Regestr Diecezjów właściciele ziemscy w koronie

Regestr Diecezjów Franciszka CzaykowskiegoPełna nazwa dzieła jest bardzo długa i brzmi: Regestr Diecezjów Franciszka Czaykowskiego czyli Właściciele ziemscy w koronie 1783-1784 do druku podał Sławomir Górzyński przypisami i wstępem opatrzyli Krzysztof Chłapowski i Sławomir Górzyński. Jest to spis nazwisk właścicieli ziemi na terenie Korony Królestwa Polskiego czyli polskiej części Rzeczpospolitej zwanej czasami Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Obejmuje Diecezję Chełmską, Gnieźnieńska, Krakowską, Płocką, Poznańską i Włocławską. Niestety, w spisach brakuje paru dekanatów i poszczególnych parafii, a czasem zamiast nazwisk po prostu podano Wielu szlachty. Oba przypadki mnie dotknęły: brakuje parafii Różan w której myślałem, że mogę się coś dowiedzieć o swoich Zaruskich, a w przypadku dekanatu Liwskiego w najważniejszych dla mnie wsiach, zamiast podać właścicieli cząstkowych, napisano po prostu: Wielu szlachty. Co więcej, nie wykorzystałem tego co miałem pod nosem.
Pozycja ta, zwykle służy genealogom do szukania miejsca zamieszkania, czasem nawet gniazda swoich szlacheckich przodków. Mimo, że niektóre nazwiska występują bardzo licznie, to pomaga zawęzić obszar poszukiwań.

Jak można wykorzystać Regestr Diecezjów?

Jak można spróbować ustalić to właściwe miejsce zamieszkania? Jedną z metod jest poszukiwanie występowania w niewielkiej odległości od siebie nazwisk mężczyzny i panieńskiego matki lub żony. Tak szukałem o których Bromi(e)rskich i Przeradowskich może chodzić, nim nie znalazłem wśród indeksów Geneteki aktu ślubu. Wtedy okazało się jasne dlaczego Regestr Diecezjów mi nie pomógł. Zapisano co prawda, że Panna Przeradowska wyszła za mąż za Bromirskiego, ale w parafii Żmijewo Kościelne z której pochodził, wśród właścicieli Regestr Diecezjów odnotowuje jedynie Brumirskiego. Jest on właścicielem wsi Mikli. Po prostu nie zbadałem wszelkich możliwych oboczności nazwiska.

Nazwy miejscowości w I RP

Regestr Diecezjów może także pomóc przy poszukiwaniu miejscowości, które z biegiem czasu zmieniły nazwę lub zostały wchłonięte przez inne. Ja długo szukałem wsi Sutkowo, której właścicielem był w połowie XIX wieku Ludwik Czaplicki. Cały czas dawałem się wpuszczać w maliny (cały skomplikowany i długotrwały proces poszukiwań opisany jest we wpisie Prawda, prawda genealogiczna i … prawda), a nie przyszło mi do głowy, że wystarczy zajrzeć w Regestr Diecezjów, aby poznać stare nazwy miejscowości.
Za drugim razem byłem już mądrzejszy o to doświadczenie. Nie mogąc się domyślić co autor miał na myśli w jakiej miejscowości mieszkał ojciec drugiej żony Jana Szczepkowskiego – Paweł Gerwatowski sprawdzałem nazwy wsi w okolicznych parafiach. Ostatecznie wieś odczytywana początkowo przeze mnie jako Jeie okazała się być wsią Soje w parafii Czerwonka Szlachecka.

Rodzina Wincentego Bromirskiego

Regestr Diecezjów wymienia Brumierskiego jako właściciela jedynego wsi Mikli w parafii Żmijewo. Czy jest on moim przodkiem?
Jest to prawdopodobne, ale niestety daleko mi do pewności. Natomiast jest wiele poszlak, że tak.
Po pierwsze, według strony prowadzonej przez Romana Żmijewskiego, w 1775 roku dziesięcinę snopową ze wsi Mikły na potrzeby parafii składa szlachetna Panna Zofia Żmijewska. Była ona córką nieznanych autorowi strony rodziców, jako panna samodzielnie dziedziczyła wieś Mikły. Jesienią 1775 roku wyszła za mąż za Wojciecha Bromirskiego
Po drugie według Geneteki w parafii Żmjewo Kościelne
– w 1778 rodzi się Dionizy Bromirski syn Wojciecha i Zofii
– w 1783 rodzi się Marianna Tekla Bromilska córka Wojciecha i Zofii Żmijewskiej
– w 1800 umiera Wojciech Bromirski
– w 1800 rodzi się Augustyna Katarzyna Brumierska córka Wincentego i Małgorzaty Przeradzkiej (w tym samym roku co ich ślub).
Niestety, brakuje aktu urodzenia mojego Wincentego Bromierskiego. Zważywszy, że w tamtych czasach nazwiska nie były w pełni ukształtowane, przyjmuję, że wszystkie powyższe osoby należą do mojej rodziny. Jak nic uczyć się łaciny i zabierać się za księgi ziemskie i grodzkie.

Regestr Diecezjów można kupić w Księgarni historycznej

Uwaga Adama Pszczółkowskiego – wydanie to zawiera liczne błędy wynikające z przepisywania.

Dodaj komentarz