Podróże genealogiczne

Rzewnie -miejsce urodzenia prapradziadka Michała Zaruskiego
Rzewnie -miejsce urodzenia prapradziadka Michała Zaruskiego
Gdy byłem dzieckiem, rodzice przegonili mnie przez pół Europy oraz Amerykę Północną zwiedzając co się dało. Często na wakacje po Polsce jeździłem z dziadkami. Zatrzymywaliśmy się przy niemal każdym kościółku pałacu czy innym zabytku i babcia wbijała mi w głowę jaki to styl, kiedy został wybudowany. Jako dorosły korporacja wysyłała mnie służbowo do przeróżnych miejsc i lokalni pracownicy koniecznie chcieli pokazać co mają u siebie najciekawszego. Naprawdę miałem dość zwiedzania.
Do czasu … gdy już nie musiałem jeździć tak gdzie mi każą, aż zabrałem się za genealogię. Od kilku lat z synem w wakacje i ferie odbywamy podróże genealogiczne – jeździmy tam gdzie byli nasi przodkowie. Aby jeszcze lepiej wczuć się w atmosferę zwiedzamy muzea (ale nie te „którykażdymusizobaczyć”) i nocujemy w zabytkowych pałacach, zamkach i dworach.
MRU Panzerwerk 717
Międzyrzecki rejon Umocniony Panzerwerk 717 kilkugodzinna wycieczka podziemnymi bunkrami
Na szczęście coraz więcej zabytków jest przywracanych do życia – nie takiej pseudo egzystencji jako strupieszały martwy eksponat do oglądania od 9 do 16, a prawdziwego życia – gdzie ludzie mieszkają, jedzą, bawią się czy pracują.
Czasami prywatni właściciele więcej robią znacznie dla oddania prawdziwego charakteru zabytku niż fanatyczni wyznawcy zachowania stanu „trwałej ruiny” i opatrzenia tabliczką „nie dotykać”. Na naszej drodze spotkaliśmy też prawdziwe Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, które dysponując niezwykle skromnymi środkami finansowymi i własną ciężką pracą przywracają przestrzeń ludziom jednocześnie ratując zabytki przed zniszczeniem.
Pałac w Wojanowie - Kotlina Jeleniogórska
Pałac w Wojanowie – Kotlina Jeleniogórska
Najwięcej cudnych miejsc znajduje się w Wielkopolsce i w obszarze Kotliny Jeleniogórskiej zwanej Doliną Pałaców i Ogrodów.
Niestety, moja rodzina nie zamieszkiwała tych obszarów, więc rzadko tam zaglądam (tylko podczas podróży służbowych), ale gdzie indziej też są magiczne miejsca. Rzadko się zdarza, ale można mieć cały pałac do swojej dyspozycji, pogawędzić przy kieliszku wybornej nalewki z właścicielem dworku, czy wypatrywać białej damy z właścicielem zamku. Rano może usłyszeć huk palby z pistoletów w starej twierdzy czy rżenie koni i przekręcić się na drugi bok aby jeszcze chwilę dospać lub od razu popędzić na oryginalne śniadanie z którego od razu wychodzi się do sal muzealnych. W niektórych miejscach warto zatrzymać się dłużej aby wypróbować wszystkie specjały tamtejszej kuchni.
Zwykle do wyjazdów przygotowuje się tygodniami, a czasami czekam na nie miesiącami. Mimo to okazuje się, że nie zawsze jestem przygotowany na 100% – na przykład na Litwie zabrakło mi znajomości języka litewskiego (po rosyjsku, polsku nie chcieli gadać, a po angielsku nie rozumieli). Żeby mieć takiego eksperta od Litwy jaką od podróży genealogicznych po Ukrainie jest Marta Czerwieniec.

Zamość
Muzeum Wojen Napoleońskich w Witaszycach
Wycieczka do Czerska – wyprawa w czasy przodków ze średniowiecza
Zamek Liw i muzeum w nim się mieszczące
Wyprawa do Sejn oraz jej powody
Muzeum Historii Wojskowości w Wiedniu – ekspozycja obrazów olejnych Oskara Brücha

Wyprawy po Warszawie

Wokół Państwowych Zakładów Tele-radiotechnicznych
Dom rodzinny Polkowskich na Mokotowie
Sklepy Ryszarda Zaruskiego
Kamienice w których mieszkali moi Pradziadkowie

Dodaj komentarz