Mieszkańcy kamienicy Noakowskiego 12 (d. Polnej 66)

W dokumencie Jana Rossmana o moich przodkach znajduje się informacja, że w Polityce z 26 maja 1979 roku jest wzmianka o rodzinie Zaruskich zamieszkujących w kamienicy w Warszawie. Od tych kilkunastu lat jakoś nie po drodze było mi sprawdzić co to za wzmianka, ale w końcu dotarłem do czytelni. Okazało się, że jest to duży artykuł kim byli mieszkańcy kamienicy Noakowskiego 12 na przestrzeni wielu lat – przed i po wojnie.

Polna 66

Początkowo kamienica miała adres Polna 66 i pod takim adresem zamieszkali Pradziadkowie – zmiana nazwy tego kawałka Polnej na Noakowskiego nastąpił w międzywojniu. Adres ten figuruje w dokumentach mojej Babci, które wydobyłem z Archiwum SGH. Z nich wiem nawet, że mieszkali pod numerem 3. Także tam była informacja, że przeprowadzili się stamtąd do kamienicy Czerwonego Krzyża 21/23 na przełomie 1930/31.
A jaka wzmianka była o nich w artykule z Polityki? Wymienieni zostali mieszkańcy kamienicy Noakowskiego 12, a wśród nich:
„…mieszkał urzędnik Zaruski (jego liczne i piękne córki były obiektem westchnień męskiej społeczności kamienicy)…”
Miło. I chyba dlatego Jan Rossman mimo tak dość enigmatycznej informacji zdecydował się napisać o tej wzmiance.
Dobrze, że nie spodziewałem się znaleźć tam więcej konkretów, bo bym się zawiódł.

Mieszkańcy kamienicy Noakowskiego 12 Zaruscy
Siostry Zaruskie – następne zdjęcia mam powojenne

Inni mieszkańcy kamienicy Noakowskiego 12

Artykuł Pani Barbary Olszewskiej opisuje upadek kiedyś świetnej kamienicy, nie zniszczonej zarówno podczas I jako II wojny światowej. Dopiero kolejne pomysły władzy komunistycznej doprowadziły ją do kompletnej ruiny. Dawanie komukolwiek czegokolwiek (w tym przypadku mieszań) za darmo rzadko daje pozytywne rezultaty.
Artykuł rozpoczyna lista znamienitych mieszkańców przedwojennych, ich losy podczas i po upadku powstania warszawskiego, a potem następuje opis dramatycznych zniszczeń dokonywanych przez nowych lokatorów. Duża ilość szczegółów dotyczących historii kamienicy wskazuje, że pani Olszewska bazowała na wspomnieniach mieszkańców kamienicy Noakowskiego 12, a możliwe, że i część pochodzi z autopsji.

Mnie zainteresowała lista przedwojennych mieszkańców, więc kilka nazwisk przytoczę.
Na pierwszym miejscu wymieniony został Profesor Stefan Bryła mieszkający pod numerem 10-tym. Był to bardzo znany konstruktor mający swój biogram na przykład w Wikipedii (jak ktoś nie zna, warto zajrzeć). Fakt mieszkania tam rodziny Bryłów jest też ciekawy ze względu na poszukiwania genealogiczne – zastanawiałem się jak Babcia poznała Dziadka Adama Smolińskiego. I właśnie ta informacja z Polityki może być właściwym odpowiedzią na moje pytanie. Podobno (nie udało mi się tego udokumentować) wspólni przodkowie Bryłów i Smolińskich to Dorożyńscy pochodzący z Podola rosyjskiego. Ich córki: Tekla wyszła za mąż za Franciszka Brücha – to przodek Dziadka Smolińskiego, a druga, zdaje się Maria wyszła za mąż za jakiegoś Zahaczewskiego.

Kolejnym mieszkańcem kamienicy wymienionym w artykule jest Profesor Michałowski – „ten od piramid” jak go określiła Autorka. Prawdopodobnie chodzi o Kazimierza Michałowskiego.
Na 4-tym piętrze pod numerem 9 mieszkał Jan Michalski – bibliofil” (niestety w Wikipedii nie ma jeszcze jego biogramu).
Grono nauczycielskie miał reprezentować Dąbrowski uczący matematyki w gimnazjum im. Królowej Jadwigi, ale w monografii poświęconej szkole nie znalazłem matematyka o tym nazwisku. Kolejnymi nauczycielami byli Bonclerowie, ale zamieszkali chyba tuż przed wojną.

Wśród urzędników zamieszkujących kamienice Noakowskiego 12 zostali jeszcze wymienieni: Błędowski Wiceprezydent Warszawy (chodzi prawdopodobnie o Ryszarda Błędowskiego, sekretarz sądu okręgowego Grossman, naczelnik urzędu skarbowego Bukowski. Ziemiaństwo reprezentowali Odyńcowie ze swą bratanicą Zofią Dudzianka i hrabina Ostrowska, a przemysł Odechowski i Machlejt (Chyba chodzi o Artura Machlejda) oraz ojciec inż. Łatkiwicza, „który miał przedsiębiorstwo obróbki szkła technicznego na rogu Madalińskiego i Puławskiej”.

W kamienicy mieszkały jeszcze dwie znakomite artystki: skrzypaczka Irena Dubiska oraz Mira Zimińska, której postaci chyba nikomu przedstawiać nie trzeba.

Przedstawiłem zaledwie część mieszkańców kamienicy Noakowskiego 12, którzy zostali wymienieni w artykule. Zainteresowani mieszkańcami z okresu Powstania Warszawskiego, niestety odsyłam do artykułu. Dodatkową korzyścią z zajrzenia do archiwalnych artykułów Polityki jest możliwość przypomnienia sobie genialnych rysunków satyrycznych Szymona Kobylińskiego.

5 thoughts on “Mieszkańcy kamienicy Noakowskiego 12 (d. Polnej 66)

  1. ester pewnie jesteś osobą mlodą i nie wiesz, jak to było, nie inwestowało się w przydzielone czynszowe mieszkania do lat 70tych, bo w każdej chwili mozna było być eksmitowanym szczególnie w centrum Warszawy. Moje ciotki miały piekne mieszkanie 4 pokoje z olbrzymia kuchnią i cały czas w latach 60 tych utyskiwały że nie moga nic wyremontować pomijając koszty remonty tak wielkiego mieszkania to jeszcze własnie ową niepwenośc, wszystkie były ze szlachty i z AK i strach był wiekszy niż potrzeba remontu. Dopiero w połowie lat 70tych tych przeniosły się do innego mieszkania które wykupiy i pieknie wyremontowały, bo już nie było strachu.

  2. nie zgodzę się z tym zdaniem: Dawanie komukolwiek czegokolwiek (w tym przypadku mieszkań) za darmo rzadko daje pozytywne rezultaty, otóż rezultaty są w większości efektem prywatnych inwestycji lokatorów, a zakres inwestycji ( założenie łazienki, centralnego ogrzewania, wymiana tynków wewnętrznych, gładzie , tapety, etc. , w zależności od zasobu i zaangażowania mieszkańca)ponosiły osoby, które płaciły czynsz do gminy, miasta. A za to nie dostawały nic, przez 50 lat obdrapane , urągające ludziom płacącym regularnie czynsz, pytam , gdzie są te pieniądze?

    1. Zwykle wysokość czynszu była wielokrotnie niższa od wartości odtworzeniowej, a bardzo często nie pokrywała nawet drobnej części eksploatacji. Ulepszenia dokonywane u siebie w mieszkaniach też wcale nie świadczą też o dbałość o przestrzeń wspólną. Ale zdarzały się chwalebne wyjątki.

Dodaj komentarz