeszcze więcej informacji o rodzinie udało się zgromadzić Panu Waldemarowi Kowalskiemu, który prowadzi stronę na Facebooku Pacyna – ocalić od zapomnienia. Trochę danych znajduje się równierz w pracy Elżbiety Sęczys Szlachta wylegitymowana w Królestwie Polskim.Wpisują się także w drzewo mojej rodziny.

Jan Daniel prawdopodobnie nie utrzymywał kontaktów z pozostałymi braćmi. Nie występuje on ani w ich aktach metrykalnych, ani oni nie są świadkami czy zgłaszającymi w przypadku rodziny Jana Daniela. Ze względu na brak dostępu do aktu ślubu z Barbarą Furhman (1801 rok) jedynymi dokumentami świadczącymi na przynależność do tej rodziny są: wspomniany wyżej akt zgonu Marcina Adama i akt zgonu Jana Daniela z 1856 roku, w którym są wymienieni jego rodzice.

Jan Daniel wybrał też zupełnie odmienną ścieżkę rozwoju zawodowego — jak wynika z aktu urodzenia syna z 1818 roku został oberżystą (we wcześniejszych aktach był tytułowany właścicielem domu na ulicy Długiej 584). Z tego samego roku pochodzi pierwsza informacja, którą znalazłem o Hotelu Niemieckim. Mieścił się on właśnie na ulicy Długiej 584. Jan Daniel był również właścicielem dóbr ziemskich Pacyna. Nie udało mi się ustalić, kiedy je kupił, ale w 1854 roku urodził się tam jego wnuk Karol (syn Jana Karola Roeslera i Franciszki Wallschmidt). Od nazwy tych dóbr Jan Daniel został nazwany herb tej linii Roeslerów, bo w 1846 roku otrzymał szlachectwo dziedziczne za to, że tenże w czasie pełnienia rozmaitych urzędów bezpłatnie, zjednał sobie szacunek współobywateli i zaufanie Rządu, że położył także za sługi względem rolnictwa krajowego, i okazał się ciągle wiernym dla Tronu.

Podziału spadku po Janie Danielu chyba nie było, chyba wszystko było trzymane przez najstarszyego syna Jana Karola. Konflikt rozgożał dopiero po jego śmierci w 1868 roku. Przeprowadzono szczegółowy spis masy spadkowej opublikowany w Dzienniku Warszawskim z 28 maja 1870 roku. Dzięki temu można poznać stan dóbr Pacyna i opis Hotelu Niemieckiego z tego czasu oraz pozostałych członków rodziny.

Po śmierci Jana Karola wdowa po nim Franciszka Wallschmidt nie dawała sobie rady z dorastającymi synami, którzy dość swobodnie dysponowali pieniędzmi ze spadku. Ze sporego majątku nic nie zostało i córka Alfreda, wnuczka Jana Karola musiała pójść do pracy. Została kasjerką w administracji „Gazety Kaliskiej”.

Najstarszy nagrobek na cmentarzu ewangelicko-reformowalnym?

Na polu grobowym Roeslerów znajduje się pomnik, który czasami nazywany jest najstarszym grobem na tym cmentarzu. Rzeczywiście, inskrypcje wyryte na płycie wskazują na osoby zmarłe w 1805. Jednak z epitafiów można przypuszczać, że jest to pomnik postawiony znacznie później na miejsce starszych upamiętnień.

Pomnik z najstarszymi inskrypcjami na cmentarzu ewangelicko reformowanym
Fotografia dzięki Arkadiuszowi Żołnierczykowi Arktour

Na pomniku zapisano epitafium Annie Elżbiecie Roesler z domu Seisert urodzonej w Lesznie (Lisa) i żyjącej w latach 1714 – 1805, Johanowi Fuhrman urodzonemu w Wieleniu (Filehne) i żyjącemu w latach 1750 – 1805 oraz Heinrich Roesler żyjący 10 dni od 19 do 29 stycznia 1805 roku. Tytułowanie przez nieznanego fundatora Heinricha Roeslera „deren Gross Enkels”, co chyba miało oznaczać stryjecznego dziadka, wskazuje, że pomnik pewnie wystawił prawnuk Marcina Adama i Barbary Elżbiety Einsporn. Występowanie nazwiska Fuhrman pozwala podejrzewać, że chodzi o linię Jana Daniela.

W książce Wiadomości historyczne o cmentarzu Ewangelicko Reformowanym w Warszawie wydanej w 1893 roku odtworzono z notatek księdza Karola Augusta Diehla informacje o „wybitniejszych osobach ze Zboru” pochowanych na cmentarzu. Wśród nich jest Anna Elżbieta Roesler zmarła 19.06.1805 urodzona 1714, Jan Samuel Roesler obywatel lat 35 (data zgonu 1824 to oczywisty błąd drukarski, powinno być 1822). W dalszej części wśród znanych Zborowi obywateli wymienia się Marcina Adama obywatela lat 72 zmarłego w 1840 roku, Ferdynanda Ludwika obywatela lat 42 zmarłego w 1846 roku, Jana Daniela właściciela dóbr lat 78 zmarłego w 1856 roku.

Klan młynarzy

Jan Daniel jako jedyny odsunął się od rodziny. Pozostali synowie Marcina Adama: Marcin Adam, Karol Wilhelm, Fryderyk August i Jan Samuel trzymali się razem, uprawiali ten sam zawód i często mieszkali obok siebie. Wpłynęło to też na dłuższe zachowanie wyznania ewangelickiego, w odróżnieniu od linii Jana Daniela. Dla mnie najciekawsza okazała się linia Karola Wilhelma, ale przy badaniu potomków Jana Samuela wydawało mi się, że jestem bliski kolejnego sukcesu. Znalazłem jego prawnuczkę, Zofię Roesler, córkę Marii, której rok urodzenia prawie pasował do roku urodzenia żony Władysława Kroh. Niestety, „prawie” w tym przypadku robi wielką różnicę.

Rodzina Karola Wilhelma Roeslera

Na początku gałąź ta zainteresował mnie, ponieważ prowadzi na „mój” Grochów. Syn Karola Wilhelma, Karol Edward poślubił Joannę Karolinę Liedtke, córkę fabrykanta świec i mydła. Karol zrezygnował z rodzinnego zawodu młynarza i wszedł w branżę mydlarską. Stąd też jego opieka nad dziećmi mydlarza z Grochowa I (hipotecznie) Dawida Fryderyka Schwotzera. Wytwórnia Karola mieściła się na Chłodnej 31, ale najbardziej uciążliwą część produkcji: przetwórstwo łoju miał wspólnie z innymi fabrykantami poza miastem w lesie młocińskim

Zawód ojca zdeterminował wybór jednej z córek. Zofia wyszła za mąż za Augusta Bertolda Hocha, syna jednego z najbardziej znanych producentów świec i mydeł Jana Daniela Hocha z Grochowa. Dokładnie poznanie losów rodziny Hoch i ich fabryk jest jednym z moich bliższych celów.

Józef i Maria Roeslerowie

Wykształcenie syna, Józefa było również zgodne z zawodem ojca. Jednak Józef był postacią wielce nietuzinkową. W 1861 roku ukończył wydział chemicznego ośmioklasowego gimnazjum realnego w Warszawie, a następnie rozpoczął 3-letnie studia na Politechnice w Karlsruhe. Kolejnym etapem rozwoju naukowego były studia na Uniwersytecie Albrechta i Ludwika we Fryburgu, gdzie uzyskał stopień doktorski. Następnie pracował przez półtora roku w laboratoriach chemicznych uniwersytetu wiedeńskiego. Po uzyskaniu gruntowne wykształcenia chemicznego powrócił do Warszawy i zaczął kierować fabryką ojca. W fabryce stearyny i przetworów chemicznych wdrażał nowe technologie i na jej potrzeby opracowywał nowe technologie. Sprawne zarządzanie i nowoczesne rozwiązania sprawiły, że zakłady Roeslera były bardzo rentowne. Józef, mając duże dochody, mógł przeznaczać znaczne sumy na cele dobroczynne oraz pomoc dla zdolnych ludzi.

W jego ostatniej woli (zmarł w 1898 roku) znalazł się zapis w wysokości 14 000 rubli w srebrze na różne cele dobroczynne przekazany na ręce redaktora „Kuryera Warszawskiego”. Pieniądze przeznaczone były na wpisy dla uczniów, Schronienie dla nauczycielek, budowę domu dla sierot warszawskiego Towarzystwa dobroczynności, przytułek św. Zofji dla ubogich dziewcząt (Hoża 74), gminę ewang.-reformowaną, szpital dziecięcy przy ul. Aleksandrya, przytułek pod wezwaniem św. Stanisława Kostki (przy ul. Dzielnej), Pogotowie ratunkowe, oddział chirurg, w szpitalu ewangelickim, kasy dla rzemieślników przy warszawskim Towarzystwie dobroczynności.

Już po śmierci męża, w 1911 roku, Maria Roeslerowa z Wolffinów, stworzyła w Warszawie „Fundacyę szkolna im. Józefa i Maryi Roeslerów”. Celem fundacja było założenie szkoły ludowej męskiej z polskim językiem wykładowym. Fundatorka na finansowanie szkoły przeznaczyła dochód z 3-piętrowego domu przy ulicy Chłodnej numer hipoteczny 924 (policyjny 33) o wartości około 150,000 rubli, kapitał 100,000 rubli oraz 15,000 rb. na koszt urządzenia szkoły. Dochód z domu i procenty od kapitału były wystarczające na utrzymanie szkoły. Zarząd fundacji należał do pięciu kuratorów, którzy, na wypadek śmierci, mieli prawo mianowania swych następców. W nieprzewidzianych sytuacjach kuratorów miał mianować komitet Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. Historia szkoły jest opisana na stronach Zespołu Szkół Licealnych i Ekonomicznych Nr 1, który czuje się spadkobierca tradycji szkół działających w ramach fundacji.

Drzewo genealogiczne Marcina Roeslera
Drzewo genealogiczne rodziny Roesler

Czego zabrakło w drzewie genealogicznym Roeslerów

Według Pani Ewy Pustoły-Kozłowskiej Fryderyk August miał jeszcze jednego wnuka: Juliana Hipolita. Patrząc się na jego zawód, podejrzewam, że był to syn Gustawa Augusta, budowniczego, ale wcale tak nie musiało być. Ze względu na brak informacji o jego ojcu, więc nie mogłem umieścić tej gałązki w drzewie.

Cały czas nie udało mi się dowiedzieć, kim była Zofia, żona Władysława Kroh.

Published by Maciej A. Markowski

Maciej Adam Markowski - z wykształcenia doktor nauk technicznych, przez większość swojej pracy zawodowej zarządzał marketingiem w korporacjach, a z zamiłowania historyk rodziny. Członek Polskiego Towarzystwa Genealogicznego i członek zarządu Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *