KIM ONI BYLI

Kim byli moi przodkowie, czyli jak dobrze poznać historię swojej rodziny i stworzyć drzewo genealogiczne

Benno Nivet, francuski rękawnicznik z Bawarii

Strona główna » Blog » Pozostałe » Benno Nivet, francuski rękawnicznik z Bawarii

Nazwisko Nivet brzmi z francuska, imię Benno na pierwszy rzut oka wydaje się włoskie, ale jest niemieckim. I zgadza się, bo Benno Nivet urodził się w mieście Erlangen w Bawarii. Imię ojca Karol jest uniwersalne narodowościowo, ale matka nazywała się Fryderyka Majer, więc prawdopodobnie pochodziła stamtąd.

Benno Nivet

W zależności od źródła informacji swój warsztat otworzył w 1833 lub 1834 roku. W 1834 roku się ożenił z warszawianką, córką zegarmistrza Jana, Antoniną Becker [akt EA 72.1834]. Wtedy mieszkał jeszcze na ulicy Senatorskiej 497 (róg Podwale), ale w aktach urodzenia synów z 1835 i 37 widnieje już adres ul. Żabia 950, a w późniejszych ogłoszeniach Żabia 949 (policyjny 3.) Ulica Żabia dziś w Warszawie nie istnieje. Biegła kiedyś na odcinku od placu Bankowego, do placu Żelaznej bramy, dziś można powiedzieć po zachodniej jezdni Marszałkowskiej. Była to bardzo dobra okolica: naprzeciwko wejścia do ogrodu Saskiego oraz tuż obok placu Żelaznej Bramy, który wtedy był największym targowiskiem w Warszawie.

Plac Żelaznej Bramy, Henryk Pillati, Źródło: Cyfrowe Muzeum Narodowe

Benno Nivet był rękawicznikiem francuskim. W Warszawie funkcjonowały dwa cechy rękawiczników: francuski i niemiecki. Nie udało mi się dowiedzieć, w czym się dokładnie różniły ich wyroby. Jedynie raz w Gazecie Przemysłowo -rzemieślniczej z 11 września 1875 podano, że różnica polegała na sposobie produkcji.

Jak wynika z relacji z Wystawy Wyrobów Krajowych zamieszczonej w Gazecie Warszawskiej z 19 czerwca 1838, już wtedy miał ustaloną renomę producenta dostarczającego wyroby wysokiej jakości jednocześnie utrzymującym niską cenę.

Kalendarz dla Ewangielików na Rok 1904 wyd. 1903 Źródło: Polona

Specjalna fabryka rękawiczek Benno Nivet była jedną z najbardziej znanych w Warszawie. Cieszyła się sławą nie tylko wśród odbiorców, którzy zamawiali u niego rękawiczki tuzinami, ale także była wyróżniana na różnych wystawach. Firma zdobyła medale na wystawie warszawskiej w roku 1841, londyńskiej w 1865, Petersburgu w 1870. Benno Nivet także pokazywał swoje produkty na powszechnej wystawie francuskiej w 1855 roku. Dostąpił również zaszczytu dostawy rękawiczek dla najdostojniejszych osób dworu cesarskiego i cesarzowej niemieckiej.

W wielu publikacjach o firmie B.Nivet podkreślano, że jest wyjątkowym rękawicznikiem, ponieważ do wyrobu używa wyłącznie skór wyprawionych w jego zakładzie białoskórniczym (wyprawianie skór z młodych baranów i cieląt). Zakład produkował „rękawiczki tak męzkie jako i damskie szyte lub stebnowane różnego kroju, a międzyniemi wyższej elegancji białe balowe, oraz tak zwane duńskie lub jelonkowe żółte i popielate”.

W 1870 roku fabryka zatrudniała 52 osoby i miała 15 000 srebrnych rubli obrotu (Gazeta Handlowa z 21 października 1870 roku). Benno Nivet fabrykę wtedy prowadził już z synem Augustem. Rok wcześniej August był już starszym cechu rękawiczników.

Benno Nivet w związku z Antoniną Becker miał dwu synów: wspomnianego Augusta Pawła urodzonego w 1835 roku i Klemensa Franciszka urodzonego w 1837 roku. 7 (19) czerwca 1865 roku August Paweł pojął za żonę Amelię Helenę Sommer. Akt kościoła Ewangelicko-Augsburskiego z lat 1862-1873 nie ma, ale informacja o tym ślubie ukazała się w Dzienniku Warszawskim z 21 czerwca 1865. Nie udało się odnaleźć ich dzieci oprócz urodzonej w 1871 roku Marii Heleny, która 21 lipca 1888 roku poślubiła Ludwika Henryka Kerntopfa i w ten sposób dołączyła do mojej rodziny od strony Geberów.

Klemens Franciszek Nivet ożenił się bardzo późno, bo dopiero w 1896 roku z Natalią z domu Ganss po pierwszym mężu Lichtenstein.

Benno, August, Amelia i Klemens spoczywają na cmentarzu ewangelicko augsburskim w Warszawie w 6 alejce. Pole grobowe znajduje się bardzo blisko grobów Geberów i Dumów.

Przodkowie Amelii Heleny Sommer

Nazwisko Sommer czyli Lato jest bardzo popularne, nic więc dziwnego, że wpomniani wyżej Somerowie nie mają nic wspólnego z rodziną Jana Daniela Sommera jednego z pierwszych warszawskich producentów kosmetyków. Co prawda nie znalazłem dowodu na to wprost (aktu urodzenia, ślubu i zgonu Amelii Heleny Sommer), ale poszlaki są bardzo mocne. Są one następujące:

Na przykład w akcie zgonu Jana Mikołaja Sommera [EA 99/1901] zgłaszającym jest także August Nivet, a w akcie agonu Benno Nivet [EA 467/1875] zgłaszającym jest także Jan Sommer, syn Jana Mikołaja Sommera.

Na podstawie tych i innych poszlak twierdzę, że Amelia Helena Sommer, żona Augusta Nivet była córką Jana Sommera i Anny Hoffman. Jan Sommer (drugiego imienia Krzysztof według aktu ślubu [EA37/1834]) urodził się w Hamburgu i był synem Bogumiła oberżysty oraz Zofii z domu Becker. W Warszawie zajmował się platernictwem stąd jego znajomość z Janem Alfonsem Fragetem, bratem słynnego Józefa. Wyroby z jego fabryczki trafiają się na różnych aukcjach antykwarycznych.

Druga rodzina Nivet w Polsce?

Oprócz wspomnianych Nivetów z Bawarii, w Warszawie byli też inni Nivetowie. Najstarszy, to Jean Nivet urodzony w Grenoble w 1737 roku szewc, rękawnicznik żonaty z Szarlottą Henrych pochodzącą z Drezna. Zmarł w 1817 roku i w akcie zgonu zadbano o podanie danych jego żyjących dzieci. Byli to Katarzyna lat 45 zamężna za Pawłem Wróblewskim lożmajstrem Teatru (dziś byśmy powiedzieli bileterem), żonatego Franciszka lat 42, kawalera Antoniego lat 35 i żonatego Karola lat 34.

Jean mieszkał na ulicy Gwardii początkowo pod numerem hipotecznym 1970 (w 1813 roku), a następnie 1977 (w 1817). Ulica Gwardii nadal istnieje na terenie Cytadeli, ale do momentu jej wybudowania znajdował się tam słynny konwikt Księży Pijarów.

Plan Warszawy z ulicą Graniczną numer hipoteczny 1970. Numer 1977, gdzie której mieszkała rodzina Nivet prawdopodobnie znajdowała się za cmentarzem. Źródło: Polona

Okolica nazywała się Joli Bord, czyli Piękny Brzeg (Żoliborz). Nic więc dziwnego, że syn Joana i Szarloty, Karol został w tym samym miejscu, a jak się przeprowadził w 1818 roku, to na pobliską Zakroczymską 1841 (też później zajętą na Cytadelę), przed 1825 na Zakroczymską 1854 (wyburzone pod esplanadę Cytadeli). Na ulicy Gwardyi długo też mieszkała siostra Karola wraz z mężem Piotrem Wróblewskim.

Żolibor : i w nim konwikt Xięży Piiarów założony przez Stanisława Konarskiego S: P: przy Miodowéy Ulicy r: 1744 przeniesiony w to przyiemne miéysce r: 1807. Źródło: Polona

Karol Nivet urodził się w Dreźnie w Saksoni w 1783 roku. W akcie zapowiedzi ślubu z 1813 roku z Anną Swięcką (akta ślubów z II cyrkułu nie zachowały się) podano, że mieszkał dopiero od pół roku w Konwencie Pijarów. To, że małżeństwo zostało zawarte, potwierdza siedem aktów urodzenia dzieci oraz akt zgonu ósmego dziecka.

Tajemnica Benno Nivet

Akt zgonu Karola Nivet z 26 stycznia 1841 roku wprowadził mnie w niezłe zakłopotanie. Niewątpliwie dotyczy powyżej wymienionego Karola Nivet. Data i miejsce urodzenia (Drezno 1783) się zgadzają, też jest rękawicznikiem. Pozostawił po sobie Annę Święcicką. Wszystko tak, jak powinno być, ale osobą zgłaszającą zgon jest Benno Nivet: SYN!. A w akcie ślubu z 29 kwietnia 1834 roku Benno podał, że urodził się w mieście Erlangen w Bawarii. Można to sobie wytłumaczyć, że Karol wyjechał z Drezna najpierw do Erlangen, gdzie się ożenił z Fryderyką Majer. Natomiast do Warszawy przyjechał w okolicy 1812 roku, po śmierci pierwszej żony z synem mającym 11 lat. Natomiast trudno wytłumaczyć, że w akcie ślubu Beno podał, że ojciec zmarł w Erlangen, a matka tam pozostała.

Przyznam się, że na wiele błędów w aktach można machnąć ręką, ale trudno sobie wytłumaczyć aż taką rozbieżność. Na wszelki wypadek uznałem akt zgonu za niebyły i w drzewku nie połączyłem Beno Niveta z tym Karolem Nivetem.

Tym niemniej uważam, za niezwykle prawdopodobne, że Jean Nivet przeprowadził się do Warszawy po usamodzielnieniu synów. Mógł przyjechać za dworem Saskim po utworzeniu Księstwa Warszawskiego, a synowie pozostali w Niemczech. Za tą tezą przemawia, że nie znalazłem nic o dwu pozostałych synach Jeana: Franciszku i Antonim. Karol mógł pojechać do Erlangen w Bawarii i tam się ożenić i spłodzić syna Benno. Dopiero po paru latach dojechać do swojego ojca. Wyobraźnia podpowiada różne scenariusze, dlaczego w akcie ślubu Benno podał, że ojciec nie żyje, ale tego chyba się nie dowiemy. Natomiast jest pewna, szansa, na dowiedzenie się, czy to jest jedna rodzina. Badania autosomalne DNA mogą wykazać pokrewieństwo. Jest to stosunkowo odległy dystans, ale pewna szansa jest. Nie wiem, czy badania Y-DNA w tym przypadku nie będą możliwe ze względu na brak męskich potomków po obu stronach. Według bazy PESEL w styczniu 2022 roku, w Polsce żyło 2 mężczyzn o nazwisku Nivet oraz 8 mężczyzn o nazwisku Nivette (w pewnym momencie pojawiła się ta oboczność w rodzinie). Dla porównania jest 9 kobiet o nazwisku Nivett i co najwyżej jedna nosi nazwisko Nivet.

Problem z rodzicami Benno Nivet mi nie szkodzi: drzewo genealogiczne Jeana Nivet również łączy się z moją rodziną w inny sposób. Córka Karola Nivet, Józefa Marianna, wyszła za mąż za białoskórnika Karola Hoffmanna. Był on bratem Elżbiety, żony Aleksandra Lau.

Drzewo genealogiczne Jean Nivet

Rodzina Nakoniecznikow

28 listopada 1919 roku praprawnuczka Joana Nivet wyszła za mąż za Henryka Nakuniecznikowa (pisownia z aktu, zindeksowane w Genetece Nahuniecznikow), podporucznika Wojsk Polskich. Był on synem Bolesława i Marceliny Klukowskiej. Nazwisko pana młodego miało kilka oboczności: Nakoniecznikow, Nakoniecznikoff, a czasami dodawano jako drugi człon nazwisko matki: Nakoniecznikoff-Klukowski. Była to rozgałęziona rodzina zasłużonych wojskowych. Jeden ze świadków Bronisław Nakoniecznikow, brat pana młodego, był majorem Wojsk Polskich. Rodzina poniosła duże straty zarówno podczas I, jak i II wojny światowej, co jest bardzo widoczne w inskrypcjach na grobie rodzinnym na Warszawskich Powązkach [kwatera 51, rząd 6 m 23,24]. Sam Henryk Nakoniecznikow zginął w więzieniu w Paryżu w 1944 roku. W wyszukiwarce CAW można znaleźć jego dokumenty odznaczeniowe dotyczące Virtuti Militari, Krzyża Zasługi, Krzyża Walecznych oraz odrzucony wniosek Medalu Niepodległości.

Należy wspomnieć, że ojciec panny młodej, Walery-Julian Nivet znajdował się w dniu ślubu córki na froncie.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.