Dom rodzinny Polkowskich Moi Rodzice
Moi Rodzice na zdjęciach z Krasickiego, lata 50te. Widać bujną roślinność oraz okładzinę klinkierową, która obecnie jest przykryta tynkiem.

Pradziadkowie Zaruskich i Smolińskich wybierali do mieszkania kamienice w centrum Warszawy. Polkowscy po przybyciu do Warszawy z rewolucyjnego Petersburga również zdecydowali się na mieszkanie w samym centrum miasta, ale z czasem wybrali dom rodzinny na ówczesnych peryferiach stolicy.

Kamienica przy Marszałkowskiej 68

Pradziadkowie Polkowscy wraz z dziećmi zamieszkali w niezwykle prestiżowej kamienicy przy Marszałkowskiej 68 mieszkania 8 (numer hipoteczny 5969). Kamienica ta nie przetrwała wojny, ale zachowała się jej bliźniaczka wybudowana po drugiej stronie ulicy Skorupki: Marszałkowska 72, która po ostatnim remoncie znów wygląda pięknie. Prawdopodobnie, w tym samym mieszkaniu oprócz moich Pradziadków Wacława i Marii z domu deLamer wraz z czwórką córek i synem mieszkali mój Prapradziadek Karol deLamer wraz z drugą żoną Marią (siostrą Wacława!). Nie wiem, czy zajmowali jeden duży lokal (w Petersburgu mieszkanie Polkowskich liczyło 13 pokoi), czy kilka mniejszych.
W opowieści spisanej przez Ciotkę o rodzie Polkowskich znalazłem informację, że w kamienicy przy Marszałkowskiej 68 mieszkał również brat Wacława, Karol (o którego karierze wojskowej pisałem w związku z materiałami z Centralnego Archiwum Wojskowego) z żoną Marią z domu Pęczkowską i dwoma córkami Marią i Ireną. Może uda się od rodziny wydobyć dodatkowe informacje, aby dowiedzieć się, czy mieszkali w tym samym mieszkaniu.
Od 1923 roku niemal co roku mieszkanie opuszczała jedna osoba.
W 1923 roku rodzinne gniazdo opuściła pierwsza córka Jadwiga, wychodząc za mąż za Kazimierza Dąbrowskiego, w następnym Janina wyszła za mąż za Aleksandra Mieczysława Czarneckiego. W 1925 roku zmarł Karol deLamer (w wieku 89 lat) i znów rok później moja Babcia poślubiła Adama Markowskiego i państwo młodzi zamieszkali w mieszkaniu przy ul. Pięknej 22. Wobec tych zmian podjęto decyzję o przeprowadzce.

Kooperatywa im. Konarskiego

Pradziadkowie Polkowscy przeprowadzili się do niedawno wybudowanego domu przy Dantyszka 1 (mieszkania 5). Powstał on w ramach Kooperatywy im. Konarskiego, która następnie została wchłonięta lub zmieniono jej nazwę na Kolonia Lubeckiego. Z kolei dziadkowie Markowscy wynajmowali mieszkania w niedalekiej okolicy. Między innymi w dowodzie osobistym Dziadka Markowskiego znalazłem wpis „Zameldowany przy ul. Raszyńskiej Koperatywa im. Konarskiego w księgach ludności stałej No poz 4 dn. 23/I 1928”, a w dokumentach Babci pismo zaadresowane Raszyńska 17 (mógł być to budynek sąsiadujący z Dantyszka 1).
W tym czasie (koniec lat dwudziestych) był to kraniec Warszawy — domy Kooperatywy im. Konarskiego były niemal pierwszymi budynkami między stacja filtrów, a Polem Mokotowskim. Zabawne jest to, że wygląd tej okolicy z lat 20-tych dobrze obrazuje plan z 1939. Na przykład brak na nim ul. Żwirki i Wigury, która została wytyczona w 1932 roku, a uroczyście otwarta w 1934. Na tym planie ul. Raszyńska kończy się ślepo, nawet nie sięgając ul. Wawelskiej. Natomiast plany z 1934 i 1935 roku są znacznie bardziej aktualne. Wynika z nich, że kilku latach niemal pusta okolica stała się miastem. W Narodowym Archiwum Cyfrowym znajduje się zdjęcie „Widok z lotu ptaka w kierunku południowym. Widoczne m.in. ulica Grójecka, plac Zawiszy, filtry. Nad miastem przelatują samoloty”, pochodzące z Archiwum Ilustracji Koncernu Ilustrowany Kurier Codzienny 1925, na którym doskonale widać tą okolicę.

Dom rodzinny na Krasickiego

Rodzina podjęła decyzję i cała piątka dzieci Wacława zakupiła grunt pod budowę domu na jeszcze dalszych peryferiach Warszawy w dopiero budującej się części Mokotowa: Henrykowie (obecnie część Wierzbna).
Na planie z 1934 kwartał ograniczony ulicami Krasickiego, Odyńca, Tyniecka, Goszczyńskiego nawet nie jest pokazany jako zabudowany. Na wielu przedwojennych planach brak jest również ulicy Or-Ota (obecnie Szarotki), jednakże ulica ta jest widoczna już na fotoplanie z 1935 roku.
Mimo zakupu gruntu przez pięcioro dzieci, w końcu jedynie trójka rodzeństwa zdecydowała się zainwestować w dom rodzinny i mieszkać wraz z ojcem.
W czasie powstania dom znajdował się na obszarze kontrolowanym przez powstańców i został poważnie uszkodzony. Gdyby nie zabiegi (nie do końca legalne) Dziadka Markowskiego, dom zostałby wyburzony ze względu na zbyt duże zniszczenia, ale mimo wszystko udało mu się go uratować. Obecnie, żadna z rodzin biorących udział w budowie domu rodzinnego już tam nie mieszka.

Opublikowany przez Maciej A. Markowski

Maciej Adam Markowski - z wykształcenia doktor nauk technicznych, przez większość swojej pracy zawodowej zarządzał marketingiem w korporacjach, a z zamiłowania historyk rodziny. Członek Polskiego Towarzystwa Genealogicznego i członek zarządu Warszawskiego Towarzystwa Genealogicznego.

Przyłącz się do konwersacji

2 komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Dzień dobry,
    na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych uczęszczałem na „komplety przedszkolne”, które na Krasickiego 38 na I piętrze prowadziła Pani Elżbieta Polkowska. To zapewne ktoś z Pana Rodziny. Zachowuję Ją we wdzięcznej pamięci, gdyż nauczyła mnie w wieku przedszkolnym czytać, pisać i rachować. Wiem, że zmarła na początku lat 90-tych ale może Pan wie, gdzie została pochowana? Byłbym wdzięczny za informację, gdyż chciałbym nawiedzić Jej miejsce spoczynku.
    Pozdrawiam.

    1. Dzień dobry,
      wstyd się przyznać, ale nie wiem gdzie dokładnie jest pochowana Ciocia Ela – pogrzeb odbył się w 1992 roku i wydaje mi się że została złożona w grobie rodzinnym Łopuszańskich. Jest to jedna z bardzo wielu informacji do odzyskania. Natomiast zachęcam zajrzeć do wpisu o Elżbiecie Polkowskiej, który na podstawie dokumentów z archiwum Prezydenta RP.
      Pozdrawiam
      Maciej Markowski

50% Complete

Powiadomienia o nowych wpisach

Widzę, że to kolejna wizyta na moim blogu. Może warto otrzymywać informację o nowych wpisach? Jeżeli tak, to proszę podać adres poczty i nacisnąć "Zapisz mnie"

Będę wysyłał informacje wyłącznie w związku z tekstami umieszczonymi na stronie i produktami genealogicznymi np: książkami, ofertami muzeów, archiwów, imprez itp. W każdej chwili można wycofać udzieloną zgodę.

Kliknięcie przycisku "Zapisz mnie" oznacza akceptację

Polityki prywatności

Holler Box

Informacje o nowościach na blogu

Aby otrzymywać informację o nowych wpisach proszę podać adres poczty i nacisnąć "Zapisz mnie"

Będę wysyłał informacje wyłącznie w związku z tekstami umieszczonymi na stronie i produktami genealogicznymi np: książkami, ofertami muzeów, archiwów, imprez itp. W każdej chwili można wycofać udzieloną zgodę.

Kliknięcie przycisku "Zapisz mnie" oznacza akceptację

Polityki prywatności

Holler Box