Genealogia – poszukiwanie przodków

Genealogia - poszukiwanie przodkówTen blog nie jest tylko o genealogii mojej rodziny. Wręcz przeciwnie, moim zamierzeniem jest przede wszystkim podzielnie się informacjami jak poszukiwać przodków. Staram się, aby artykuły tu zamieszczone były przystępne dla tych, którzy dopiero zaczynają poznawać co to jest genealogia oraz interesujące dla zaawansowanych genealogów. Odwiedza ten blog nie tylko szeroko pojęta rodzina, a także ci, którzy mają wspólne ze mną obszary badawcze: miejsca w których przebywali przodkowie, ich zawody czy funkcje oraz wszyscy ci, których nurtuje pytanie kim Oni byli.

Nie napiszę co to jest genealogia i o podstawach wyszukiwania przodków – wiele osób już wcześniej się tym zajmowało. Są dostępne książki, jak na przykład Małgorzaty Nowaczyk Poszukiwanie przodków, czy też dla bardziej zaawansowanych Grażyny Rychlik Praktykowanie genealogii. Wiele też można się nauczyć z wielu miejsc w internecie jak np. Forum PTG.

Natomiast, niektóre metody poszukiwania przodków, do tej pory były rzadko opisywane czy też bardzo trudno jest wyłowić o nich informacje, więc staram się opracowywać je bardzo dokładnie. Dzięki temu powstał na przykład cykl poświęcony bazie indeksów Geneteka, czy po kilkukrotnych wizytach w Centralnemu Archiwum Wojskowemu przedstawiłem ich przebieg i efekt w kilku wpisach. Inne archiwa opisuję zwykle krócej.
Na dłużej też się zająłem genealogią w okresie wojen napoleońskich, a szczególnie zajęło mnie poszukiwanie przodków wśród oficerów Armii Księstwa Warszawskiego.

Oprócz źródeł typowo archiwalnych poszukuje informacji genealogicznych w książkach: literaturze faktu, wspomnieniach, pamiętnikach. Linki do opisanych pozycji literatury zebrałem w zakładce Książki. Okazuje się, że na książki związane z rodziną można przepuścić fortunę, a miejsce na ich przechowywanie też nie jest z gumy! Mam nadzieję, że moje opisy pomogą czytelnikom podjąć decyzję, czy kupić daną książkę czy nie. Oczywiście, jeżeli jest ktoś zainteresowany dokładniejszymi informacjami na temat danej pozycji zapraszam do kontaktu – z przyjemnością odpowiem na pytania co dokładnie można w niej znaleźć. Niektóre starsze pozycje są trudne do zdobycia – tutaj napisałem jak ja częściowo sobie radzę z tym wyzwaniem.

Aby lepiej zrozumieć swoich przodków i wczuć się w atmosferę w której żyli wybieram się w rejony gdzie mieszkali oraz zwiedzam muzea. Spis miejsc, które odwiedziłem zbieram pod hasłem Podróże genealogiczne. Niestety, ostatnio obowiązki zmusił mnie do bardziej osiadłego trybu życia, więc znajduje się tam informacja z zaledwie kilku dalszych wypraw, ale czasami rekompensuje sobie to spacerami do miejsc gdzie mieszkali moi przodkowie w Warszawie.

Genealogia hobbistyczna

Genealogia zawodowa to dla mnie domena historyków (genealogia jest nauką pomocniczą historii), a ci, którzy poza uniwersytetami prowadzą poszukiwanie przodków to hobbiści. Przyjmuję taki podział, ponieważ w Polsce jeszcze bardzo trudno utrzymać się tylko i wyłącznie z genealogii. Genealogia hobbistyczna przybiera bardzo różną postać. Niektórzy wybierają jedną gałąź do badania, niekoniecznie o swoim nazwisku rodowymi i starają się dojść do jak najbardziej zamierzchłych czasów, inni starają się znaleźć jak najwięcej kuzynów i powinowatych, czy po prostu zgromadzić w drzewie jak najwięcej osób. Genealogia hobbistyczna też nie musi dotyczyć własnej rodziny, są osoby pracujące nad rodzinami sławnych ludzi czy mieszkańców całych wiosek. Są też genealodzy skupiający się na jednej lub kilku osobach starając się zdobyć jak najwięcej o nich informacji, a nie tylko kiedy ktoś się urodził i zmarł.

Na początku swojej przygody z historią rodziny chciałem znaleźć jak najwięcej swoich przodków oraz wszystkich kuzynów i powinowatych. Dlatego też wpisałem to co wiedziałem do geni.com, myheritage.pl (wcześniej moikrewni.pl), ancestry.com. i sam nawet nie pamiętam gdzie jeszcze. Opłaciło się. Odnaleźliśmy się z kilkoma fantastycznymi kuzynami. Ale, niektóre drzewa współtworzone zaczęły się rozrastać do absurdalnych rozmiarów – na myheritage jest 10 tys. osób, na geni jestem powiązany z ponad 100 milionami osób! Stwierdziłem, że nie tędy droga i zacząłem opisywać kim byli moi przodkowie – jakie mieli zawody, gdzie się uczyli i mieszkali, co dokładnie robili w swoim życiu i z kim się przyjaźnili.

Genealogia – źródła metrykalne

Poszukiwania dokumentów do 100 lat wstecz prowadzi się w Urzędach Stanu Cywilnego. Urząd może nam wydać dokumenty tylko dotyczące naszej najbliższej rodziny – rodziców, dziadków, ale na przykład już nie cioci. Ponadto, czasami w niektórych urzędach trudno otrzymać kopię aktu (ksero, zdjęcie cyfrowe czy skan) nie mające mocy prawnej, a jest wydawany tylko urzędowy odpis, który jest nie tylko droższy, ale również zawiera mniej informacji. Zagadnienia związane z aktami USC zostały bardzo wnikliwie opisane w More Maiorum w zakładce porady prawne dla genealogów.

Starszych dokumentów możemy szukać w Archiwach Państwowych (dostępnych także on line), Archiwach Kościelnych, Archiwach Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich czyli Familysearch, na stronach PTG czy metrykach w Genbazie. Często najlepszym przewodnikiem po zawartości tych archiwów są bazy indeksów aktów metrykalnych jak na przykład Geneteka, Basia, Poznań Projekt – baza indeksów WTG „Gniazdo”, PomGenBaza – baza indeksów PomTG, Regionalna Baza Indeksów – baza indeksów lubgens.eu.

Genealogia – źródła poza metrykalne

Oprócz aktów metrykalnych ważne są inne źródła jak stare gazety, pamiętniki i wszelkiego rodzaju spisy. Wiele ciekawych informacji możemy zdobyć w archiwach różnych instytucji. Dla mnie szczególnie przydatne były:
– archiwum Uniwersytetu Warszawskiego, o którym pisałem we wpisach o moich dziadkach: Babci Wandzie Markowskiej oraz Dziadka Adama Markowskiego,
– archiwum SGH po dokumenty Babci Wandy Zaruskiej po mężu Smolińskiej.
– archiwum Prezydenta RP, które pozwoliło mi zdobyć informacje o powstańczych losach cioci Elżbiety Polkowskiej
– archiwa na Węgrzech, dzięki którym odzyskałem wiarę, że genealogia rodu Dumów jest do odkrycia oraz poznałem swoją węgierską i amerykańską rodzinę
Największe archiwum dotyczące Powstania Styczniowego spłonęło w Warszawie w 1944 roku, a ocalałe dokumenty są rozproszone po niemal wszystkich muzeach i archiwach w Polsce. Jednak udało mi się znaleźć wyrok jaki wydano na mojego przodka Walentego Wyrzyka, wspomnienie o nim jak był na zesłaniu, a nawet jego zdjęcia z tego okresu.

W przypadku poszukiwania przodków wśród urzędników bardzo przydatne są Kalendarzyki Polityczne wydawane w Królestwie Polskim oraz szematyzmy z terenów Galicji najpełniej prezentowane na stronach Małopolskiego Towarzystwa Genealogicznego.

O losach mieszkańców największych miast bardzo dużo można się dowiedzieć z gazet. Doskonałym przykładem jest historia rodziny Geberów. Dlatego poświęciłem też wpis zagadnieniu jak szukać w bibliotekach cyfrowych.

Co ciekawe, widzę coraz więcej młodych zapaleńców traktujących poszukiwanie przodków na poważnie. Co więcej, stworzenie podstawowego drzewa genealogicznego wchodzi w skład nauczania w szkole podstawowej. Co prawda, pojęcie drzewa genealogicznego wprowadzane w szkole, różni się od tego czym tak na prawdę nauka genealogia nazywa drzewem genealogicznym. Ale przynajmniej dowiedzą się co to jest genealogia. Dla rodziców, których dzieci mają przygotować drzewo genealogiczne do szkoły przygotowałem dwa poradniki jak zrobić drzewo genealogiczne i jak narysować drzewo genealogiczne rodziny. Pierwszy z nich zawiera podstawowe informacje jak odszukać przodków, a drugi jest o podstawowych zasadach rysowania drzew genealogicznych.

Jeden komentarz na temat “Genealogia – poszukiwanie przodków

  1. Maćku,
    wspomniałbym o jeszcze jednym źródle dla amatorów, zwłaszcza zajmujących sie terem Wielkopolski – Tekach Dworzaczka. Wprawdzie jest to tylko źródło wtórne – zawiera notatki poczynione podczas przeglądania różnych dokumentów przez autora. Jednak zawiera ogromną ilość danych zebranych w jednym miejscu, a do tego obecnie możliwe do przeszukiwania. Po znalezieniu wzmianki o jakimś interesującym dokumencie można w końcu odwiedzić odpowiednie archiwum i próbować odnaleźć oryginał.
    Dzięki Tekom udało mi sie znaleźć, skorygować lub uzupełnić dane kilkudziesięciu przodków żyjących w XVII i XVIII wieku.

Dodaj komentarz