Babcia Wanda Polkowska-Markowska

Wanda Polkowska-Markowska – Babcia od strony Taty zmarła jeszcze przed ślubem moich rodziców – 29 marca 1958 r. doznała wylewu po otrzymaniu informacji o przeniesieniu jej na emeryturę.

W opowieściach Taty, Babcia była osobą o wielkim sercu, oddającą niemal wszystko co posiadała potrzebującym. Słynne były historie o tym, jak wracała do domu bez płaszcza z trudem kupionego przez rodzinę kilka dni wcześniej, bo według niej ktoś go bardziej potrzebował, czy w czyichś dziurawych butach, bo swoje nowe oddała. Jak się później przekonałem poznając dokładnie jej życie, wielkie serce miała także dla spraw Ojczyzny, nie pozostała bierna w żadnym przełomowym momencie jej historii.

Babcia urodziła się 20 lipca 1898 w majątku Hordziejówka (ros. Gordeyevka Гордеевка) niedaleko miasteczka Klińce w guberni Czernihowskiej na Ukrainie. Obecnie są to tereny Rosji – Obwód briański. Mimo że dzieciństwo i wczesną młodość spędziła w Petersburgu, była wychowywana w na wskroś polskiej atmosferze. Była prawnuczką Stanisława – oficera Wojsk Księstwa Warszawskiego odznaczonego między innymi Krzyżem Virtuti Militari, wnuczką Bolesława – powstańca styczniowego (tej informacji nie udało mi się potwierdzić dokumentami). Panieńskie nazwisko Mamy mojej Babci brzmiał obco – deLamer, ale najprawdopodobniej pochodziło od szlachcica neapolitańskiego, który w 1578 roku przez Stefana Batorego przypuszczony został do używania praw i prerogatyw szlacheckich. Od tego czasu rodzina się spolonizowała. Inna legenda mówi, że przodkiem był generał francuski ranny podczas odwrotu spod Moskwy. Rzeczywiście, był generał napoleoński Charles Pierre deLamer (1753-1812), który zginął pod Berezyną, ale w 1812 roku miał 60 lat co raczej nie rokuje dobrze staraniu się o progeniturę.

W Petersburgu

Wanda Polskowska-Markowska występ PetersburgZarówno rodzina, mieszkająca głównie w okolicach Klińców (np. obecnie Surazh Сураж – Obwód briański), jak i środowisko w którym obracali się jej rodzice byli Polakami. Sprowadzali do Petersburga polskojęzyczne gazety (ich nazwisko pojawia się na listach prenumeratorów) oraz książki. Cała rodzina brała czynny udział w życiu towarzyskim i artystycznym Polonii. Także Spółka Akcyjna Stroitiel, której wspólnikiem był jej ojciec Wacław Polkowski była wyłącznie własnością Polaków. Prezesem był Franciszek Skąpski działacz niepodległościowy i społeczny, pierwszoplanowa postać „Zet-u”, a następnie POWu w Petersburgu.

Nic więc dziwnego, że Babcia już w roku 1913 (w wieku 15 lat) należała do tajnych organizacji uczniowskich: Kasie Bratniej Pomocy i Koła Samokształcenia, następnie była w kierownictwie tych organizacji. Na przełomie lat 1914/15 została wciągnięta do PET-u. W 1914 r. będąc z rodzicami na wakacjach w Zakopanem, poznała ideę skautingu. Wiosną następnego roku odbyła kurs instruktorski w Wilnie. Przy pomocy instruktorek z Wilna, które na wskutek wojny znalazły się Petersburgu jak Wanda Rewińska, Władysława Perzanowska i Aleksandra Wyganowska została jedną z współorganizatorek żeńskiej drużyny im. R. Traugutta, w której objęła jeden z zastępów. Jej pierwszą drużynową była Zofia Olszamowska. Po wybuchu rewolucji lutowej została drużynową II drużyny im. E. Plater. Po wydarzeniach październikowych, w połowie grudnia 1917 r., razem z rodzicami i rodzeństwem przedostała się do Finlandii, skąd prawie przez rok usiłowali wydostać się do Polski.

Równolegle z działalnością społeczną Babcia intensywnie się uczyła. W 1915 r. ukończyła 7 klasę Żeńskiego Gimnazjum św. Katarzyny w Petersburgu, skąd dostała świadectwo ze złotym medalem. W następnym roku ukończyła 8 klasę pedagogiczną i otrzymała maturę. Równolegle uczęszczała na prowadzone przez wybitnych polskich profesorów Wyższe Kursy Polskie. W 1917 r. została przyjęta na wydział filologiczny Uniwersytetu Petersburskiego.

Ku niepodległości

Wanda Polkowska zdjęcie wykonane w Petersburgu (z archiwum Uniwersytetu Warszawskiego)
Wanda Polkowska zdjęcie z indeksu UW, ale wykonane jeszcze w Petersburgu
Do Warszawy z Finlandii przyjechała samodzielnie, tuż po swoich rodzicach, w październiku 1918 r. Wcześniej, jej Mama zapisała ją na Wydział Filozoficzny na Uniwersytetu Warszawskiego, a Babcia od razu rzuciła się w wir działalności niepodległościowej. Wstąpiła do Koła Akademiczek (akademiczkami kiedyś określano studentki) i ukończyła 3 miesięczny kurs sanitarny. W tym czasie nie toczyły się intensywne walki, nie było potrzeba wielu sanitariuszek na froncie, więc wróciła do pracy w harcerstwie jako drużynowa i przyboczna komendantki Jadwigi Falkowskiej. Była również komendantką Pogotowia Harcerskiego pracującego na rzecz żołnierzy.

Gdy wojna polsko-bolszewicka w 1920 roku rozgorzała na nowo, na zebraniu akademiczek postawiła wniosek, aby wszystkie studentki, które przeszły przeszkolenie zgłosiły się natychmiast do służby sanitarnej przy froncie. Sama od razu zgłosiła się do Czerwonego Krzyża i po 2 tygodniowej praktyce w Szpitalu Mokotowskim wyjechała na front. W maju wraz z pięcioma innymi studentkami została skierowana do przyfrontowego szpitala polowego 505, ale chyba tam nie dotarła. Szpital ten znajdujący się wtedy pod Berdyczowem 7 czerwca 1920 roku na rozkaz Budionnego stał się miejscem kaźni 600 rannych polskich jeńców. Torturowano ich, żywcem ściągano im skórę z rąk i nóg, a następnie wszystkich jeńców wraz z personelem spalono.

Szybkie postępy ofensywy bolszewików spowodowały, że już 24 czerwca Babcia znalazła się w Warszawie, skąd skierowano ją do szpitala w Krakowie.

Wobec zagrożenia Warszawy, Babcia ze spokojnego Krakowa wróciła do Warszawy, aby jako sanitariuszka wziąć udział w bitwie pod Radzyminem. Wobec szybkich postępów frontu po wygraniu Bitwy Warszawskiej, została w Warszawie pracując jako siostra w szpitalu Czerwonego Krzyża.

W maju 1921 r., gdy dowiedziała się o wybuchu Powstania Śląskiego wyjechała jako kierowniczka jednej z czołówek przydzielonych do Grupy Destrukcyjnej Wawelberga.

Studia na Uniwersytecie Warszawskim i Poznańskim

Wanda Polkowska-Markowska akademiczka
Wanda Polkowska-Markowska podczas studiów
W końcu, w połowie lipca 1921 r. wróciła do Warszawy, aby kontynuować przerwane studia na UW. W tym czasie poznała swojego przyszłego męża, a mojego Dziadka Adama Markowskiego. On również wrócił na studia na Wydziale Filozoficznym UW z frontu wojny polsko-bolszewickiej. Wspólnie działali w Kole Historyków Studentów Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie Babcia była vice-prezesem, a Dziadek członkiem zarządu.

W październiku 1924 roku Babcia przeniosła się na Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Poznańskiego, gdzie studiowała do czasu zdania egzaminu w okresie zimowym 1926 roku. Jej praca „Dzieje Zakonu Dobrzyńskiego. Przyczynek do kwestii krzyżackiej” recenzowana przez dr Jadwigę Karwasińską w „Rocznikach Historycznych” T. II, 1926, z. 2, do tej pory jest cytowana w różnych pracach. Państwowa Komisja Egzaminacyjna w Poznaniu kandydatów na nauczycieli szkół średnich potwierdziła jej kwalifikacje 8 marca 1926 roku. Po wprowadzeniu nowej ustawy o szkolnictwie wyższym, na podstawie tej pracy 26 stycznia 1932 roku otrzymała dyplom magistra filozofii Uniwersytetu Warszawskiego Wydziału Humanistycznego.

Międzywojnie

Dziadkowie pobrali się miesiąc później 17 kwietnia 1926 roku. Ślub odbył się w Kościele Św. Aleksandra świadkiem był Tadeusz Żebrowski – prezes Koła Historyków. Dalszych losów Tadeusza Żebrowskiego nie udało mi się ustalić, ale jego żona Maria z domu Skrzywan została znaną profesor psychologii. Co ciekawe, na ślubie Tadeusza i Marii Żebrowskich świadkami byli Tadeusz Manteuffel urzędnik (tak napisano w akcie) oraz Bohdan Zawadzki asystent Uniwersytetu.

Podjęcie pracy zawodowej nie oznaczał dla nich przerwy w pracy społecznej. Oprócz nauczania na Kursach dla dorosłych Miast st. Warszawy (w latach 1922-1940), w Prywatnym Gimnazjum Męskim im. Stefana Żuchowskiego (1926-1928), gimnazjum im. Królewny Anny Wazówny (1926-1944) oraz Prywatnym Gimnazjum Jadwigi Taczanowskiej (1936-1944), Babcia działała nadal w żeńskim harcerstwie – w drugiej połowie lat dwudziestych była hufcową Hufca V.

Okupacja

Podczas okupacji oprócz tajnego nauczania,była funkcyjną w Szarych Szeregach (w 39. Warszawskiej Żeńskiej Drużynie Harcerek). Była referentką w Departamencie Informacji i  Propagandy Delegatury Rządu na Kraj, gdzie zajmowała się zagadnieniami niemieckimi, szczególnie wschodnio-pruskimi w celu przygotowania powojennych kadr dla obszaru Warmii i Mazur. Latem 1944 roku Dziadkowie wyjechali na letnisko pod Warszawę do Zalesia Dolnego i nie zdążyli wrócić 1 sierpnia na Mokotów. Tam też spędzili zimę 1944/45 oraz pierwsze miesiące po wkroczeniu wojsk rosyjskich, a Babcia uczyła w (m.in. Platerówce w Zalesiu Dolnym) aż do 1951 roku.

Po wojnie znów zajęła się nauczaniem i wychowywaniem młodzieży. Uczyła w kilku szkołach średnich, pisała artykuły popularyzujące geografię i opublikowała książkę popularyzująca geologię „Wędrówka kamieni”, która została wydana przez Wydawnictwo „Nasza Księgarnia” w 1957 r. W latach 1952-1957 pracowała także jako redaktor podręczników geografii w Państwowych Zakładach Wydawnictw Szkolnych.

Babcia spoczęła na Cmentarzu Powązkowskim w grobie rodzinnym obok swoich rodziców.

wywód przodków Wandy Polkowskiej

Bibliografia:
Poświadczona kopia świadectwa chrztu Wandy Polkowskiej Archiwum Uniwersytetu Warszawskiego teczka studencka Wandy Polkowskiej – sygnatura RP 4795 link
CV Wandy Polkowskiej Archiwum Uniwersytetu Warszawskiego teczka studencka Wandy Polkowskiej – sygnatura RP 4795 link
Wnioski o przyznanie Medalu Niepodległości Centralne Archiwum Wojskowe syg. MN 23.12.1933 r. Polkowska-Markowska Wanda link
Wanda Polkowska-Markowska – Medal Niepodległości link
Podanie o przyjęcie Wandy Polkowskiej złożone na ręce Rektora Uniwersytetu Warszawskiego w październiku 1918 przez jej mamę Marię Polkowską Archiwum Uniwersytetu Warszawskiego teczka studencka Wandy Polkowskiej – sygnatura RP 4795 link
Poświadczenia z Wyższych Kursów Polskich w Petersburgu – Archiwum domowe link
Zaświadczenie Wyższe Kursy Polskie w Petersburgu Archiwum Uniwersytetu Warszawskiego teczka studencka Wandy Polkowskiej – sygnatura RP 4795 link
Świadectwo Państwowej Komisji Egzaminacyjnej w Poznaniu dla kandydatów na nauczycieli szkół średnich 8 marca 1926 roku link
Herbarz polski. T. 4: Czetwertyńscy – Dowiakowscy., Adam Boniecki, Warszawa 1901, str. 188
Księgi metrykalne parafii rzymskokatolickiej Św. Aleksandra w Warszawie, Księga zaślubionych 1924 r. Akt ślubu nr. 460 Tadeusz Maria Żebrowski i Maria Łucja Skrzywań
Księgi metrykalne parafii rzymskokatolickiej Św. Aleksandra w Warszawie, Księga zaślubionych 1926 r. Akt ślubu nr. 163 Adam Markowski i Wanda Polkowska
Gimnazjum i liceum ogólnokształcące im. Emilii Plater w Zalesiu Dolnym Stowarzyszenie Wychowanków i Przyjaciół Średniej Szkoły Ogólnokształcącej im. Emilii Plater w Warszawie i Zalesiu Dolnym
Z murów św. Katarzyny. Księga pamiątkowa b. wychowanek i wychowanków gimnazjów przy kościele św. Katarzyny w Petersburgu, W. z Polkowskich Markowska, Zarys dziejów gimnazjum żeńskiego, Warszawa 1933
Niepublikowany biogram Wandy Polkowskiej-Markowskiej dla Polskiego Słownika Biograficznego, Jadwiga Karwasińska, Archiwum PSB
Pamiętnik Ewy, Ewa Kokczyńska, Warszawa 1998
Dzieje harcerstwa żeńskiego w Polsce w latach 1911-1948, Anna Zawadzka, Harcerskie Biuro Wydawnicze Horyzonty, Warszawa 2004
Harcerstwo żeńskie w Warszawie w latach 1911-1949, Anna Zawadzka, Wydawnictwo “MUNICIPIUM” SA, Warszawa 1995

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *