Biblioteka dobrym miejscem dla genealoga

O bibliotekach cyfrowych pisałem już wielokrotnie (np. jak szukać w Polonie) , ale o tradycyjnych jeszcze się nie zająknąłem. Od ponad roku w Bibliotece na Koszykowej (właściwa nazwa to Biblioteka Publiczna m. st. Warszawy, Biblioteka Główna Województwa Mazowieckiego) spędzam po parę godzin tygodniowo, więc by wypadało. Koszykowa, z racji bycia główną biblioteką zarówno dla Warszawy jak i województwa mazowieckiego, posiada fantastyczny zbiór książek o Warszawie i okolicach dostępny po prostu na półkach. Można między nimi sobie chodzić i wybierać. A jest z czego – jest tam zgromadzonych ponad 14,000 tys różnych publikacji. Ponadto, Biblioteka znajduje się na liście tzw. egzemplarza obowiązkowego, więc prawie wszystko wydane w Polsce w nakładzie powyżej 100 egzemplarzy powinno się tam znaleźć. Obecnie zasób biblioteki to około 1,5 miliona woluminów.

Biblioteka dobrym miejscem dla genealoga czytelnia Czytelnia im. Władysława Bartoszewskiego - Varsaviana
Czytelnia im. Władysława Bartoszewskiego – Varsaviana

Dlaczego biblioteki tradycyjne są jeszcze potrzebne?

Pewnie kilka osób odpowie, że nic nie zastąpi obcowania z prawdziwą książką, ale nie, nie o to mi chodzi. Poza tym, dla mnie odkąd zacząłem korzystać z komputera, znacznie łatwiej jest czytać na monitorze. A zaletę możliwości powiększenia tekstu na ekranie doceniam z każdym upływającym rokiem i idącym za tym pogorszeniem wzroku.
Jednak w bibliotekach cyfrowych jeszcze nie są dostępne wszystkie książki. I nie będą, głównie ze względu na prawo autorskie.
Prawa autorskie majątkowe obowiązują przez cały czas życia twórcy i 70 lat po jego śmierci (głównie dotyczy książek). Gdy twórca jest nieznany 70 lat od daty pierwszego rozpowszechnienia utworu (np. gazety).
Materiały starsze do których wygasły prawa autorskie majątkowe, należą do domeny publicznej i mogą być bez problemów publikowane przez biblioteki cyfrowe.
Wcześniejsze publikacje znajdziemy w bibliotekach tradycyjnych lub płatnych czytelniach jak Bibliotece internetowej PWN IBUK oraz Legimi.

Zdarzają się sytuacje, gdy autor lub wydawca wcześniej „uwolni”. Na przykład tygodnik „Stolica”, który należał do koncernu RSW „Prasa-Książka-Ruch” – został zlikwidowany i prawa przeszły na własność skarbu państwa. Skarb państwa na zasadzie umowie licencyjnej niewyłącznej pozwolił Mazowieckiej Bibliotece Cyfrowej udostępniać skany tygodnika. Jest to jednak stosunkowo rzadki przypadek.

Co genealog znajdzie ciekawego w tradycyjnej bibliotece

Tak jak jest wiele odcieni genealogii hobbistycznej, tak samo wiele rodzajów książek będzie interesujących dla innych genealogów. Poniżej przedstawiam przykłady, tych książek które akurat mi się przydały. Warto jeszcze zaznaczyć, że wiele bibliotek stara się gromadzić w swoich zbiorach pozycje ważne dla regionu/dzielnicy w której funkcjonują. I to nie tylko te wielkonakładowe, ale także niszowe publikacje wydawane na prawach rękopisu (czyli wydrukowane nawet w kilku egzemplarzach). Są one najcenniejsze i zwykle gdzie indziej nieosiągalne.

Biblioteka na Koszykowej

Biblioteka dobrym miejscem dla genealoga Gmach Biblioteki na Koszykowej
Biblioteka na Koszykowej
Pierwsza pozycją za którą się zabrałem były Nekrologi “Kuriera Warszawskiego” 1821-1939 Andrzeja Tyszki. Niby można by to samo uzyskać wpisując zapytanie w bibliotekach cyfrowych, ale jednak okazało się, że warto tam było zajrzeć. Wyszukiwarki, a właściwie systemy rozpoznawania tekstu są zawodne.
Kolejna oczywista publikacja to Polski Słownik Biograficzny. Jakiś czas temu podjęto próbę jego „uwolnienia” do internetu, ale zdaje się, że przed prawnikami jest jeszcze bardzo dużo pracy. W Bibliotece na Koszykowej całkiem sporo jest książek poświęconych Warszawskim cmentarzom, najważniejsze z nich to cegły Szenica (Powązki) i Szulców (cmentarze ewangelickie).
Podstawową literaturą są także dziesiątki innych słowników biograficznych (np. Techników Polskich, Teatrów polskich), książki telefoniczne czy adresowe. Te zgromadzone w czytelni oczywiście dotyczą Warszaw, a w magazynie jest ze 100 pozycji dotyczących innych miast, regionów czy obszarów tematycznych.

Stosunkowo dużo jest pozycji poświęconych szkołom i uczelniom. Są tam zarówno monografie z serii wydanej przez PIW (np. o Staszicu), samodzielnie (np. Władysław IV) oraz (co najciekawsze) niskonakładowe publikacje na prawach rękopisu (np. Konopnicka). Wiele z nich zawiera potężne spisy uczniów i nauczycieli.

Na granicy genealogii, ale ja je pochłaniam, są książki dotyczące ulic, kamienic i architektury Warszawy. Lubię zobaczyć jak kiedyś wyglądały miejsca w których mieszkali, pracowali i bywali moi przodkowie. Fundamentalna tu jest praca Jarosława Zielińskiego Atlas dawnej architektury ulic i placów Warszawy czy Korzenie Miasta Jerzego Kasprzyckiego, ale jest jeszcze bardzo wiele innych pozycji koniecznych do przejrzenia.

Wszystkie powyższe pozycje zwykle zawierają rozbudowane indeksy, więc często wystarczy wziąć książkę do ręki na kilkanaście sekund, aby zorientować się, czy jest tam coś ciekawego dla nas. Jest jednak grupa książek, która zajmuje masę czasu. Sa to mniej lub bardziej zbeletryzowane wspomnienia. Czasami wystarczy je przekartkować, aby zorientować się, że nie znajdziemy tam nic o lub prawie nic o naszej rodzinie, ale są tak dobrze napisane, że wciągają. Wielokroć zdarzyło mi się wsiąknąć w na kilka godzin nad takimi wspomnieniami pozornie nie mającymi nic wspólnego z moją rodziną. Zdarzają się jednak zaskoczenia jak na przykład informacja, że po najlepsze serdelki w mieście chodziło się do Eberleina (ale przestały być takie dobre po upowszechnieniu się takiej nowości jak maszynka do mielenia mięsa).

tradycyjne biblioteki w Polsce

Liczba bibliotek systematycznie maleje, ale nadal jest ich niemal 10 tysięcy. Z tego 8 tys. jest publicznych, co warto porównać z liczbą gmin, których jest 2,5 tys. w Polsce. Reszta to biblioteki naukowe (1 tys.), fachowe (300), pedagogiczne (270). Co ciekawe, w niektórych z nich można (w tym w Bibliotece na Koszykowej) zamówić płatną kwerendę oraz uzyskać bezpłatną informację i poradę. Można również zamówić książki z innej biblioteki do swojej (pod warunkiem, że obie biblioteki wypożyczają swoje książki innym bibliotekom).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *