Alzacja. Kraina moich przodków. Kresy Francji i Niemiec

Z Alzacji w 1864 roku przybył do Warszawy mój Praprapradziadek Charles Emile Geber. Zgodnie z legendą rodzinną był doboszem w armii napoleońskiej, ale w rzeczywistości armii Napoleona III, syna brata Napoleona Bonaparte. Podkreślany w rodzinnej historii romantyczny motyw zauroczenia się Polską podczas kampanii 1812 roku nie wchodził w grę jako powód przyjazdu, a nastąpił ze względów pragmatycznych. Od 10 lat w Warszawie dynamicznie rozwijał swoją firmę jego szwagier Josef Judlin wspomagany przez brata Jana Gebera. Po odbyciu służby wojskowej w Belfort Charles Emile Geber został ściągnięty przez szwagra do Polski do pomocy w rodzinnym biznesie. W rodzinnym Altkirch został jedynie Francois Louis Geber. Kontakty rodzinne trwały do końca II wojny światowej, gdy zapadła żelazna kurtyna. Alzacja pozostała mocno zapisana w naszej rodzinnej pamięci.

Alzacja jako kraina geograficzna jest wydzielona naturalnymi barierami. Od północy i wschodu graniczy z Niemcami na linii Renu, a od zachodu od reszty Francji oddziela ją pasmo wapiennych gór Wogezów. Na południu granicę ze Szwajcarią wyznaczają góry Jura. W dużej części jest to teren równiny nadrzecznej przechodzącymi w doliny górskie idealnymi do uprawy winorośli. Większość historycznej Alzacji tworzy Collectivité européenne d’Alsace (powstały w 2021 roku) składający się z departamentów Dolny i Górny Ren. Do starej Alzacji należały także okolice miasta, a kiedyś twierdzy Belfort, które od 1922 roku są departamentem Territoire de Belfort. Twierdza Belfort podczas wojny francusko-pruskiej (1870-1871) stawiała twardy opór wojskom niemieckim i nie została włączona do Cesarstwa Niemieckiego jak reszta Alzacji.

Alzacja około 1640 roku Carte des Haulte et Basse Elsace avec le Palatinat du Rhein
Alzacja około 1640 roku Carte des Haulte et Basse Elsace avec le Palatinat du Rhein. Źródło: Polona

Alzacja w czasach Rzymu

Alzacja jest niezwykle ciekawą krainą. Początkowo była zamieszkiwana przez Celtów. Na początku naszej ery rzymianie rozwinęli uprawę winorośli i produkcję wina. Założone wtedy fortyfikacje i obozy wojskowe chroniące uprawy stały się zaczątkami dzisiejszych wsi, miasteczek i miast.

Przykładowo dzisiejszy Strasburg istniał już za czasów celtyckich. Nazywał się wtedy Argentoratum. Za czasów rzymskich leżał w prowincji Germania Górna na północnej granicy Imperium rzymskiego. Granica ta była bezustannie frontem walki z najazdami ludów germańskich zza Renu. System fortyfikacji granicznych zwanych limes przez długi okres skutecznie chronił Imperium przed barbarzyńcami. Pod koniec istnienia cesarstwa, latem 357 roku n.e., odbyła się w okolicach Argentoratum znana bitwa pomiędzy wojskami Cesarstwa Rzymskiego pod dowództwem cesarza Juliana Apostaty a Germanami dowodzonymi przez wodza plemienia Alamanów, Chnodomara. Germanie tym razem jeszcze przegrali, a ich wódz Chnodomar dostał się do niewoli.

Średniowiecze

Na początku V wieku, Alamanowie przekroczyli Ren, podbili i osiedlili się na terenach obecnej Alzacji i części Szwajcarii. Od tego czasu nazwa Argentoratum została zastąpiona nazwą Stratisburgum (człon Strass- świadczy o położeniu przy rzymskiej drodze bitej). Prawdopodobnie wtedy też powstała nazwa „Alzacja” wywodząca się z języka germańskiego ali-land-sat-ja, co oznacza „ten, kto siedzi na innej ziemi”. W ten sposób odróżniano tę krainę od reszty ziem Alamanów. Mimo wszelkich późniejszych zmian język germański utrwalił się w Alzacji.

Alemanowie zostali podbici około roku 500 n.e. przez najsłynniejszego spośród merowińskich władców Chlodwiga I, a tereny włączone do Królestwa Franków w części nazywanej Austrazją. W następstwie podziałów Państwa Franków w IX wieku Alzacja ostatecznie została włączona do państwa wschodniofrankijskiego, czyli poprzednika Świętego Cesarstwa Rzymskiego (Pierwszej Rzeszy Niemieckiej).

XII i XIII wiek był okresem dynamicznego rozwoju Alzacji. Znajdowała się ona na trasie szlaku handlowego wiodącego do Orientu z Paryża przez Wiedeń. Strasbourg jako port na Renie łączył południowe Niemcy i Szwajcarię z Holandią, Anglią i Skandynawią.

Na znaczeniu zyskały również takie miasta jak Haguenau, Colmar, Wissembourg, Turckheim, Obernai, Kaysersberg, Rosheim, Munster, Sélestat i Miluza (Mulhouse), które w 1354 roku uformowały Décapole (Dekapolis lub po niemiecku Zehnstädtebund). Był to związek dziesięciu miast Alzackich, które uzyskały status wolnych, zawiązany w celu obrony wspólnych interesów.

W 1515 Miluza opuściła ten związek, aby przyłączyć się do Starej Konfederacji Szwajcarskiej (prekursora dzisiejszej Szwajcarii). Marie-Claire Vitoux, uznany historyk Miluzy, decyzję tę wraz z przyjęciem protestantyzmu (1529) uznaje za kluczowe dla rozwoju tego miasta jako centrum produkcyjnego w Alzacji. Dzięki nim w Miluzie zaczął się kumulować kapitał.

Dom nad kanałem w Strasburgu Źródło: Pixabay Frank Meitzke (DavidPogue)
Dom nad kanałem w Strasburgu Źródło: Pixabay Frank Meitzke (DavidPogue)

Alzacja w granicach Francji

W 1639 roku Francja zdobyła część Alzacji, ale zajęło 40 lat, aby przejąć ją w całości i zakończyć działalność wolnych miast zrzeszonych w Dekapolis.

Francja po zajęciu Alzacji pozwoliła jej na nieco autonomii. Utrzymano silny związek gospodarczy z niemieckojęzycznymi krajami, ustanawiając granicę celną na Wogezach. Język niemiecki utrzymano w administracji, szkołach na Uniwersytecie Strasburskim co utrzymało napływ studentów. Alzacja cieszyła się również pewną wolnością religijną: protestantyzm nie był zakazany tak jak na pozostałym obszarze Francji. Wyniszczona wojnami Alzacja, korzystając z pewnej autonomii, została atrakcyjnym miejscem dla emigrantów ze Szwajcarii, Niemiec i Austrii aż do połowy XVIII wieku.

Alzacja odegrała pewną rolę w Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Już tydzień po obaleniu Bastylii, podobne wydarzenia miały miejsce w Strasburgu. W 1792 roku Rouget de Lisle skomponował w Strasburgu rewolucyjną pieśń marszową dla Armii Renu „Marsyliankę”, która później stała się hymnem Francji. Pierwsze wykonanie „Marsylianki” nastąpiło w Strasburgu przed burmistrzem miasta.

Z drugiej strony, wielu zwolenników monarchii odbywało pielgrzymki do ościennych krajów w celu zawarcia kościelnych małżeństw i chrzczenia dzieci, a część w ogóle opuściło Alzację (emigracja do Rosji w latach 1803–4 i w 1808 roku), a ich własność została zarekwirowana. Później niektórzy z nich wrócili.

Koniec wojen napoleoński, a szczególnie okupacja po 100 dniach Napoleona oraz zwiększenie roli transportu morskiego doprowadziło do potężnego zmniejszenia znaczenia gospodarczego Alzacji. Dodatkowo zaczęła bardzo szybko rosnąć gęstość zaludnienia. Ludność Alzacji wzrosła od 800 000 w 1814 r. przez 914 000 w 1830 r. do 1 067 000 w 1846 r. Spowodowało to kolejną falę emigracyjną do Rosji, Austrii oraz Stanów Zjednoczonych i Kanady.

Rodzina Koechlin z Miluzy

W Miluzie (a potem okolicach) sprawcami rewolucji przemysłowej była rodzina Koechlin (Wikipedia). W mieście znaleźli się za sprawą Hartmann Koechlin (1572–1611), który przeprowadził się tam z terenów Szwajcarii. Jego potomek, Samuel Koechlin (1719–1776) razem z Jean-Henri Dollfusem i Jean-Jacquesem Schmaltzerem założyli w 1745 roku pierwszą drukarnię tkanin bawełnianych (wzorów indyjskich, które były trudno dostępne w Europie). Już w 1746 roku Jean-Henri Dollfus się od nich odłączył i założył hafciarnię w Miluzie (firma istnieje do dziś jako Dollfus-Mieg et Compagnie – DMC).

W 1812 roku Koechlinowie wybudowali przędzalnię i w ciągu kilku lat stali się najważniejszymi producentami tkanin w Alzacji. Stało się to pod kierunkiem Andre, wnuka Samuela zięcia Jean-Henriego Dollfusa. W 1826 André stworzył pierwszą w Alzacji wytwórnie lokomotyw. W 1839 roku wytwórnia zatrudniała już 1,800 osób i dopiero wtedy do Miluzy dotarła pierwsza linia kolejowa (wcześniej lokomotywy spławiano kanałem). Nawiasem mówiąc, powstanie tej linii kolejowej mieszkańcy zawdzięczają innemu Koechlinowi, Nicolasowi. Co więcej, aż 6 Koechlinów było burmistrzami, zapewniając miastu ciągły rozwój.

Dzięki Koechlinom Miluza stała się i była nazywana francuskim Manchesterem lub miastem 100 kominów. Obok firm Koechlinów i Dollfusów rozwinęło się na przykład farbiarstwo, tkalnictwo, wyrób farb. Według spisu firm w Alzacji z 1844 roku w Miluzie było 12 firm zajmujących się farbiarstwem: Braun, Bauer, Eckard, Fehr (Feer), Haffa, Lapostolet, Lidy J., Morstatt, Nickel et Shmidt, Steibach J.J., Weiss G. Fabryk adamaszku 4: Benner et Adolph, Franck A., Schlumberger G., Schlumberger F. M. Tkalnie bawełny 8: Ambs J., Baumgartner et Co. D., Dollfus, Mieg et Co, Klenck et Bannwart, Koechlin, Waldner et Co., Koenig D., Mieg Ch., Schlumberger, Steiner et Co.

Alzacja Miluza dzielnica przemysłowa
Miluza, Źródło: archiwum rodzinne

Koechlinowie dali początek wielu znanym francuskim firmom. W 1872 po połączeniu z inną firmą z okolic Strasburga zaczęła funkcjonować jako Société Alsacienne de Constructions Mécaniques (Alzacka Korporacja Inżynierii Mechanicznej) w skrócie SACM.

W 1928 the Thomson-Houston Electric Company połączyła się z działem inżynierii elektrycznej SACM i w ten sposób powstała nowa firma Alsthom, (Alsace-Thomson), która następnie zaczęła się nazywać Alstom. Z kolei w 1970 powstała firma Alcatel z połączenia dwu departamentów SACM (Energii Jądrowej i Elektroniki) z oddziałem General Electricity Company. Przed połączeniem SACM zdążyła wybudować elektrownie jądrową w Marcoule.

Do rodziny należał również urodzony w Buhl Maurice Koechlin inżynier, który opracował konstrukcję wieży Eiffla oraz szkieletu Statui Wolności. Jego dziadek przeprowadził się z Miluzy do Guebwiller (20 km od Miluzy), a ojciec do Buhl (2 km dalej).

Próbowałem sprawdzić, czy nie ma jakiegoś połączenia pomiędzy Koechlinami, a braćmi Schlumberger, pochodzącymi z Guebwiller. Jeden z Koechlinów (Charles Émile Koechlin znany jako Joseph Koechlin-Schlumberger ożenił się z Karoliną Schlumberger). Schlumberger dobrze mi się kojarzy: sprzęt pomiarowy Schlumberger był czymś na wzór Mercedesa w tej dziedzinie w czasach moich studiów.

W Miluzie mistrzem farbiarstwa był Józef Judlin, a Charles Emile Geber uczył się tego fachu i też zdobył papiery mistrzowskie.

Guebwiller winnice i przemysł

W Guebwiller urodziła się matka Charlesa Gebera Elizabeth Erhard córka Sebastiana i Elisabeth Scherrer. Sebastian był winiarzem i to co najmniej w drugim pokoleniu, bo jego ojciec Nicolas również się zajmował produkcją wina. Zawód drugiego dziadka Charlesa – Jeana Scherrera równie ciekawy i adekwatny do okolicy – bednarz. Z Guebwiller pochodzą aż trzy (z 53) Alzackie Grand Cru (Wielkie Wina): Saering, Kitterlé i Kessler.

Alzacja Winnice w Kaysersbergu Źródło: Pixabay Ben Kerckx
Winnice w Kaysersbergu (kilkadziesiąt kilometrów od Guebwiller) Źródło: Pixabay Ben Kerckx

Pierwsza informacja o miejscu pochodzi z 10 kwietnia 774 roku, gdy była to osada rolnicza. W miasto przekształciła się dopiero w XII wieku. Postawiono kościół, mury obronne i w 1394 roku miała już 1 350 mieszkańców.

Na początku XIX wieku w Guebwiller powstały pierwsze firmy tekstylne. Miasto stało się drugim po Miluzie zagłębiem przemysłu tekstylnego w Alzacji, a dzieliło je tylko 20 km. Wskutek rozwoju przemysłu liczba mieszkańców wzrosła dziesięciokrotnie, w 1905 roku Guebwiller zamieszkiwało 13 294 osób. Sprzyjało temu położenie: przepływająca rzeka dawała tani napęd maszynom.

Guebwiller dziś Źródło Pixabay, faaqe
Guebwiller dziś. Na dole zdjęcia widoczne winnice. Źródło Pixabay, faaqe

Zaraza winorośli Filoksera, czyli żółta mszyca z Ameryki nie poczyniła olbrzymich szkód w Alzacji. Filoksera pojawiła się po raz pierwszy w 1863 roku na południu Francji. Do Burgundii dotarła dopiero w 1880 roku. Dość szybko wymyślono rozwiązanie, ale dopiero około 1900 roku batalia o uratowanie francuskiego winiarstwa zaczęła przynosić wyraźne rezultaty. I dopiero wtedy Filoksera dotarła do Alzacji.

Twierdza Belfort nie zupełnie Alzacja

Charles Geber 31 grudnia 1863 roku ukończył służbę wojskową w 3 Regimencie Dragonów stacjonującym w tym czasie w twierdzy Belfort w Alzacji. Stacjonował tam przez 8 lat od 1857 roku.

Belfort obecnie nie należy do Collectivité européenne d’Alsace, ale jest częścią Alzacji jako historycznej krainy. Leży w Bramie Burgundzkiej, nazywanej również Bramą Belfort — obniżeniem terenu między Wogezami a górami Jura. Nic dziwnego, że w tych naturalnych wrotach do Francji powstała potężna twierdza, której budowę ukończono w 1703 roku.

Historia miasta nie zaczęła się w XVI wieku. Przebiegały tamtędy dwie drogi rzymskie, a w okolicy odnaleziono ślady po dwu rzymskich willach. Pierwsze wzmianki o zamku pochodzą z 15 maja 1226. Jednak w 1675 roku, gdy rozpoczęto poszukiwania pod miejsce na twierdzę, miasto nie było imponujące. Znajdowało się tam zaledwie 120 domów i zamek.

Dawniej dużym miastem w okolicy było Montbéliard, ale pozostało pod panowaniem niemieckim. Za przeniesioną administracją lokalną do Belfort podążyła ludność, rzemieślnicy, handlarze. W tym czasie liczba mieszkańców wzrosła z 1 200 do 4 000. Większość ludności stanowi garnizon liczący ponad 2 500 żołnierzy. Twierdza nie była świadkiem większych zmagań aż do roku 1813, gdy rozpoczęło się oblężenie przez wojska koalicji antynapoleońskiej. Było ono najdłuższe w historii twierdzy: trwało 113 dni do 12 kwietnia 1814 roku (Zamość bronił się dwa razy dłużej: od 17 marca 1812 do 25 listopada 1813).

Alzacja Twierdza Belfort Źródło: Archiwum własne
Alzacja Twierdza Belfort Źródło: Archiwum własne

Po okresie wojen napoleońskich twierdza była nadal rozbudowywana i unowocześniana. Dzięki temu w wojnie Francusko — Pruskiej (1870-1871) zdała egzamin i Niemcy nie weszli na terytorium Francji Bramą Burgundzką. 15 tysięczny garnizon stawił opór 40 tysiącom Niemców. Przez niemal 100 dni 200 dużych dział ostrzeliwało twierdzę, zużywając ponad 400 000 pocisków, czyli 5 000 pocisków dziennie. 28 stycznia 1871 r. skapitulował Paryż i został podpisany rozejm, ale dopiero 13 lutego 1871 wojsko opuściło Belfort. Ponieważ twierdza pozostała niepokonana, Bismarck zgodził się, aby ta część Alzacji pozostała w rękach francuskich. Reszta została włączona do Rzeszy.

Pomnik upamiętniający obronę Belfort w wojnie francusko-pruskiej.
Pomnik upamiętniający obronę Belfort w wojnie francusko-pruskiej. Obraz Ionescodu40 z Pixabay

Zapewniło to niebywały rozwój Belfort. Emigrowały do niego alzackie firmy, które chciały utrzymać się na rynku francuskim, a za nimi Alzatczycy. W latach 1870-1914 liczba ludności wzrosła z 8 000 do 34 000 mieszkańców. Okres pokoju do wybuchu I wojny światowej znów został wykorzystany do rozwoju umocnień.

Podczas I wojny światowej Belfort znów powstrzymało Niemców, a przeniesione z Alzacji fabryki, często znajdujące się tuż za linią frontu, brały udział w wysiłku wojennym. W wyniku I Wojny Światowej Francja odzyskała Alzację, co dla Belfort było pewnym kłopotem: traciło na znaczeniu jako miasto na peryferiach Alzacji. Obawiano się obniżenia rangi w hierarchii administracyjnej regionu. Spowodowałoby to zapewne obniżenie atrakcyjności dla wielu firm i ostatecznie spowolnienie gospodarcze. Dlatego mieszkańcy Belfort wynegocjowali pozostanie w regionie Bourgogne-Franche-Comté jako samodzielny departament.

Altkirch – obecna stolica Sundgau

Geberowie do Altkirch przybyli przed 1798 rokiem, bo w tym roku urodził się Jean Geber, ojciec Charlesa.

W XII wieku w tym miejscu powstał zamek. Na rycinie z XVIII wieku trochę go widać pod cyferką 2 (obrazek w linku). Od 1215 roku Altkirch zostało otoczone murami z wieżami i miało trzy bramy. W połowie XIX wieku zamek został całkowicie rozebrany, a na jego miejscu postawiono kościół pod wezwaniem Matki Bożej Wniebowziętej.

Hotel Geber w Altkirch Poszukiwania genealogiczne we Francji
Hotel Geber w Altkirch, Rue Gilardoni 1. Stan z roku 2019 według Google Maps

W mieście do 1789 roku nie wolno było się osiedlać protestantom, ale po zniesieniu zakazu to właśnie protestanci stanowili główną część imigracji. W ciągu 50 lat ludność Altkrich zwiększyła się dwukrotnie, osiągając w 1850 roku 3 611 osób. W spisie firm z 1844 nie wymieniono żadnej znajdującej się w Altkirch. Ludność pewnie zajmowała się rolnictwem i drobnymi usługami.

Po co piszę o Alzacji?

Historię swojego kraju zwykle dość dobrze znamy, chociaż nie jest to regułą. Szczególnie wkraczając z poszukiwaniami genealogicznymi na nowe terytoria, nie trzeba gonić tylko za swoimi przodkami, ale warto dowiedzieć się czegoś o miejscach, w których mieszkali. Czasami pomaga to zrozumieć, dlaczego podejmowali takie, a nie inne decyzje. Warto też poznać co jedli, pili. O tym jest kolejny artykuł: Alzacka kuchnia, alzackie wina i alzackie piwo.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *