Charles Geber, jego rodzina i firma

Najbardziej znaną postacią z rodziny Geberów jest Charles Geber. To pod jego imieniem (CH. Geber) farbiarnia parowa i pralnia chemiczna zyskała szeroki rozgłos w Królestwie Polskim, ale na sukces firmy zapracowali także jego siostra ze szwagrem, żona oraz potomkowie.

10 lat przed Charlesem, prawdopodobnie w 1854 roku, do Warszawy przybyli Barbe Judlin z domu Geber z mężem Józefem Judlinem oraz Jan Geber. Barbe i Jan byli starszym rodzeństwem Charlesa (o 12 i 8 lat). W ich rodzinnym miasteczku Altkirch w Alzacji został jeszcze Francis Louis, a najstarsza z rodzeństwa siostra Marie Elizabeth wyszła za mąż za Włocha Georgesa Antoine Magliocco i przeprowadziła się do pobliskiego Belfort. O urodzonym w 1833 roku Josefie nie udało się znaleźć informacji – pewne poszlaki wskazują, że wyjechał do Ameryki.

Przodkowie rodzeństwa co najmniej do 2 pokoleń mieszkali w Alzacji, byli gwoździarzami (kowalami produkującymi gwoździe), winiarzami i bednarzami – regiony Alzacji z których pochodzili znane są do tej pory z produkcji znakomitych win. Drzewo genealogiczne rodziny Geber opisałem w oddzielnym wpisie na blogu.
Jan, Józef Judlin i Charles byli farbiarzami. Pracowali w pobliskiej Miluzie. Tam prawdopodobniej nawiązali kontakt z polskim producentem tkanin jedwabnych – Józefem Worowskim. W tamtym czasie prowadził on tkalnię w Lipkowie (zwanym obecnie sienkiewiczowskim) pod Babicami, w budynkach kiedyś słynnej manufaktury pasów kontuszowych Paschalisa Jakubowicza.

Pierwsze lata w Polsce

Charles Geber, jego rodzina i firma Józef Judlin
Józef Judlin
Po przyjeździe do Warszawy Józef Judlin początkowo pracował u Worowskiego tworząc pierwszą w Królestwie Polskim farbiarnię jedwabiu. W 1857 roku uzyskał koncesję na prowadzenie samodzielnego zakładu farbiarskiego i od tego czasu się usamodzielnił. W 1858 roku zaczął dawać ogłoszenia w prasie informując, że przyjmuje ubrania do farbowania oraz prania chemicznego.
Pralnie chemiczne były wtedy nowym wynalazkiem. O ile już w 1825 krawiec Jean-Baptiste Jolly-Bellin zauważył czyszczące właściwości terpentyny, to pierwsza pralnia chemiczna powstała dopiero w 1849 pod Paryżem. W Niemczech, zależnie od opracowania, za powstanie pierwszego zakładu uważa się rok 1854 lub dopiero 1873. Uruchomienie przez Józefa Judlina pralni chemicznej w Warszawie już w 1858 roku jest stosunkowo szybkim czasem na sprowadzenie tej innowacji technicznej na teren Królestwa Polskiego.

Pralnia chemiczna i farbiarnia parowa w Grochowie

Lokalizacje kantorów (punktów przyjęć) są dobrze znane z wielokrotnie publikowanych ogłoszeń prasowych. Gdzie w pierwszych latach odbywał się sam, dość uciążliwy dla otoczenia, proces czyszczenia nie udało mi się ustalić. Natomiast wiadomo, że w 1862 roku Judlin oddał do użytku „fabrykę” w Grochowie. Obecnie jest adres Grochowska 198/204 (przed zmianą numeracji – 119) oraz prawdopodobnie teren późniejszego Zakładu Wychowawczego dla Chłopców braci Albertynów (Grochowska 194/196). Słowo „fabryka” odnosiło się do zainstalowanego w niej silnika parowego zasilającego między innymi opatentowane przez właściciela urządzenie do farbowania jedwabiu.
Plany Judlina były dalekosiężne, dlatego ściągnął do Warszawy w 1864 roku swojego szwagra Charlesa Gebera. Dzięki temu mógł więcej czasu poświęcić na rozwój swojej firmy. Między innymi w 1867 roku wybudował kolejny zakład pod Berlinem, ale niestety na wskutek nieszczęśliwego wypadku zginął podczas jego rozruchu. Wdowa po Józefie Judninie (od 1869 secundo voto Weschke) sama prowadziła firmę do 1875 roku, kiedy sprzedała ją bratu. Barbe Weschke wróciła do Altkich gdzie zmarła w 1892 roku.

Charles Geber

Charles Geber, jego rodzina i firma Charles i Emilia
Charles Geber i Emilia Leubner
Charles Geber urodził się w 1838 w Altkirch i był najmłodszym z rodzeństwa. W 1854 roku uzyskał w Miluzie tytuł mistrza farbiarskiego, ale z rodzeństwem nie wyjechał do Warszawy. W okresie 15.11.1857 – 31.12.1863 służył w III regimencie dragonów, a w połowie stycznia 1964 był już w Warszawie.
W tym lub następnym roku ożenił się z Emilią Leubner. Z przekazów rodzinnych wynika, że poznał ją znacznie wcześniej, jeszcze we Francji, gdzie Emilia była wraz z matką i siostrami.
Emilia była córka Moritza, piwowara między innymi w Wiązownej oraz Augusty z domu Kazimirus. Augusta po linii ojca pochodziła ze znanej rodziny piwowarów Kazimirusów. Z kolei babka Emilii była starszą siostrą Jana Krzysztofa Kerntopfa, założyciela bardzo znanej fabryki fortepianów i pianin. Rodzina Kerntopf jest również znana z bycia opiekunami Ignacego Paderewskiego.

Syn Charlesa: Karol

Charles i Emilia mieli dwoje dzieci: Karola (1865 – 1923) i Emilię (1867 – 1934). Po śmierci Charlesa w 1881 roku (pochowany na cmentarzu Kamionkowskim) firmą zarządzała Emilia, aż do swojej śmierci w 1919 roku (pochowana na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim). Następnie przez krótki czas farbiarnię i pralnię prowadził Karol. Zajmował się również działalnością społeczną i patriotyczną. Był jednym z założycieli Towarzystwa Przyjaciół Wawra (1914 rok), które po rozszerzaniu granic Warszawy w 1916 przekształciło się w Towarzystwo Przyjaciół Grochowa. Jeszcze przed wkroczeniem Niemców udzielał się w Komitecie Obywatelskim, a w listopadzie 1918 roku organizował Straż Narodową. Był też członkiem komitetu obchodów 13 lipca 1916 roku – poświęcenia krzyża Grochowskiego – pierwszego upamiętnienia bitwy pod Olszynką Grochowską. Za swoją działalność został pośmiertnie odznaczony Orderem Niepodległości.

Dzieci Karola

Również jego syn Karol (1897 – 1935) włączył się w działania patriotyczne: w 1918 roku tworzył Koło Młodzieży POW, brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Po wojnie Karol przeniósł Pralnię Chemiczną i Farbiarnię Parową z Grochowa na Kamionek (ul. Lubelska). Po jego przedwczesnej śmierci zarząd firmy przeszedł w ręce jego brata Henryka (1903 – 1994).
Mimo poważnych zniszczeń we wrześniu 1939 roku pralnię udało się dość szybko uruchomić. Popyt na usługi zmalał, bo społeczeństwo zbiedniało, ale zatrudnienie w fabryce wzrosło – zaświadczenie o pracy w firmie CH Geber chroniło wielu członków Armii Krajowej przed wywiezieniem na roboty. Wykonywano również prace na potrzeby podziemia.
W 1944 członkowie rodziny zostali wywiezieni przez obóz w Pruszkowie, a fabryka ponownie spalona. Henryk Geber został wywieziony do obozu pracy w Litomierzycach i tam zmarł. Pozostali członkowie rodziny rozproszyli się.
Po przejściu frontu, pozostali przy życiu członkowie rodziny znów zabrali się za odbudowę firmy. Zajęły się tym głównie 4 kobiety: siostry Zofia Mej i Helena Baum oraz wdowy po Karolu i Henryku: Nina i Alicja.
W 1950 roku firmę przejęła Spółdzielnia Pracy „Robotnik”, a następnie na jej terenie wybudowano jeden z bloków osiedla „PAX”.

harles Geber, jego rodzina i firma cała rodzina
Dzieci, wnuki i prawnuki Charlesa Gebera

Córka Charlesa: Emilia

Córka Charlesa Gebera, Emilia, będąc „u wód” w Meranie poznała lekarza z Węgier Aleksandra Bazylego Duma de Vajda Hunyad. Mimo intensywnych poszukiwań, jak na razie, bardzo mało udało się dowiedzieć o przodkach Aleksandra. Wiadomo jedynie, że urodził się w miejscowości Oraviţa znajdującej się obecnie na terenie Rumunii. Odnalezienie potomków jego brata, który mieszkał w Budapeszcie również nie dało żadnych nowych informacji.

Dzieci Emilii

Państwo Duma zamieszkali w oddzielnym domu (dworku) na terenie „Fabryki”, w której Aleksander Bazyli pełnił obowiązki lekarza zakładowego. Emilia i Aleksander Bazyli mieli trójkę dzieci : Aleksandra (1887 – 1964), Eugenię (1889 – 1877) oraz Alfreda (1993 – 1969). Wychowywała się z nimi także osierocona we wczesnym dzieciństwie ich kuzynka Helena Eberlein, później żona Wacława Rossmana oraz matka Jana, znanego harcmistrza, członka Głównej Kwatery Szarych Szeregów.
Aleksander, syn Aleksandra Bazylego, został architektem i ożenił się z Lidią Starkmeth. Z tego związku urodziła się Halina (1911 – 2007) po mężu Martin, łączniczka i sanitariuszka Armii Krajowej, autorka wielu publikacji naukowych dokumentujących powstanie warszawskie i działalność AK.
Po wybuchu I wojny światowej młodzi panowie Duma Aleksander i Alfred jako obywatela austriaccy zostali internowani i zesłani w głąb Rosji. Do Warszawy wrócili dopiero po wybuchu rewolucji. Małżeństwo Aleksandra i Lidii nie przetrwało próby czasu. Po rozwodzie Aleksander ożenił się z Elisabeth Hasbach, a Lidia wyszła za mąż za Wiktora Przedpełskiego.
Ich siostra już jako Pani Zaruska wraz z mężem Ryszardem i córkami (Wandą, Haliną i Ireną) spędziła wojnę w Częstochowie i Warszawie. Wanda wyszła za mąż za Adama Smolińskiego, inżyniera elektryka, później profesora Politechniki Warszawskiej i jednego z twórców polskiej elektroniki.

Główna część tekstu powstała na prośbę Komisji Historycznej Towarzystwa Przyjaciół Warszawy, gdzie opowiadałem o rodzinie Geberów. Było to powtórzenie prezentacji przygotowanej dla Muzeum Warszawskiej Pragi w ramach cyklu Prawobrzeżni. Prezentacja ta nie powstała by bez wkładu w poznanie historii innych członków rodziny, przede wszystkim Haliny Geber i Pawła Przybylskiego.