Kim byli moi przodkowie, czyli jak dobrze poznać historię swojej rodziny i stworzyć drzewo genealogiczne

Ancestry DNA i porównanie do MyHeritage DNA

Strona główna » Blog » badania DNA » Ancestry DNA i porównanie do MyHeritage DNA

Niedawno pokazały się moje wyniki testu Ancestry DNA, który zrobiłem dzięki uprzejmości firmy. Przełomowych odkryć z tego chyba nie będzie, ale kilku nowych kuzynów w końcu namierzyłem. Większość z nich była na MyHeritage, Gedmatch lub FTDNA, ale tam pokazywało tylko zbieżność DNA, bez rozrysowanych drzew. Z ciekawostek warto zanotować, że znacznie trudniej jest napluć (Ancestry DNA) niż użyć patyczka (MyHeritage), szczególnie podczas upałów. I pozytywne zaskoczenie umiejętnością sprzedania przez firmę pochodzenia etnicznego, które w przypadku „europejczyków kontynentalnych” w mojej opinii jest doskonałym narzędziem do prowadzenia prac naukowych na temat migracji, ale nie do poznawania historii rodziny. Może to co napisałem, nie brzmi zbyt zachęcająco, ale w mojej opinii było warto przeprowadzić test na Ancestry DNA. A nawet bardzo.

Matche na Ancestry DNA czyli potencjalne kuzynostwo

Ogrom bazy Ancestry DNA w porównaniu z MyHeritage niewątpliwie robi wrażenie. I tak samo jak w innych przypadkach znacząca część kont jest bez drzew. Po prostu, w USA test jest stosunkowo tanim prezentem gwiazdkowym, a zrobienie choćby siedmioosobowego drzewka to już jakiś wysiłek.

Najciekawszy przypadek kuzyna, który objawił mi się na MyHeritage DNA, ale nie odpisał (nawet na Facebooku, gdzie go też namierzyłem). Według MyHeritage DNA wspólne DNA to 129,9 (według Ancestry DNA DNA 128 cM) w 4 segmentach, z którego najdłuższy ma 54,2 cM (według Ancestry DNA równe 54), czyli bardzo dużo. Szacowałem, że mamy wspólnego Pradziadka i po odkryciu się drzewa na Ancestry okazało się, że miałem rację, ale Prababką kuzyna była pierwsza żona Pradziadka, a nie druga jak w moim przypadku.

W bazie jest się kilkanaście osób z mniejszą ilością wspólnego DNA mających w drzewie nazwiska występujące w okolicach zamieszkania Markowskich (okolice Rypina). Kilku z nich dociągnąłem wywód przodków do moich przodków (nawet trzeba było dojść do przełomu XVIII i XIX), ale nie będę się narzucał, jak się odezwą, to im przekażę. W każdym razie kilka matchy pojawiających się w innych bazach bez drzew sobie wyjaśniłem.

Dwa kolejne trafienia: 102 cM wspólnego DNA w 7 segmentach i 80 cM w 4 segmentach są mało opisane. Niestety osoba badana nie załączyła drzewa, ale okazało się, że mają wspólne kawałki DNA z osobami, które byłem w stanie podpiąć do przodków Taty. Co więcej, 10 pierwszych osób (z drzewami i bez), to potomkowie moich przodków z okolic Rypina.

Bardzo cenne trafienie uzyskałem w rodzinie Wyrzyków. Wydaje mi się, że osoba robiąca to badanie powinna mieć dane pozwalające pociągnąć dalej jej drzewo, więc też nie będę się narzucał.

Narzędzia do analizy DNA na Ancestry.

Jak zwykle amerykańskie narzędzia internetowe wydają się nieco archaiczne (szczególnie to widać w bankowości). Jest to wynik bycia pierwszym — łatwiej jest napisać coś od początku, gdy technologie informatyczne były bardziej rozwinięte niż usprawniać coś, co było bardzo dano stworzone. W porównaniu do MyHeritage nie tylko interfejs użytkownika jest bardziej toporny, ale także jest mniej narzędzi i w ramach opłaty za DNA można zobaczyć znacznie mniej (obecnie zasady się zmieniły i za zaawansowane narzędzia DNA na MyHeritage trzeba zapłacić). Przykładowo, jeżeli użytkownik udostępnia drzewo, to można zobaczyć zaledwie 5 pokoleń wywodu przodków (łącznie z delikwentem). Zerknięcie w kolejne pokolenia czy linie boczne wymagają opłacenia abonamentu Ancestry. To jednak jest było za darmo na MYHeritage.

Z drugiej strony na MyHeritage trzeba się przebijać przez ogrom dostarczanych informacji, a na Ancestry DNA są trzy czytelne zakładki, które łatwo ogarnąć jednym rzutem oka. Jednak dalsze pogłębienie badań jest trudne lub niemożliwe. Na Ancestry nie ma niezwykle użytecznej przeglądarki chromosomów (Na FTDNA nazywa się to Chromosome Browser) oraz łączenia matchy w grupy podobnych sobie (AutoClusters na MyHeritage, Matrix na FTDNA).

ThruLines

ThruLines jest narzędziem informującym, że wywody przodków się pokrywają. Miałem nadzieję, że jeżeli w drzewie genealogicznym na Ancestry doprowadzę którąś z linii kuzynów do etapu, który widnieje w jego drzewie, to algorytm to zauważy. Zauważył jednak zaledwie w 4 przypadkach na kilkanaście. A w zasadzie można powiedzieć, że w jednej, bo dotyczy to jednej gałązki rozgałęziającej się dopiero na terenie USA. Prawdopodobnie jest to skutek, że jeden z matchy ma wywód dociągnięty do naszych wspólnych przodków. Użyłem „prawdopodobnie”, ponieważ jak napisałem wcześniej, mogę oglądać zaledwie 5 pokoleń.

Jednak MyHeritage wykorzystując algorytm Theory of Family Relativity™ chyba robi to lepiej.

Uwaga.

Już po napisaniu artykułu zauważyłem, że Ancestry ThruLines™ potrafi coś więcej: łączy dwa drzewa używając danych z drzew osób trzecich. Czyli pokrewieństwa nie da się zauważyć na podstawie danych dwu osób, które wykonały badanie DNA, ale dokładając fragment danych od jeszcze innej osoby pokrewieństwo jest znane Ancestry. Oczywiście, aby poznać ten brakujący fragment, trzeba opłacić abonament.

Wyniki Ancestry DNA i MyHeritage w GEDmatch

O dziwo są różne. W porównaniu pliku z Ancestry są nowe matche (np. z FTDNA oraz wersji 4 MyHeritage, wersji 2 Ancestry) oraz zmieniła się kolejność (czyli są różne długości wspólnych łańcuchów). Część matchy zginęła (np. z 23andme). Widać wyraźnie, że wybór testu robi różnice. Najbardziej zdziwiło mnie, że dla Ancestry pojawiło się wiele wyników z FTDNA, ponieważ to właśnie laboratorium FamilyTreeDNA przetwarza testy DNA dla MyHeritage.

W pochodzeniu etnicznym również widać różnice. Przykładowo na Eurogenes EUtest v2 K15 o ile 1-2 punkty procentowe dla dużych wartości nie mają znaczenia (North_Sea, Atlantic, Baltic, Eastern_Euro), to w przypadku mniejszych, jak East_Med (7.12%, a 4.82%) robi różnicę. Co prawda pochodzenia etnicznego nie biorę na poważnie, ale jest to przykład różnic pomiędzy testami DNA.

GrupaMyHeritageAncestry
North_Sea23.56 %22.41 %
Atlantic17.82 %16.00 %
Baltic25.15 %26.89 %
Eastern_Euro15.59 %17.84 %
West_Med4.05 %3.58 %
West_Asian4.57 %6.42 %
East_Med7.12 %4.82 %
Red_Sea
South_Asian
Southeast_Asian1.37 %1.14 %
Siberian
Amerindian0.14 %
Oceanian0.63 %0.86 %
Northeast_African
Sub-Saharan

Plik Ancestry DNA na MyHeritage

Oczywiście wyniki też wgrałem do MyHeritage i mogę wybrać sobie wynik badania do porównań. Pierwsze 9 wyników się pokrywa (od 100 do 50 cM), ale 10. match jest już inny. Dalej długości wspólnych łańcuchów zaczynają się różnić o kilka cM. Im mniej wspólnego DNA, tym różnice procentowe pomiędzy wspólnymi łańcuchami są coraz większe. Co ciekawe, porównanie odczytu Ancestry z bazą MyHeritage wskazuje wiele osób o stosunkowo dużym wspólnym DNA (ponad 40 cM) niemających ze mną żadnego wspólnego pochodzenia etnicznego i nic nie wskazuje, abyśmy mogli mieć wspólnych przodków w XIX wieku, a czasami nawet końcówce XVIII. Czasami są to dłuższe fragmenty, a czasem kilka w okolicach 8 cM, każdy z przypadków to inny chromosom lub inne miejsca na chromosomach. Więcej na ten temat poruszyłem w artykule SNP pile-up regions – fałszywe podobieństwa DNA.

Przybliżone pochodzenie etniczne wyliczane wg algorytmów MyHeritage jest w miarę podobne. Te same grupy genetyczne, trochę inne procenty i w związku z tym inna ich kolejność. Nawiasem mówiąc, porównanie tych grup etnicznych z wynikami uzyskanymi na GEDMatch jest — delikatnie mówiąc — dziwne.

próbka MyHeritagepróbka Ancestry
Bałakańczyk44,8 %42,1 %
Bałt40,5 %44,9 %
Skandynaw9,1 %6,4 %
Irlandczyk, Szkot i Walijczyk5,6 %6,6 %

Y-DNA

Z wyników testów autosomalnych można próbować wyciągnąć Haplogroupę za pomocą narzędzia Cladefinder. Do tego celu wyniki z Myheritage teoretycznie są lepsze, ponieważ bada prawie 3500 Y-SNP, a Ancestry tylko około 1700.

Z danych MyHeritage narzędzie przewiduje R-Z2125 i sugeruje wybranie badania R1a-Z93 Panel, a z danych Ancestry R-CTS3402 i sugeruje Panel R1a-Z280 . Oba wskazują na Haplogroupę R1a i tego można się trzymać. Jakoś R-CTS3402 wydaje mi się bardziej prawdopodobne, ale w te badania się jeszcze nie wgryzłem.

Drugim narzędziem jest MorleyDNA.com Y-SNP Subclade Predictor. Z danych MyHeritage wskazuje R1a-M417, a z Ancestry znacznie dokładniej i znów R1a-CTS3402.

Wybór SNP do badania przez MyHeritage jest oceniany w następujący sposób:

A Ancestry tak:

Podsumowując: w moim przypadku w danych MyHeritage jest 1 843 rozpoznawanych mutacji, a w Ancestry jest mniej, bo 1 595. Jednak dane z Ancestry pozwoliły na dokładniejsze oszacowane mojego subcladu. Czy to oznacza, że pod tym względem badanie którejś firmy jest lepsze? Uważam, że takie pytanie jest bez sensu, bo samo badanie służy zupełnie czemuś innemu, a dane dotyczące Y-DNA uzyskujemy tak przy okazji.

EDIT: Wykonałem także właściwe badanie Y-DNA w FTDNA. Wynik to R-Y41304.

R1 > R1a > R-M459 > R-M735 > R-M198 > R-M417 > R-Z645 > R-Z283 > R-Z282 > R-Z280 > R-CTS1211 > R-Y35 > R-CTS3402 > R-Y2613 > R-Y2617 > R-Y2615 > R-Y2609 > R-Y2608 > R-YP3929 > R-M12335 > R-Y41304.

Podsumowanie

W mojej opinii warto było zrobić drugie badanie (DNA MyHeritage: dlaczego wybrałem właśnie ten test). I to nie tylko z powodu odnalezienia kolejnych krewnych, ale przekonaniu się, że MyHeritage i Ancestry DNA nie są kompatybilne ze sobą. Chyba zrobię jeszcze FTDNA, aby mieć miarodajne porównania i z tą bazą.

Dzięki zrobieniu testu przekonałem się też, że drzewo genealogiczne Ancestry jest całkiem przyjemne w użyciu. Dlatego napisałem opinię o Ancestry jako serwisie genealogicznym.

14 odpowiedzi na „Ancestry DNA i porównanie do MyHeritage DNA”

  1. Rafał

    Co zrobić w przypadku kompletnie inych wyników Myheritage a Ancestry ? Można zrobić powtórnie test bez ponoszenia kosztów?
    Myheritge:
    57.8 Bałt
    39,6 Bałkańczyk
    2,6 Europeczyk Europy Wschodniej.
    Ancestry:
    89% Eastern Europe & Russia
    Baltics 9%
    Sweden & Dennmark 2%.

    1. Nie zwracać uwagi na pochodzenie etniczne.
      Przecież w naszym przypadku on zupełnie nie ma znaczenia. Wyznaczanie pochodzenia etnicznego tylko zabawa. Znaczenie ma tylko i wyłącznie porównywanie matchy.
      Poza tym definicje obszarów i sposób jego wyznaczania jest różny w obu przypadkach.
      Z błędem mielibyśmy do czynienia dopiero gdyby wskazywane były różne kontynenty.

  2. artek

    Znalazłem stronę wyjaśniającą różnice pomiędzy obu firmami i MyHeritage ma błąd w typowaniu wyników. Błąd znany ponoć od 2021 roku. Link do strony: https://saturdaydna.com/2022/11/jak-sprawdzic-haplogrupe-y-dna-z-wyniku-testu-autosomalnego/. Jeśli tak jest z każdą haplogrupą, nawet najmniejszą, to faktycznie jest to porażka firmy. Pozdrawiam.

    1. Błąd ma program służący wyłuskiwaniu danych Y z testów chromosomów autosomalnych.
      Z drugiej strony zarzuty, że z testów autosomalnych kiepsko wydobyć dane dotyczące chromosomu Y, to jak narzekanie, że strzykawki jednorazowe są kiepskie, bo przestają działać po trzecim użyciu.
      Test autosomalny jak sama nazwa wskazuje bada chromosomy autosomalne, a test Y DNA bada chromosom Y.

      1. artek

        To błąd w programie ma być po stronie firmy Yseq? No to prosiłem pana o zrobienie testu predyktorem Morleya. Choć program od dawna jest juz nie aktualizowany, to chciałbym zobaczyć wyniki przez niego podane. Może to pan dla mnie zrobić?

        1. To gdzie jest błąd wynika nie tylko z tekstu Marty Soboty, ale także z innych wypowiedzi.
          Źródła programu są dostępne na GitHubie i może komuś będzie się chciało je poprawić.
          Wyniki narzędzia dla MyHeritage i Ancestry Chrisa Morleya wplotłem pod koniec artykułu.

          1. artek

            Dziękuje bardzo za wyjaśnienie i rozszerzenie tekstu.

  3. artek

    Czekając na pańską odpowiedź do poprzedniego mojego wpisu chcę zapytać, czy może pan wykonać test predyktorem Morleya dla obu firm (tylko ten predyktor uznaje pliki Livingdna)? Ciekawi mnie, czy w tym teście także pokażą się różnice w wynikach ydna? Może firma MyHeritage źle tworzy plik i wynik zawsze będzie błędny?

  4. artek

    Dziękuję za odpowiedź. Ftdna jest dla mnie za drogim testem. Myślałem o teście autosomalnym od MyHeritage i przeprowadzeniu dodatkowej analizy predyktorem ydna. Ale z artykułu wynika, że ta firma błędnie przewiduje haplogrupę. Czy ma pan wytłumaczenie takiej sytuacji?

    1. To nie firma przewiduje błędnie. To program usiłujący wycisnąć z danych MH czy Ancestry informacje na temat Y-DNA ma za mało danych, aby podać coś dokładniej. Raczej można mu w 100% wierzyć przykładowo, że to popularne R1a lub R1b, a nie stosunkowo egzotyczne w naszej populacji I czy U.
      Natomiast aby coś więcej wiedzieć, najlepiej pytać się ekspertów w grupie genealogia genetyczna na Facebooku.

      1. artek

        Ale jak program może pokazać dwa różne wyniki? Zgodziłbym się, gdyby predyktor przewidział mniej kladów (im droższy test, tym dokładniejsze wyniki), ale jak może wskazać dwie różne gałązki haplogrupy (azjatycką Z93 zamiast europejskiej Z280)? Zresztą, wykonał pan trzeci test (FTDNA) i potwierdził się wynik z Ancestry. Szkoda, bo MyHeritage ma letnią promocję (39€) i myślałem o jego zakupie.

        1. Jak jest za mało danych, to może pokazać różne wyniki. Jak mamy zakrytą ostatnią cyfrę na tablicy rejestracyjnej, to program pokaże, że jest 10 różnych wyników lub jeszcze więcej gdy zamiast cyfry mogą być litery.
          Testy Ancestry i MH się różnią pod względem badanych par. Pisałem o tym tu: https://www.kimonibyli.pl/snp-pile-up-regions-falszywe-podobienstwa-dna/
          Najlepiej jest zrobić za darmo test Ancestry, póki oferta jest aktualna.

  5. artek

    Mógłby mi pan opisać dokładny subklad swojej haplogrupy? W której z tych dwóch firm uzyskał pan wiarygodny wynik, czy też zrobił, jak wynika z opisu, trzeci test w FTDNA? Ja wykonałem test w Livingdna i nie jestem zadowolony z uzyskanego ogólnego wyniku (E-V13). Zastanawiam się więc, czy muszę wykonać ponowny test w innej firmie (której)? Bardzo proszę o podpowiedź, co mam dalej robić.

    1. Zrobiłem badanie w FTDNA.
      Moja opinia na temat gdzie zrobić badanie Y-DNA jest następująca:
      Jeżeli ktoś chce się wgryzać głęboko z wyniki badań DNA, analizować je przez długi czas to powinien zrobić WGSa (badanie całego genomu).
      Jeżeli komuś zależy jedynie na genealogicznych matchach, to w FTDNA (bo na razie ma największą bazę) i ewentualnie przesłać wyniki do YFull (pewnie w przyszłości będzie miało największą bazę).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *